Wiara, biblioteki i Internet

Ks.. Krzysztof Gonet


Spis treści
1. Świat globalnego porozumienia w roku 2000 a “pełnia czasu” w roku 0
2. Jak wykorzystamy internetowe możliwości?
3. Jak wybierać to co potrzebne, wartościowe i dobre w zalewającym nas oceanie informacji?
4. Co zostanie po naszej cywilizacji?
5. Polskie biblioteki kościelne a internet

1. Świat globalnego porozumienia w roku 2000 a “pełnia czasu” w roku 0

“Świat globalnego porozumienia”, który budujemy na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia przypomina warunki, które nastały na przełomie “starej” i “nowej ery” w roku 0. Św. Paweł określił tamten moment “pełnią czasu”. [Gal 4,3]

Ta pełnia miała jednak nie tylko religijny wymiar. Ten czas, gdy Bóg wszedł w ludzką historię stając się człowiekiem, był jednak niezwykły również w całkiem materialnym wymiarze.

Opisane warunki dawały niezwykłą możliwość międzyludzkiej komunikacji. W ówczesnych warunkach, dwa tysiące lat temu tak właśnie wyglądał “świat globalnego porozumienia”.

Czyż nie możemy znaleźć w tym analogii do naszej współczesnej sytuacji, gdy na przełomie kolejnych tysiącleci powstaje fascynujące zjawisko Internetu? W artykule “Czyj jest Internet?”, w czasopiśmie PC–Kurier, Tadeusz Wypych tak definiuje to zjawisko: “ … Internet to przede wszystkim narzędzie o bezprecedensowym potencjale komunikowania się ze sobą ludzi, zapoznawania się z dorobkiem cywilizacyjnym w skali globu — pewne dobro ogólne, używane wspólnie.”[2]

[2] Tadeusz Wypych: Czyj jest Internet? “PC Kurier” 8 maja 1997, s. 44