|
Pytanie (zadane przez: kasia w dniu: 2005-03-17) : Od wielu lat mam problemy z masturbacja.Pomocy (Nr pytania: 13)
Odpowiedź (udzielona przez: Mariola Andrzejczuk w dniu: 2005-03-18) : U dziewcząt masturbacja jest związana najczęściej z przypadkowym odkryciem towarzyszącej temu przyjemności seksualnej. U wielu dziewcząt jest to sposób odreagowania na smutek, poczucie samotności, nastrój rozmarzenia i chęć doświadczenia czyjejś bliskości. Wśród innych najczęściej spotykanych przyczyn uprawiania samogwałtu należy wyróżnić stres, od którego ucieczką jest masturbacja, dająca chociaż przez chwilę wyzwolenie od kłopotów, konfliktów, napięć i niepokojów. W tym kontekście staje się ona jak odruch sięgania po papierosa czy alkohol. Niejednokrotnie prowadzi to do błędnego koła: masturbacja → poczucie winy → niepokój i lęk → rozładowanie przez następny akt samogwałtu. Przyczyną masturbacji mogą być także zaburzenia neurotyczne, których przyczyną jest obsesja i lęk. W innym przypadku autoerotyzm może być próbą wyrwania się ze smutnej dla człowieka rzeczywistości, z którą nie może on sobie poradzić. Faktu masturbacji nie można demonizować, lecz starać się dojść do źródła swoich niepokojów i nauczyć się radzenia sobie z nimi. Próbując wyzwolić się z nałogu masturbacji, należy położyć większy akcent na osobistą modlitwę w celu pogłębienia osobistej relacji z Bogiem. Bardzo ważnym elementem duchowego wzrostu i walki z wszelkim grzechem jest życie sakramentalne, a przede wszystkim Sakrament pojednania i Eucharystia. Stanowią one bowiem duchowe zaplecze życia ludzkiego, bez którego żaden chrześcijanin nie może egzystować. Jednym ze sposobów walki jest unikanie bezczynności i samotności. Uciekając przed natrętnymi myślami i obrazami, które rodzą się w wyobraźni warto zająć się jakąś godziwą rozrywką czy „uciec” do grona przyjaciół. Innym sposobem walki z nałogiem jest sport, wysiłek fizyczny, którego systematyczne uprawienie wzmacnia tak bardzo osłabioną przez grzech wolę. Jeśli tak, jak u Ciebie masturbacja trwa wiele lat możemy mówić o uzależnieniu. A wychodzenie z każdego nałogu nie jest ani proste ani szybkie. Dlatego konieczna jest, zapożyczona od wychodzących z nałogu alkoholików, metoda małych kroków. Nie myśl „już nigdy tego nie zrobię” ale codziennie rano powtarzaj sobie „dziś tego nie zrobię” I codziennie zaczynaj od nowa. Nawet, jeśli dziś Ci się nie uda. Wstań jutro i zacznij od początku. Każdego dnia, pomału. Aż do pełnego sukcesu. ( w mojej odpowiedzi sięgnęłam po wypowiedź ojca Jerzego Szyran OFMConv)
|