fot. HLICo drugi Polak sprzeciwia się zabijaniu dzieci nienarodzonych. Choć liczba przeciwników aborcji rośnie, to jednak popiera ją ok. 45 proc. społeczeństwa - wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS.

Zwolennikami prawa do aborcji najczęściej są osoby określające swoje poglądy jako lewicowe, nieuczestniczące w praktykach religijnych. Im częściej ankietowani biorą udział w mszach i nabożeństwach, tym rzadziej deklarują poparcie dla prawa do przerywania ciąży – zaznacza Katarzyna Kowalczuk z CBOS komentując przeprowadzone w czerwcu badania.

Od 1992 roku zmalała akceptacja prawa do przerywania ciąży w razie diagnozy, że dziecko urodzi się upośledzone (o 11 punktów), i w jeszcze większym stopniu z powodu sytuacji materialnej kobiety (o 21 punktów). W ostatnich latach zmalało również poparcie dla prawa do aborcji, jeśli kobieta jest w trudnej sytuacji osobistej (o 15 punktów od 2002 roku)
lub po prostu nie chce mieć dziecka (o 9 punktów od 1999 roku).

Co drugi dorosły Polak (50 proc.) sprzeciwia się prawu do aborcji, jednak za całkowitym zakazem przerywania ciąży jest co siódmy respondent (14 proc.), a ponad jedna trzecia ankietowanych twierdzi, że powinny być od niego wyjątki. Jednocześnie prawie połowa badanych (45 proc.) uważa, że aborcja powinna być dozwolona. W tej grupie 7 proc. pytanych deklaruje swoje poparcie dla przerywania ciąży bez żadnych ograniczeń, a 38 proc. opowiada się za pewnymi ograniczeniami.

W latach dziewięćdziesiątych nastąpił zwrot ku bardziej konserwatywnym opiniom na ten temat – czytamy w analizie Centrum. Mimo iż zwolennicy aborcji liczebnie dominowali nad jej przeciwnikami, różnica ta malała. W 2006 roku, kiedy na nowo rozgorzały dyskusje na skutek projektu zmian w konstytucji, zmierzających do wprowadzenia całkowitego zakazu przerywania ciąży, po raz pierwszy liczba przeciwników prawa do aborcji przeważyła nad jego zwolennikami. Obecnie, tak jak w 2007 roku, odsetki przeciwników i zwolenników są zbliżone (choć w przeciwieństwie do wyników sprzed paru lat nieznaczną przewagę mają osoby o postawach antyaborcyjnych).

Za całkowitym zakazem przerywania ciąży najczęściej (53 proc.) opowiadają się osoby biorące udział w praktykach religijnych częściej niż raz w tygodniu. „Należy jednak zwrócić uwagę na szczególną zależność między tą kategorią zaangażowania religijnego a wiekiem. Osoby biorące udział w mszach, nabożeństwach i innych praktykach religijnych kilka razy w tygodniu są zazwyczaj w starszym wieku" – zwraca uwagę analityk CBOS.

Poparcie dla całkowitego zakazu aborcji częściej niż inni deklarują badani z wykształceniem podstawowym, osoby niezadowolone z własnych warunków materialnych respondenci powyżej 64 roku życia, renciści, rolnicy oraz mieszkańcy wsi.

Zwolennikami prawa do aborcji bez żadnych ograniczeń są najczęściej osoby, które w ogóle nie uczestniczą w praktykach religijnych i określają swoje poglądy polityczne jako lewicowe.

Większość Polaków akceptuje przerywanie ciąży w sytuacjach, w których dopuszcza je obecnie obowiązujące prawo. Od 1993 roku obowiązuje prawo pozwalające na aborcję jedynie w przypadku, gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie upośledzony lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Dużo mniejsze jest poparcie dla prawa do aborcji w sytuacjach, które obecnie są zabronione. Mniej więcej co czwarty respondent zgadza się ze stwierdzeniem, że aborcja powinna być dozwolona, jeśli kobieta jest w ciężkiej sytuacji materialnej (26 proc.) lub osobistej (23 proc). Prawie co piąty badany uważa, że takie prawo powinno jej przysługiwać także w sytuacji, kiedy po prostu nie chce mieć dziecka.

Ankietowani z miejscowości liczących od 20 do 100 tys. ludności prawie dwukrotnie częściej niż mieszkańcy wsi akceptują prawo do aborcji, a mieszkający w miastach od 100 do 500 tys. – ponad trzykrotnie częściej.

Prawie połowa badanych (45 proc.) uważa, że kobiety poddające się zabiegom aborcji popełniają grzech, a niemal dwie piąte (39 proc.) tak samo ocenia lekarzy wykonujących takie zabiegi. Około jednej trzeciej ankietowanych obciąża odpowiedzialnością w tej sprawie polityków uchwalających prawo dopuszczające przerywanie ciąży (35 proc.) oraz osoby popierające to prawo (33 proc.). Należy jednak zwrócić uwagę, że prawie co piąty badany wstrzymał się od oceny takich sytuacji w kategoriach grzechu.

wiadomość Katolickiej Agencji Informacyjnej