Drukuj
fot. ChristinaPapieska Akademia „Pro Vita" pracuje nad dokumentem na temat tzw. syndromu postaborcyjnego, który prowadzi niektóre kobiety do banalizacji przerwania ciąży.

Mówi o tym w długim wywiadzie dla „L'Osservatore Romano" jej nowy prezes, ks. prał. Ignacio Carrasco de Paula. Zdaniem hiszpańskiego duchownego zbyt mało mówi się publicznie o tym zjawisku, „a przede wszystkim nie usiłuje się wypracować żadnych wskazań". Przypomina ponadto, że „aborcja, oznacza nie tylko zabicie niewinnej istoty, ale głęboko odbija się na świadomości kobiety, która się do niej ucieka".

„Istnieje oprócz tego inny aspekt, który należy uwzględnić w tej patologii, który według nas jest znacznie groźniejszy. Mówi się o nim niewiele i dlatego mniej niepokoi on opinię publiczną, ale też i środowisko naukowe. To groźne zjawisko przyzwyczajenia do aborcji.

Problem pojawił się w całej swej powadze już dwadzieścia lat temu, kiedy po tragicznym trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło Armenię w 1988 roku, ekipa lekarzy z kliniki 'Gemelli', która pospieszyła na pomoc ludności, stwierdziła, że wiele tamtejszych kobiet przerwało ciążę już ponad dwadzieścia razy. Aborcja była dla nim czymś w rodzaju "wypicia kawy". Mówiono o dramatycznym zjawisku całkowitego wyeliminowania wrażliwości moralnej, gdy chodziło o aborcję. Dramat, na który niedawna komercjalizacja pigułki Ru486 może wystawić mieszkańców Europy. Nie ulega bowiem wątpliwości, że ułatwienie tej praktyki może oznaczać banalizację aborcji, a więc przekształcić niepożądaną ciążę w coś w rodzaju przykrego przeziębienia, którego można się pozbyć zażywając pastylkę".

Właśnie dlatego Papieska Akademia „Pro Vita" pracuje nad specjalnym dokumentem poświęconym temu zjawisku. W toku są również prace nad dokumentem na temat komórek macierzystych z pępowiny. Ks. Ignacio Carrasco de Paula zwraca także uwagę, że choć mniej mówi się dziś o eutanazji, nie przestaje ona niepokoić Kościoła, zmieniło się bowiem jedynie słownictwo: „Mówi się więc o przerwaniu sztucznego utrzymywania przy życiu, o położeniu kresu sztucznemu odżywianiu i hydratyzacji, o przerwaniu terapii". Zwraca uwagę na problemy związane z określeniem chwili śmierci: czy jest to zaprzestanie bicia serca, czy też tzw. „śmierć mózgowa". Odpowiedź na te pytania wymaga bardzo skrupulatnego studium, refleksji, zgłębiania na podstawie osiągnięć nauki, a także etyki czy moralności. „Prace te prowadzone są już od dawna i chodzi o ich kontynuowanie" – zaznacza w wypowiedzi dla watykańskiego dziennika nowy prezes Papieskiej Akademii „Pro Vita".

Ks. prał. Ignacio Carrasco de Paula urodził się w 1937 r. w Barcelonie. Jest doktorem zarówno filozofii jak i nauk medycznych. Był wykładowcą bioetyki na Uniwersytecie Katolickim Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rzymie (Klinika Gemelli) i dyrektorem Instytutu Bioetyki tej uczelni. W latach 2002-2009 był członkiem Komitetu ds. Eksperymentów Medycznych w należącym do Stolicy Apostolskiej szpitalu pediatrycznym Bambin Gesu', a w latach 1984/1985 - 1993/1994 był rektorem prowadzonego przez Opus Dei Papieskiego Uniwersytetu św. Krzyża w Rzymie. Od stycznia 2005 r. był kanclerzem Papieskiej Akademii „Pro Vita", a jej prezesem został 30 czerwca br. Należy do duchowieństwa prałatury personalnej Opus Dei.

 

Wiadomość Katolickiej Agencji Informacyjnej