Drukuj
fot. ajKatolikom brakuje wiedzy na temat spraw bioetycznych wyrażonej prostym językiem, a księża za mało interesują się tą problematyką – uważa ksiądz Piotr Sadkiewicz, znany z propagowania transplantacji. W rozmowie z KAI podkreśla, że osoby, które profesjonalnie zajmują się kwestiami bioetycznymi w Kościele, nie starają się popularyzować stanowiska katolickiego wśród wiernych.

„Bardziej wykorzystują tę problematykę do swoich celów naukowych, natomiast zbyt mało przekazują wiedzy – wyrażonej prostym, zrozumiałym językiem – przeciętnemu katolikowi" – zauważa ks. Sadkiewicz, proboszcz parafii w Leśnej na Żywiecczyźnie.

Zdaniem kapłana, odpowiedzialność ponoszą też zwykli księża. „Jako księża musimy się uderzyć w pierś. Przeciętny ksiądz za mało lub w ogóle nie interesuje się tym tematem. Nie interesuje się, bo to są bardzo trudne zagadnienia. Trzeba mieć choćby podstawową wiedzę medyczną oraz etyczną, żeby się wypowiadać na ten temat. Nie chcę nikogo obrazić, ale ogólny poziom wiedzy księży na takie tematy jak in vitro jest często na poziomie analfabetycznym. I dlatego często księża tego tematu nie podejmują – dodaje duchowny.
Według ks. Sadkiewicza kurie diecezjalne powinny wprowadzić cykle szkoleń, wykładów i konferencji prowadzonych przez specjalistów.

„Być może dzięki temu przecięty katolik wiedziałby na ten temat coś więcej, bo dowiedziałby się tego z ambony. Dziś, jeśli zwykły wierny coś wie, to tylko dzięki prasie katolickiej. Wiadomo, ile osób tę prasę czyta, dlatego większość czerpie tę wiedzę z przekazów medialnych, wiedzę bardzo często niezgodną z nauczaniem Kościoła" – dodaje kapłan.

 

Katolicka Agencja Informacyjna (27-10-2010)