Drukuj
fot. kajaGdyby Ministerstwo Zdrowia miało dodatkowe fundusze, powinno przeznaczyć je na narodowy program profilaktyki niepłodności – uważa profesor Bogdan Chazan.

W rozmowie z KAI dyrektor Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie oraz były konsultant krajowy ds. ginekologii i położnictwa skomentował fakt, że Ministerstwo Zdrowia wyraziło gotowość finansowania zapłodnienia in vitro.

Tymczasem zdaniem prof. Chazana, najważniejsze byłyby działania dotyczące profilaktyki niepłodności. Uważa on, że z budżetu powinny być także przeznaczone środki na jej leczenie. Przypomina, że medycyna zna lecznicze zabiegi, które usuwają stan niepłodności. Dlatego rozwiązanie tego problemu powinno być dostrzeżone nie tylko z perspektywy par, które chcą go rozwiązać poprzez in vitro, ale także leczenia przyczyn niepłodności.

Prof. Chazan przypomniał, że obecnie NFZ nie refunduje zaawansowanych procedur operacyjnych leczenia niepłodności. Ich koszty przekraczają sumy, które przeznacza na ten cel NFZ. „Gdybyśmy chcieli wykonywać zabiegi, takie jakie są robione na świecie, z użyciem np. płynów przeciwzrostowych, to musielibyśmy dopłacać do tego rodzaju procedury. Wobec tego ich się nie dokonuje, bo NFZ ich nie refunduje – podkreślił.

Zdaniem profesora, na zjawisko niepłodności trzeba spojrzeć szerzej, jako na problem wymagający prewencji i podejścia przyczynowego. „Trzeba leczyć przyczyny niepłodności, a in vitro (pomijając problem czy jest ono złe czy dobre) powinno być ostatnim etapem postępowania. Tymczasem powinniśmy się koncentrować na zapobieganiu i leczeniu przyczyn" – stwierdził prof. Chazan.

 

Katolicka Agencja Informacyjna (03-11-2010)