film "Bella"W najbliższym czasie w wybranych polskich kinach pojawi się film produkcji amerykańskiej BELLA.

Nina - piękna kelnerka z restauracji meksykańskiej w Nowym Yorku i Jose - tajemniczy, małomówny i niezwykle przystojny szef kuchni. Choć pracują ze sobą już 4 lata, nic o sobie nie wiedzą.

My poznajemy bohaterów w dniu, w którym Nina traci pracę. Kilkanaście minut wcześniej jej podejrzenia o ciąży potwierdziły się. Bez męża, nawet partnera, bez bliskich, własnego mieszkania, bez pracy... z dzieckiem. Decyzja mieszkanki amerykańskiej metropolii wydaje się oczywista. Ale w finale filmu nic nie jest takie i nikt nie jest taki, jak na początku.

Bella to film ukazujący zaledwie jeden dzień. Z minuty na minutę poznajemy bohaterów a sądy zmieniają się z każdym poznanym wątkiem. Na naszych oczach powstaje delikatna nić wzajemnej relacji, zaufania i to ona wpłynie na życie tych dwojga a dokładnie trojga.

„Chciałem napisać love story, która nie jest tylko opowieścią o romansie pomiędzy mężczyzną i kobietą, ale także o tym, jak cierpienie może stać się początkiem odkupienia. Chciałem zrobić film, który pokazuje, że zawsze możliwy jest wybór nieprowadzący do moralnego upadku. Ten film oddaje hołd życiu, rodzinie, przebaczeniu" – mówi Alejandro Monteverde reżyser filmu. Wytwórnia, w której film powstał nosi znaczącą nazwę Metanoia, czyli Nawrócenie. „Ten film powstał z serca. Mamy nadzieję, że Metanoia zrealizuje więcej filmów oddających cześć Bogu – dodaje reżyser. – Zakładamy, że jeżeli Stwórca patrzy na nasze dzieło, nie musi zamykać oczu".

Po premierze filmu znany katolicki dziennikarz Tim Drake wydał książkę „Za kulisami »Belli«". W rozdziale „Nowe życie" opisuje niezwykłe historie, jakie wydarzyły się po obejrzeniu filmu przez matki planujące aborcję. – Kobiety zmieniały podjęte decyzje, ocalając życie nienarodzonym. Przytacza także historię, która miała miejsce jeszcze przed realizacją filmu. Eduardo Verástegui, który gra w filnie główną rolę, chcąc się dobrze do niej przygotować, odwiedził jedną z klinik aborcyjnych. Przed kliniką stała pikieta pro life, która rozmawiała z parą młodych ludzi planujących aborcję. Para znała tylko hiszpański, więc aktor podjął się tłumaczenia rozmowy. A jako gwiazdor został natychmiast rozpoznany. Po długiej rozmowie para zrezygnowała z wizyty w klinice, by sprawę przemyśleć. Jakiś czas później, już po zdjęciach do filmu, do domu aktora zadzwonili ci właśnie młodzi ludzie z informacją, że urodził im się syn. Nazwali go Eduardo. Verástegui nazywa chłopca pierwszym owocem „Belli". Według Drake'a, takich owoców jest już 21.

Film BELLA zdobył nagrodę "People's Choice Award" na MFF w Toronto i wiele innych nagród. Zaledwie miesiąc temu - w październiku - był wyświetlany w kinach w Wielkiej Brytanii.

BELLA będzie pokazywany od 10 grudnia br. w sieci Cinema City w następujących kinach:

  • Warszawa: Mokotów, Sadyba, Arkadia
  • Kraków: Bonarka
  • Poznań: Kinepolis
  • Katowice: Punkt 44
  • Toruń
  • Bydgoszcz
  • Łódź: Manufaktura
  • Gliwice

(wykorzystano fragmenty artykułu Edwarda Kabiesza opublikowanego w „Gościu Niedzielnym" 05/2009)