Fot. EJSOkoło 30 osób - z Krucjaty Młodych oraz obrońców życia, którzy zwołali się za pośrednictwem Facebooka - pikietowało dziś pod warszawskim Szpitalem Bielańskim przeciwko dokonywanych tam aborcji na dzieciach z zespołem Downa.

"Ogłoszone niedawno Sprawozdanie Rady Ministrów potwierdziło okrutną prawdę. W Polsce z roku na rok zabija się coraz więcej chorych dzieci. W 2009 roku było ich 510, w 2010 roku 614. Ordynator Oddziału Ginekologiczno– Położniczego Romuald Dębski przyznał niedawno, że do Szpitala Bielańskiego przyjeżdżają kobiety z całej Polski, gdyż szpital ten oferuje się zabijać chore dzieci, w tym również dzieci z zespołem Downa.

Misją i zadaniem lekarzy, a także szpitali, jest ratowanie ludzkiego życia, a szczególną troską powinno się otaczać dzieci chore. W Szpitalu Bielańskim leczy się je na Oddziale Pediatrycznym i Neonatologicznym, a zabija na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym. Przychodzimy tu dziś, by stanąć po stronie najsłabszych. Sprzeciwiamy się barbarzyństwu, które ma miejsce za murami tego szpitala. Domagamy się zaprzestania zabijania dzieci" - ulotki tej treści rozdawali uczestnicy pikiety.

- Pikieta przebiegała spokojnie, lekarze szpitala wychodzili, by przyjrzeć się pikietującym, ale poinformowano nas, że dyrekcja była tego dnia niedostępna - powiedziała w rozmowie z KAI Aleksandra Michalczyk. Zapewniła, że to nie jedyna pikieta, jaką zorganizują obrońcy życia.

Informacje o tym, że kobiety przyjeżdżają specjalnie do szpitala na warszawskich Bielanach, by abortować swoje chore dzieci ujawniono przy okazji sprawy kobiety, której odmówiono aborcji w Poznaniu. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu wydał oświadczenie, że zespół Downa nie jest wskazaniem do dokonania aborcji. Kobiecie udało się jej poddać właśnie w Szpitalu Bielańskim Warszawie.

 

Katolicka Agencja Informacyjna