O zakaz in vitro i większą troskę o polskie rodziny zaapelowała Polska Federacja Ruchów Obrony Życia (PFROŻ), która zrzesza 130 organizacji. Dzisiaj w Warszawie odbyło się sympozjum „Jak skutecznie bronić życia we współczesnej Polsce".

Przed rozpoczęciem spotkania obrońcy życia wystosowali apel do władz państwowych i samorządowych, w którym zwracają uwagę na najpilniejsze problemy. Wobec promocji metody sztucznego zapłodnienia in vitro, domagają się zakazu tej metody, która powoduje śmierć wielu ludzkich zarodków, czyli dzieci poczętych. W zamian postulują rozpowszechnianie i dofinansowanie naturalnej metody leczenia niepłodności – naprotechnologii. Domagają się także prawnych działań w celu wyeliminowania promocji i sprzedaży środków wczesnoporonnych.

Obrońcy życia zwracają też uwagę na sytuacje polskich rodzin, domagając się podwyższenia świadczeń rodzinnych i progu do nich uprawniającego, wzmocnienia wsparcia rodzin wielodzietnych, upowszechnienia urlopu wychowawczego oraz wprowadzenia mediacji w sprawach o rozwód i separację. Ubóstwo polskich dzieci – zwłaszcza tych z rodzin wielodzietnych – wytyka nam nawet Unia Europejska.

"Jako obrońcy życia jesteśmy rozczarowani exposé premiera Donalda Tuska" – mówił dziennikarzom dr Paweł Wosicki, prezes PFROŻ. – Choć coraz więcej się mówi o sytuacji polskich rodzin i kryzysie gospodarczym, zabrakło w wystąpieniu premiera wsparcia dla rodzin wielodzietnych. Z odebrania becikowego najbogatszym, nie wynika nic dla ubogich rodzin, a to właśnie rodziny wielodzietne są najuboższe" – zaznaczył.

Zdaniem Wosickiego, realną pomocą byłoby podwyższenie świadczeń socjalnych dla rodzin wielodzietnych i podwyższenie progu uprawniającego do nich.

Podczas konferencji przypominano też, że 4 lata temu ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz obiecywała rozwiązanie kwestii in vitro w duchu ochrony życia. Po upływie całej kadencji nie rozwiązano tego problemu i nadal in vitro jest przeprowadzane w Polsce bez żadnych regulacji prawnych.

Przy okazji zaprezentowano też apel 290 naukowców, w którym wyrażają oni swój sprzeciw wobec sztucznej metody zapłodnienia, która niesie ze sobą śmierć niewykorzystanych w tym procesie ludzkich zarodków oraz poparcie dla naturalnej metody leczenia bezpłodności jaką jest naprotechnologia. Opiera się ona na obserwacji cyklu kobiety i pomaga zdiagnozować przyczyny niepłodności, a następnie ich leczenie.

Obrońcy życia podkreślają, że naprotechnologia jest nie tylko skuteczniejsza od in vitro, ale i kilkakrotnie tańsza, dlatego postulują jej dofinansowanie przez państwo.

Wiceprezes PFROŻ, Ewa Kowalewska zwracała także uwagę na kryzys demograficzny. W polskich rodzinach rodzi się za mało dzieci. By było ich wystarczająco dla zapewnienia zastępowalności pokoleń, powinno być ich co najmniej troje w rodzinie. Jednak rodzin wielodzietnych w Polsce jest bardzo mało. "Potrzeba nam takich rozwiązań pomocowych dla małżeństw, by kobiety chciały i mogły rodzić więcej dzieci, a by się tak stało trzeba im zapewnić warunki do wychowywania potomstwa" – podkreśliła.

Obrońcy życia zwracali też uwagę, że lepiej jest przeznaczyć środki finansowe na badania wykrywające przyczyny bezpłodności i na jej leczenie niż na in vitro, które jest szkodliwe dla zdrowia matki i dziecka a do tego jest mniej skuteczne niż naturalne i nieszkodliwe metody.

Podczas sympozjum prof. Wojciech Łączkowski, b. sędzia Trybunału Konstytucyjnego, przestrzegał przed nadmiernym zaufaniem do rozwiązań prawnych. "Zbyt małą uwagę poświęcamy na mówienie o odpowiedzialności moralnej pojedynczych osób za własne decyzje" – ocenił. Jego zdaniem, trzeba kłaść większy nacisk na wychowanie człowieka tak, by postępował moralnie i by był za swoje czyny odpowiedzialny, zamiast skupiać się tylko na prawnych aspektach i oczekiwać, że prawodawca zmusi do moralnych zachowań.

Dr Ewa Prokop z MaterCare Polska mówiła o niebezpiecznych skutkach aborcji dla kobiet, które się im poddały. Są one bardziej narażone na uzależnienia, depresję oraz bezpłodność. Zwracała również uwagę na niedokładność badań prenatalnych – niekiedy zdarza się, że dają fałszywe wyniki, a czasem choroba czy upośledzenie dziecka nie są tak znaczne jak wynika to z badań.

Dr Prokop zwracała uwagę, że lekarze mają wielki wpływ na decyzję rodziców o tym czy dokonać aborcji czy też nie. Spoczywa więc na nich ogromna odpowiedzialność. Z drugiej zaś strony, często łamie się sumienia lekarzy zmuszając ich do wskazywania innych lekarzy, którzy dokonają aborcji lub do udziału w zabiegach in vitro. Stąd często katolicy, którzy zostają lekarzami wybierają specjalizacje, które pozostawiają im większą wolność sumienia.

Przypomniała też, że skóra dziecka nienarodzonego jest czuła na bodźce i odczuwa ból, zwłaszcza ból jaki zadaje się dziecku podczas aborcji. Zdaniem dr Prokop, należy – zamiast propagować aborcję i środku antykoncepcyjne – nawoływać do wstrzemięźliwości, czystości przedmałżeńskiej.

Prof. dr hab. Janina Palus z Krakowa mówiła o skutkach różnych typów edukacji seksualnej w Europie i w Polsce. Istnieją bowiem trzy typy – A., która polega na wychowywaniu do wstrzemięźliwości, B., która uczy sposobów zapobiegania ciąży oraz C, będąca połączeniem A i B.

Na zachodzie Europy dominuje edukacja typu B. W Polsce od 1998 roku w szkołach prowadzona jest edukacja typu A. Zdaniem prof. Palus, skutkuje to mniejszą liczbą ciąż u nastoletnich dziewcząt, mniejszym wskaźnikiem legalnie przeprowadzanych aborcji u nieletnich a także mniejszym wskaźnikiem zakażeń chorobami wenerycznymi niż w krajach, gdzie w szkołach jest edukacja seksualna typu B.

Zorganizowane w stołecznej Galerii Porczyńskich sympozjum „Jak skutecznie bronić życia we współczesnej Polsce" odbyło się pod patronatem bp. Kazimierza Górnego, przewodniczącego Rady Episkopatu ds. Rodziny.

Biskup przekazał list do uczestników sympozjum, w którym zaznaczył, że w obliczu zabijania niewinnych dzieci, mamy obowiązek stanąć po stronie ofiar a nie po stronie agresora. Tłumaczy w nim, że nie można zajmować neutralnego stanowiska, gdy zabijane są dzieci, mamy tez jako społeczeństwo domagać się prawa, które będzie bronić życia.

 

Katolicka Agencja Informacyjna