fot. HLIUstawa stanu Nebraska zakazująca zabijania dzieci od 20. tygodnia ciąży ze względu na ból, jaki odczuwają, nie tylko chroni życie, ale zmienia sposób patrzenia na człowieczeństwo nienarodzonej istoty – podkreśla Mary Balch z Narodowego Komitetu na Rzecz Prawa do Życia w USA.
Działaczka przypomina, że zwrócenie uwagi na to, że 20 tygodniowe dziecko w łonie matki odczuwa ból skróciło m.in. taki proceder, jakiego dopuszczał się w tym stanie LeRoy Carhart z Omahy – „specjalista" od tzw. późnych aborcji. Co więcej, projekt ustawy „Pain Capable Unborn Child Protection Act" zainicjował szeroką dyskusję nt. człowieczeństwem nienarodzonego dziecka.

„Ta dyskusja zmieniła pokolenie. Dzieci, które dorastały podczas tej debaty są bardziej za życiem niż jakiekolwiek pokolenie przed nimi od czasu legalizacji aborcji w 1973 roku" – podkreśla obrończyni życia.

Zdaniem Balch, ustawa z Nebraski przesuwa akcenty w debacie o aborcji. „Nie mówimy o wieku nienarodzonego dziecka, ale raczej dyskutujemy o eksplozji ludzkiego rozwoju, jak dokonuje się w tajemnicy - w łonie matki" – zaznacza.

Podkreśla przy tym, że perspektywa ta może zmienić następne pokolenie pod względem tego, jak postrzega ono zabijanie nienarodzonego dziecka „bez względu na jego wiek". Według działaczki, podnoszona w debacie o aborcji kategoria dotycząca zdolności płodu do samodzielnego życia poza organizmem matki skupia się na wieku nienarodzonego dziecka, gdy tymczasem w skutecznej walce o obronę życia nie powinno to być istotne.

Ustawa stanu Nebraska, zakazującą dokonywania aborcji po 20. tygodniu ciąży ze względu na odczuwany przez dziecko ból, weszła w życie w kwietniu 2010 roku. Działacze pro-life nie wykluczają, że ustawa zostanie zaskarżona przed Sądem Najwyższym przez środowiska proaborcyjne. To pierwszy tego typu akt prawny w USA, który chroni nienarodzone dziecko przed aborcją, powołując się na badania naukowe nt. ból odczuwanego przez płód w łonie matki.

 

Katolicka Agencja Informacyjna