Większość Amerykanów opowiada się za znacznym ograniczaniem aborcji – wynika z sondażu zamówionego przez Rycerzy Kolumba w USA. Prawie 40 lat po tym jak Sąd Najwyższy, zalegalizował aborcję w Stanach Zjednoczonych prawo stoi w sprzeczności z poglądami większość amerykańskiego społeczeństwa – komentuje wynik badania, kierujący najliczniejszą na świecie organizacją katolików świeckich, najwyższy rycerz zakonu, Carl Anderson.

Czarna MadonnaObrońcy życia z 18 krajów spotkają się 28 stycznia na Jasnej Górze, by zawierzyć cywilizację życia Matce Bożej. Zostanie też poświęcona kopia obrazu Czarnej Madonny, która odbędzie potem pielgrzymkę "od oceanu do oceanu" - zaczynając od Rosji przez Azję i Europę, od Władywostoku do Fatimy.

W uroczystości wezmą udział przedstawiciele ruchów pro-life z Polski, Białorusi, Ukrainy, Rosji, Kazachstanu, Łotwy, Litwy, Słowacji, Czech, Węgier, Austrii, Włoch, Niemiec, Szwajcarii, Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii i USA. Będą obecni także kapłani oraz przedstawiciele prawosławnych ruchów obrony życia z Rosji, Ukrainy i Białorusi. Przybędzie też nowy wiceprezydent Human Life International z USA - o. Peter West.

[z zasobów Internetu]Formą sprzeciwu wobec powszechnej praktyki selektywnych aborcji i zabijania w Indiach urodzonych już dziewczynek był obchodzony 24 stycznia w tym kraju Narodowy Dzień Dziewczynek. Stanowi on też próbę zmiany tamtejszej mentalności, w której narodziny dziecka płci żeńskiej widziane są, jako ciężar.

Przy tej okazji poinformowano, że tylko jedna na 13 dziewczynek jest wstanie dożyć 6 lat. W ostatnich trzech dekadach zabito w Indiach na skutek selektywnych aborcji ponad 12 milionów dziewczynek, w tym 6 milionów od 2001 r.

Fot. MSZJak radzić sobie z żałobą po nienarodzonym dziecku i jak pomagać rodzicom po poronieniu - rozmawiano podczas spotkania 24 stycznia w Bydgoszczy. W całym kraju każdego dnia ma miejsce sto poronień.

Spotkanie z Małgorzatą Bronką ze Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu zorganizowali studenci „Diakonii życia" przy bydgoskim Duszpasterstwie Akademickim „Arka".

San FranciscoPonad 40 tys. osób przeszło ulicami San Francisco w ósmym Marszu dla Życia. Z roku na roku coraz więcej ludzi w tym mieście na Zachodnim Wybrzeżu USA manifestuje swe przywiązanie do wartości życia i rodziny. W 2005 roku, w pierwszym marszu w obronie życia, było 7,5 tys. uczestników.

Zaopatrzeni w bębny, banery i kolorowe koszulki z hasłami pro-life obrońcy życia śpiewali, skandowali i modlili się. Wypisane slogany przypominały, że „Aborcja krzywdzi kobiety", „Mężczyźni żałują utraconego ojcostwa", a „Pielęgniarki domagają się etycznych standardów w pracy". Ramię w ramię szli uczniowie i studenci, klerycy, księża, siostry zakonne, duchowni różnych wyznań i religii oraz przedstawiciele różnych organizacji broniących życia.