Bp Edward DajczakDo samorządów Koszalina, Kołobrzegu i Słupska wpłynęły wnioski postulujące dofinansowywanie procedur in vitro z miejskich budżetów. W tej sprawie wypowiedział się biskup koszalińsko-kołobrzeski Edward Dajczak. Jego zdaniem, w dyskusji o in vitro najważniejsze jest, często unikane, pytanie o poczęcie człowieka.

- W wielkiej dyskusji o in vitro - niestety niejednokrotnie nierzetelnej i bardzo upolitycznionej – musi najpierw paść pytanie najważniejsze: o poczęcie człowieka. To jest podstawowe pytanie, unikane najczęściej lub zamazywane terminem „początek ludzkiego życia" - uważa bp Dajczak.

[z zasobów Internetu]„Kościół katolicki nigdy nie nauczał, że życie dziecka poczętego jest ważniejsze od życia matki. Ich życie jest jednakowo cenne i święte z uwagi na wspólne im człowieczeństwo". W ten sposób rada stała episkopatu Irlandii odniosła się do głośnej sprawy śmierci Savity Halappanavar i jej dziecka, co media wciąż prezentują jako efekt obowiązywania w tym kraju zakazu aborcji.

Kard. Andre Vingt TroisO zagrożeniach dla małżeństwa i rodziny, jakie może pociągnąć za sobą tzw. prawo do „małżeństw dla wszystkich", mówił 19 listopada na konferencji prasowej w Ośrodku św. Ludwika w Rzymie kard. André Vingt-Trois. Metropolita paryski, przebywający obecnie w Watykanie z grupą biskupów francuskich w ramach wizyty „ad limina", odniósł się w ten sposób do proponowanych przez rząd przepisów zrównujących z małżeństwami związki osób tej samej płci i do masowych manifestacji przeciw nim, jakie odbyły się w wielu miastach Francji 17 bm.

Strasburg - Trybunał Praw CzłowiekaRząd rozważa odwołanie od październikowego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który zasądził odszkodowanie dla nastolatki, której w 2008 roku szpital w Lublinie odmówił legalnej aborcji - poinformował w Sejmie wiceminister spraw zagranicznych Maciej Szpunar. Dziewczyna dokonała aborcji w innym - wskazanym przez ówczesną minister zdrowia Ewę Kopacz - miejscu.

Bp Vincent JordyUmacnia się front przeciwników tak zwanych małżeństw homoseksualnych we Francji. Już 17 tys. burmistrzów i urzędników stanu cywilnego wyraziło dezaprobatę wobec rządowego projektu redefinicji małżeństwa.

Prezydent François Hollande godzi się na małe ustępstwa. Zapowiada, że w tej sprawie urzędnicy będą mieli prawo do sprzeciwu sumienia. Problem w tym, że we Francji doliczono się już stu miast, w których nie znajdzie się ani jeden urzędnik gotowy zarejestrować tak zwane małżeństwo jednopłciowe. Zapowiedziano też kolejne demonstracje w tej sprawie. W ubiegły weekend w samym Paryżu zgromadziły one ponad 200 tys. osób.