San FranciscoPonad 40 tys. osób przeszło ulicami San Francisco w ósmym Marszu dla Życia. Z roku na roku coraz więcej ludzi w tym mieście na Zachodnim Wybrzeżu USA manifestuje swe przywiązanie do wartości życia i rodziny. W 2005 roku, w pierwszym marszu w obronie życia, było 7,5 tys. uczestników.

Zaopatrzeni w bębny, banery i kolorowe koszulki z hasłami pro-life obrońcy życia śpiewali, skandowali i modlili się. Wypisane slogany przypominały, że „Aborcja krzywdzi kobiety", „Mężczyźni żałują utraconego ojcostwa", a „Pielęgniarki domagają się etycznych standardów w pracy". Ramię w ramię szli uczniowie i studenci, klerycy, księża, siostry zakonne, duchowni różnych wyznań i religii oraz przedstawiciele różnych organizacji broniących życia.

Jak wyjaśniała Eva Muntean, jedna z organizatorek wydarzenia, głównym przesłaniem Marszu - zorganizowanego 21 stycznia w przeddzień 39. rocznicy wyroku sądowego, legalizującego aborcję w USA - jest to, że kobietom, które cierpią na skutek dokonanej aborcji, można pomóc, że mogą one uleczyć swój ból.

Uczestnicy Marszu przeszli kilka kilometrów od Civic Center Plaza przed miejskim Ratuszem do Justin Herman Plaza, gdzie odbył się wiec, w którym głos zabrali zaproszeni mówcy. Niektórzy z nich dawali osobiste świadectwa tego, co przeszli w swoim życiu. Nawrócony lekarz aborcjonista dr. Vansen Wong dzielił się ze wszystkimi swymi dramatycznymi doświadczeniami z pracy w klinice aborcyjnej. „Aborcja to barbarzyństwo, nie można jej tolerować, nie ma dla niej miejsca w żadnym cywilizowanym społeczeństwie" – mówił rzeszom ludzi.

Mówili duchowni różnych wyznań chrześcijańskich, apelując, by dawać publiczne świadectwo „w imieniu tych, którym odebrano głos przed urodzeniem".

Była Miss Zachodniej Wirginii Jacquie Stalnaker, opowiedziała, jak 24 lata temu były chłopak pod groźbą zastrzelenia zmusił ją do dokonania aborcji. Dziś kobieta kieruje organizacją „Silent No More", zrzeszającą kobiety, które dokonały w przeszłości aborcji i nadal nie mogą się z tym pogodzić.

Sobotnie wydarzenie zainaugurowała Msza św. w katedrze San Francisco pod przewodnictwem metropolity abp. George'a H. Niederauera. „Jesteście teraźniejszością i przyszłością tej sprawy" – mówił do rzeszy wypełniającej po brzegi świątynię. „Życie wieczne zwycięża kulturę śmierci" – dodał w homilii.

Marsz próbowała zakłócić niewielka grupa zwolenników aborcji. Dzięki szybkiej interwencji policji, nie doszło do żadnych incydentów.

 

Katolicka Agencja Informacyjna