Drukuj
 Większość Amerykanów opowiada się za znacznym ograniczaniem aborcji – wynika z sondażu zamówionego przez Rycerzy Kolumba w USA. Prawie 40 lat po tym jak Sąd Najwyższy, zalegalizował aborcję w Stanach Zjednoczonych prawo stoi w sprzeczności z poglądami większość amerykańskiego społeczeństwa – komentuje wynik badania, kierujący najliczniejszą na świecie organizacją katolików świeckich, najwyższy rycerz zakonu, Carl Anderson.

Sondaż Rycerzy Kolumba i Instytutu Opinii Publicznej przy Kolegium Marianistów w Poughkeepsie w stanie Nowy Jork wskazuje, że 79 proc. respondentów uważa, iż powinno się ograniczyć aborcję. 31 proc. stwierdziło, że przyzwoliłby na dokonanie aborcji najwyżej w takich sytuacjach jak gwałt czy kazirodztwo. 9 proc. uznało, że dopuściłoby do niej tylko, by ratować życie matki. 11 proc. była przeciwna aborcji w każdym przypadku. 84 proc. uczestników badania uważa, że prawo może chronić zarówno życie dziecka nienarodzonego jak i zdrowie matki.

Zdaniem Andersona, sondaż ujawnia, jak bardzo nieadekwatna do poglądów większości Amerykanów jest wciąż obowiązująca wykładnia Sądu Najwyższego zastosowana w decyzjach z 1973 roku w dwóch sprawach dotyczących aborcji. „Gdy badanie wznosi się ponad kategorie obrońców i przeciwników życia widać jakąś podstawową zgodę Amerykanów na rzecz znaczącego ograniczenia aborcji" – zauważa Najwyższy Rycerz.

Sondaż nt. aborcji jest częścią większego projektu badawczego, który zostanie opublikowany w lutym br. Odpowiedzi na pytania udzieliła za pomocą internetu reprezentatywna grupa 1053 dorosłych Amerykanów. Margines błędu wynosi plus minus 3 punkty procentowe.

 

Katolicka Agencja Informacyjna