Szczecin: radni PO chcą finansować in vitro z budżetu miasta

Szczecińscy radni Platformy Obywatelskiej chcą, żeby zabiegi in vitro w części były finansowane z budżetu miasta. Projekt uchwały w tej sprawie mają przedstawić na grudniowej sesji. Do tego czasu planują zebrać pod nim przynajmniej 400 podpisów i złożyć go w radzie miasta jako projekt obywatelski. Krytycznie do tej inicjatywy odniósł się abp Andrzej Dzięga, zwracając uwagę, że "to próba wywierania nacisku na środowisko czy przeszczepiania tematu" - wcześniej finansowanie zabiegów in vitro z kasy miejskiej przegłosowali radni Częstochowy.

Według projektu, do 2016 roku z pomocy skorzystałoby 300 par, a miasto miałoby przeznaczyć na to 1,3 mln złotych.

- O pomoc miasta mogłyby się starać pary, u których lekarze stwierdzili niepłodność i którym wyczerpały się możliwości jej leczenia – mówi radna Platformy, Joanna Bródka. - Z programu mogłyby skorzystać pary zameldowane w Szczecinie co najmniej od roku, które od 12 miesięcy bez powodzenia starają się o poczęcie.

Realizacja procedury następowałaby u podmiotu wyłonionego w konkursie organizowanym przez Urząd Miasta – wyjaśnia szef klubu PO i lekarz Tomasz Grodzki. - W programie jest ściśle określone kto mógłby do niego przystąpić, jakie są wskazania medyczne i kto podlega wykluczeniu.

Radni z PO są pewni, że w Szczecinie uda się przekonać większość rady miasta do tego, że "procedura in vitro nie jest z piekła rodem" - zapewnia szef PO w Szczecinie Sławomir Nitras.

Jak powiedział dziś KAI abp Dzięga, wkrótce będzie chciał sam zapytać inicjatorów pomysłu finansowania in vitro z budżetu Szczecina o motywy wniesienia takiego projektu pod obrady Rady Miejskiej. – Nie przypuszczam, żeby ten temat był w Szczecinie aż tak ważny społecznie, bo społecznie się o nim nie słyszy, choć faktycznie procedura ta jest stosowana. Ale nie mam wpływu na to, co zrobi Rada Miejska, jest autonomiczna – powiedział.

Wcześniej metropolita szczecińsko-kamieński w wywiadzie dla audycji katolickiej „Religia na fali" w Radiu Szczecin na pytanie, jak ocenia ostatnie działania w sprawie in vitro i aborcji w parlamencie mówił, że argumenty jakie padają w parlamencie "są bezsensowne, nielogiczne".

 

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Częstochowa: Akcja Katolicka przeciwna dofinansowaniu zabiegów in vitro

 

Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej sprzeciwia się dofinansowaniu zabiegów in vitro z budżetu Częstochowy, której mieszkańcy to w większości katolicy. Uchwałę umożliwiającą dofinansowanie radni Częstochowy przyjęli na posiedzeniu 18 października. Za uchwałą, którą przyjęto przewagą dwóch głosów, byli radni SLD i dwóch z PO.

W swoim stanowisku przesłanym dzisiaj do KAI Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej przypomina, że metoda in vitro jest „wprost sprzeczna z Prawem Bożym: naturalnym i stanowionym". - Dla powstania jednego życia ludzkiego likwiduje się wiele innych. W tej procedurze stosuje się na kilku etapach eugeniczną eliminację poczętych już istnień ludzkich. Zamraża się nadliczbowe ludzkie embriony, które często latami poddawane są hibernacji - czytamy w stanowisku, które w imieniu Akcji Katolickiej podpisał Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.

Zdaniem Dąbrowskiego „procedura in vitro niesie ze sobą bardzo wiele moralnych i prawnych niebezpieczeństw związanych z określeniem ojcostwa czy macierzyństwa", a jej stosowanie „uprzedmiotawia proces prokreacji, gdzie miłość i akt małżeński zastępuje się medycznymi instrumentami".

Akcja Katolicka przypomina również, że „na budżet, w podatkach, składa się ogół mieszkańców Częstochowy, z których większość to katolicy żyjący dekalogiem". Równocześnie „skuteczność tej metody jest na tyle niska, że dofinansowywanie tej metody można nazwać eufemistycznie niegospodarnością" - Sama procedura niczego od strony medycznej nie rozwiązuje, a już na pewno nie spowoduje wzrostu demograficznego w mieście – czytamy w stanowisku Akcji Katolickiej.

 

Katolicka Agencja Informacyjna