Drukuj
Bolesław PiechaZawsze jest pytanie, jak są wydawane pieniądze publiczne i sąd może wykazać wadliwość stosowania tej procedury w tak ważnej i drażliwej społecznie sprawie - uważa Bolesław Piecha, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia, krytykując dziś w Radiu TOK FM zapowiedź wprowadzenia programu finansowania zabiegów in vitro ze środków publicznych.

Zdaniem byłego wiceministra zdrowia, brak parlamentarnego porozumienia ws. in vitro to problem Platformy Obywatelskiej, a nie całego Sejmu. - Pierwszy raz słyszę, że Sejm dochodzi do porozumienia, ustalając prawo. Sejm ustala prawo przez głosowanie. Zdecydowaną większość w Sejmie ma rządząca koalicja, więc ona przeprowadza określone prawo - powiedział.

"To jest problem jednej partii, [która] nazywa się Platforma Obywatelska. Sejm nie miał szans debatować nad tymi ustawami, bo one były ucinane albo mrożone w przepastnych czeluściach komisji i podkomisji" - uznał Piecha.

Piecha przyznał, że ani rząd Kazimierza Marcinkiewicza, ani Jarosława Kaczyńskiego nie rozpoczęły prac nad uregulowaniem prawnym kwestii in vitro, natomiast "pani minister Ewa Kopacz i pan premier [Donald Tusk] powołał bardzo szeroki zespół". - I co? Indolencja tego zespołu dziwnym trafem spłynęła na Sejm. To, że rządząca partia nie potrafi się porozumieć to nie jest wniosek, że Sejm nie był w stanie - powiedział przewodniczący sejmowej komisji zdrowia.

Zdaniem Piechy Konwencja Bioetyczna Rady Europy - podpisana, ale do tej pory nie ratyfikowana przez Polskę - może zakładać nawet zakaz in vitro. - Ona przecież mówi o ochronie godności ludzkiej - nie definiuje tej godności, czy chodzi o zarodek czy zapłodnioną komórkę, czy to jest niemowlę czy noworodek - oraz o jej specjalnej ochronie wobec wyzwań współczesnej medycyny i biologii - stwierdził poseł.

Piecha uchylił się od odpowiedzi, czy PiS zaskarży do Trybunału Konstytucyjnego program zdrowotny, w ramach którego ze środków publicznych mają być finansowane zabiegi in vitro. - Program zdrowotny nie buduje się na podstawie rozporządzeń, a na podstawie wewnętrznych przepisów. Nie mówię, czy to zaskarżymy, będziemy to oczywiście kontestować - zaznaczył.

"Zawsze jest pytanie, jak są wydawane pieniądze publiczne i to może być kwestionowane. Każdy program zdrowotny może być kontestowany i są sądy w Polsce, które mogą wykazać wadliwość stosowania tej procedury w tak ważnej i drażliwej społecznie sprawie" - powiedział Bolesław Piecha.

Zdaniem przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia, pierwsza przekona się o tym Częstochowa, której radni przegłosowali dofinansowanie zabiegów in vitro z kasy miejskiej. - Każdy program zdrowotny realizowany w gminie musi mieć opracowanie agencji oceny technologii medycznej co do kosztów i skutków społecznych. Ten program, ustanowiony przez prezydenta Częstochowy, takiej opinii nie ma. Zobaczymy, co na to powie Naczelny Sąd Administracyjny - dodał.

 

Katolicka Agencja Informacyjna