[z zasobów Internetu]USA: obrona życia to kwestia „sprawiedliwości społecznej"

Obrona życia to kwestia „sprawiedliwości społecznej" – przypomniał nowy metropolita San Francisco, abp Salvatore Joseph Cordileone. Podczas konferencji prasowej hierarcha, uczestniczący w jesiennej sesji plenarnej episkopatu USA w Baltimore, odniósł się do obecnego w Kościele amerykańskim podziału na katolików zaangażowanych w kwestie „sprawiedliwości społecznej" oraz podkreślających przede wszystkim sprawy obrony życia.

Podział ten miał wpływ na wyniki wyborów prezydenckich, gdyż katolicy, którzy zagłosowali na Obamę wbrew stanowisku Kościoła, akcentowali prospołeczne nastawienie tego najbardziej proaborcyjnego prezydenta w historii USA.

Zdaniem 56-letniego arcybiskupa San Francisco, podział na kwestie społeczne i moralne jest fałszywy, gdyż w świetle Ewangelii widać logiczny związek między reformą prawa imigracyjnego a prawem dzieci nienarodzonych do życia. Kierujący podkomisją ds. promocji i obrony małżeństwa przy episkopacie USA, zauważył, że gdyby katolicy spojrzeli na te problemy przez pryzmat Słowa Bożego „zobaczyliby, że wszystkie one mają związek ze społeczną sprawiedliwością, dobrem wspólnym i zdrowym, dobrze rozwijającym się społeczeństwem".

Hierarcha przyznał, że przed amerykańskimi biskupami i duszpasterzami stoi wyzwanie, by pokazać wiernym jak konsekwentnie Kościół łączy w swym nauczaniu kwestie moralne i społeczne.

Według tzw. sondaży exit polls, przeprowadzonych w dniu wyborów prezydenckich 6 listopada, 50 proc. katolików głosowało na Obamę a 48 proc. na Mitta Romney'a. Natomiast wśród katolików, którzy regularnie chodzą na Mszę św. 57 proc. poparło kandydata republikanów, a 42 proc.– demokratów.

W badaniu Public Religion Research Institute z 22 października br. 60 proc. katolików stwierdziło, że zależy im bardziej na kwestiach społecznych niż na problemie aborcji. Tylko 31 proc. pytanych odpowiedziało, że obrona życia jest ważniejsza od problemów społecznych.

 

Katolicka Agencja Informacyjna

 

USA: Kościół nie podporządkuje się prawu łamiącemu sumienia

 

Kościół katolicki nie podporządkuje się prawu, które nakazuje pracodawcom wbrew ich sumieniu opłacanie pracownikom w ramach ubezpieczenia zdrowotnego kosztów antykoncepcji, aborcji i sterylizacji – zapowiada ordynariusz diecezji Lincoln w stanie Nebraska, bp James Conley. Hierarcha, który 20 listopada br. oficjalnie przejmie obowiązki pasterza diecezji po przechodzącym na emeryturę bp. Fabianie Bruskewitzu podkreślił, że w tej sprawie nie może być kompromisu.

„Kościół katolicki nie cofnie się. W sprawie zasad nie może być kompromisu. Przeciwstawimy się prawu i stawimy czoła konsekwencjom" – zaznaczył 57-letni duchowny.

Słowa bp. Conleya brzmią podobnie jak te, które wypowiedział po wygranych wyborach Baracka Obamy ks. Frank Pavone z organizacji broniącej życia „Księża za Życiem". Zaznaczył on, że reelekcja polityka Partii Demokratycznej oznacza „kurs na nieuchronną konfrontację administracji Obamy z Kościołem katolickim".

 

Katolicka Agencja Informacyjna