Bp Vincent JordyUmacnia się front przeciwników tak zwanych małżeństw homoseksualnych we Francji. Już 17 tys. burmistrzów i urzędników stanu cywilnego wyraziło dezaprobatę wobec rządowego projektu redefinicji małżeństwa.

Prezydent François Hollande godzi się na małe ustępstwa. Zapowiada, że w tej sprawie urzędnicy będą mieli prawo do sprzeciwu sumienia. Problem w tym, że we Francji doliczono się już stu miast, w których nie znajdzie się ani jeden urzędnik gotowy zarejestrować tak zwane małżeństwo jednopłciowe. Zapowiedziano też kolejne demonstracje w tej sprawie. W ubiegły weekend w samym Paryżu zgromadziły one ponad 200 tys. osób.

Zdaniem przebywających w Watykanie francuskich biskupów, największy sprzeciw budzi u Francuzów przyznanie homoseksualistom prawa do adopcji. „Aby zaspokoić aspiracje 2 procent społeczeństwa, depcze się prawo dziecka do ojca i matki – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Vincent Jordy. – Jednocześnie otwiera się drogę do niesłychanych dyskryminacji. Bo w jaki sposób będzie podejmowana decyzja, komu przyznać dziecko do adopcji? Parze mężczyzn? Parze kobiet czy mężczyźnie i kobiecie? Kto będzie o tym decydował? Komputer? Ruletka? A jak na to będą reagować dzieci, kiedy w wieku 12 czy 13 lat, dowiedzą się, że ktoś wybrał dla nich taki a nie inny rodzaj związku?! Spróbujmy sobie wyobrazić problemy prawne i społeczne, na jakie się narażamy. Nie mówiąc już o problemach psychologicznych, na które zwraca uwagę wielu psychiatrów dziecięcych. A zatem trzeba być bardzo ostrożnym" – powiedział Radiu Watykańskiemu ordynariusz diecezji Saint-Claude.

Francuski hierarcha podkreślił również, że od samego początku kampania na rzecz małżeństw homoseksualnych była oparta na kłamstwie. „Mówi się: małżeństwo dla wszystkich. Ale wcale tak nie jest. Ojciec nie będzie mógł poślubić córki. Wujek nie będzie mógł się ożenić z siostrzenicą. A zatem to nie będzie małżeństwo dla wszystkich. Zmusza się natomiast wszystkich, by zgodzili się na nową formę małżeństwa tylko po to, by przyznać dodatkowe prawa 2 procentom społeczeństwa" – powiedział bp Jordy.

Zwrócił on również uwagę, że sprzeciw wobec tak zwanych małżeństw homoseksualnych ma charakter ponadwyznaniowy. Łączy on katolików, żydów i muzułmanów. Sprzeciwiają się urzędnicy oraz organizacje prorodzinne. Negatywnie zaopiniowało też ten projekt stowarzyszenie osób zaadoptowanych.

 

Katolicka Agencja Informacyjna