W legislaturze stanu Teksas trwa walka o wprowadzenie prawa zakazującego tzw. późnych aborcji. Dzięki sztuczce proceduralnej, pozwalającej na świadomą obstrukcję parlamentarną, zwolennikom aborcji udało się na razie zablokować projekt ustawy w senacie, jednak teksański gubernator Rick Perry zwołał specjalną sesję, która ma doprowadzić do uchwalenia prawa delegalizującego zabijanie dzieci nienarodzonych po 20. tygodniu ciąży.

Wendy Davis z Partii Demokratycznej chcąc zablokować broniącą życia ustawę, przemawiała na mównicy bez przerwy przez 11 godzin, wychwalając zalety aborcji w trzecim trymestrze ciąży. W ten sposób uniemożliwiła głosowanie na ustawą przed północą, wymaganym terminie zakończenia procedowania projektu nowelizacji prawa. Zastosowany świadomy zabieg obstrukcji parlamentarnej pozwolił tymczasowo zablokować projekt ustawy, który pod koniec czerwca przyjęła stanowa Izba Reprezentantów.

Tymczasem w budynku stanowego Kapitolu w stolicy stanu Teksas, Austin, w czasie, gdy trwała dyskusja w senacie, doszło do spotkania manifestujących obrońców życia i zwolenników aborcji. Podczas gdy działacze pro-life śpiewali funkcjonującą jako nieformalny hymn USA, słynną amerykańską pieśń chrześcijańską „Amazing Grace", część aktywistów aborcyjnych zaczęła skandować „Hail Satan" (Bądź pozdrowiony szatanie).

Zachowanie to wywołało prawdziwą konsternację w uczestniczącej w tym zdarzeniu Abby Johnson – byłej dyrektorce teksańskiej kliniki należącej do aborcyjnego giganta Planned Parenthood, a obecnie nawróconej chrześcijance i obrończyni życia. Jak przyznaje, wciąż czuje wyrzuty sumienie, że kiedyś była związana z przemysłem aborcyjnym, po raz pierwszy jednak poczuła się aż tak zażenowana postawą proaborcyjnych środowisk. „To było dziwaczne" – mówi.

Dotąd obrońcom życia udał się przeforsować prawa zakazujące późnych aborcji w 20. stanach USA. W czterech przypadkach wejście w życie regulacji zablokował sąd.

 

Katolicka Agencja Informacyjna