Dublin - ParlamentNowe proaborcyjne prawo w Irlandii nie służy, wbrew deklaracjom, ratowaniu życia matki, ale zobojętnieniu Irlandczyków na zabijanie dzieci – uważa ks. Jacques Suaudeau, wieloletni dyrektor sekcji naukowej Papieskiej Akademii Życia. Wskazuje on, że gdyby ustawodawcy chodziło jedynie o ratowanie życia matki, to prawo byłoby bardziej restrykcyjne, postawiłoby normalny w takiej sytuacji wymóg konsultacji z trzema lekarzami.

„Sam byłem lekarzem i wiem, że takich decyzji nie podejmuje się w pojedynkę. Irlandia to nie Indie czy Algieria. Konsultacje z kilkoma lekarzami są tam czymś łatwo dostępnym. A współczesna medycyna coraz częściej pozwala na uratowanie życia zarówno matki, jak i dziecka, na przykład przez wywołanie wczesnego porodu" – zauważa watykański naukowiec. W jego przekonaniu prawdziwym motywem nowego prawa jest wola zaszczepienia w Irlandii proaborcyjnej mentalności. Stoją za tym wielkie interesy przemysłu aborcyjnego.

Irlandzki parlament przyjął 11 lipca wieczorem ustawę zezwalającą na aborcję, gdy ciąża zagraża życiu matki. Z praktycznego punku widzenia ustawa ta była zbyteczna, bo i przy dotychczasowym jednoznacznie antyaborcyjnym ustawodawstwie kobieta mogła liczyć na wszelką niezbędną terapię, nawet gdyby zagrażało to życiu dziecka. Jego śmierć nigdy nie była jednak czymś zamierzonym, a jedynie niechcianym skutkiem ubocznym. Natomiast obecna decyzja parlamentu po raz pierwszy w historii Irlandii dopuszcza możliwość aborcji, czyli świadomego zabicia nienarodzonego dziecka.

Irlandzki Kościół przyjął tę decyzję z nieukrywanym rozgoryczeniem, tym bardziej, że parlamentarzystom odebrano prawo do głosowania zgodnie z własnym sumieniem. Premier Enda Kenny zarządził bowiem partyjną dyscyplinę.

„Naszą największą troską jest obrona życia i pod tym względem nic się nie zmieni – powiedział bp Brendan Leahy. – Bardzo ważne są dla mnie słowa Papieża Franciszka, który powiedział kiedyś: «Obrona życia to sprawa prosta i wielka. Nie zniechęcajcie się, kiedy sytuacja się pogarsza. Idźcie naprzód!». Te słowa wskazują nam drogę. Mamy chronić życie. To musi być naszym priorytetem. Inna kwestia to interpretacja tego nowego prawa. Nie wiemy, jak będzie ono interpretowane. Ponadto wielu polityków wskazuje na niezgodność tego prawa z irlandzką konstytucją. Wszyscy są ciekawi, co z tego wyniknie" – wskazał ordynariusz Limerick.

 

Katolicka Agencja Informacyjna