Drukuj
Klauzula sumienia nie może być używana jako instrument narzucania innym swoich przekonań moralnych – głosi stanowisko Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN. Komitet wskazuje w nim, że klauzula sumienia nie może zwalniać lekarza z obowiązku wypisania recepty na środek antykoncepcyjny, także wczesnoporonny. Zdanie odrębne zgłosiła siostra prof. Barbara Chyrowicz z KUL.

Zdaniem Komitetu Bioetyki, odmawiając wykonania świadczenia zdrowotnego lekarz musi wskazać konkretną zasadę lub normę o charakterze moralnym, która – w jego opinii – zostałaby naruszona, gdyby takiego świadczenia się podjął.

Komitet Bioetyki uważa, że studenci i przedstawiciele zawodów medycznych powinni być informowani o tym, że wykonywanie danej profesji medycznej "może wiązać się z koniecznością podjęcia w sytuacji nagłej działania, które uznają oni za moralnie niedopuszczalne". Wskazuje się, że pracownicy medyczni muszą mieć świadomość, iż są gwarantami zdrowia i życia pacjenta i ciążący na nich obowiązek gwarancyjny jest nadrzędny wobec ich osobistego światopoglądu.

W stanowisku czytamy też, że "klauzula sumienia nie może być używana jako instrument narzucania innym, a w szczególności pacjentowi, żywionych przez przedstawiciela zawodu medycznego przekonań moralnych". Dlatego, argumentuje Komitet, "lekarz, pielęgniarka i położna mają prawo odmówić osobistego wykonania bądź współuczestniczenia w wykonaniu świadczenia zdrowotnego jedynie wówczas, gdy działanie takie bezpośrednio narusza bądź stwarza bezpośrednie i realne zagrożenia dla dobra, które wedle ich przekonań moralnych powinno podlegać bezwzględnej ochronie (np. życia ludzkiego płodu)".

W opinii Komitetu, powołując się na klauzulę sumienia lekarz nie może "odmówić podjęcia działań, których celem jest dostarczenie pacjentowi informacji lub innych środków niezbędnych do podjęcia przez niego świadomej decyzji dotyczącej dalszego postępowania medycznego".

Autorzy Stanowiska rekomendują wprowadzenie w placówkach medycznych konkretnych "mechanizmów instytucjonalnej kontroli" nad sposobem korzystania z klauzuli sumienia przez zatrudniony w nich personel medyczny.

W Załączniku do Stanowiska omawia się kwestię klauzuli sumienia w odniesieniu do medycyny reprodukcyjnej, bowiem, jak stwierdza Komitet, w tej właśnie dziedzinie najczęściej dochodzi do odmowy świadczenia z powodów światopoglądowych.

Komitet stwierdza m.in., że lekarz ma obowiązek wydać kobiecie ciężarnej skierowania na badania prenatalne albo na inne badanie specjalistyczne, jeśli istnieje podejrzenie, że ciąża zagraża jej życiu lub zdrowiu albo gdy istnieją uzasadnione podstawy, aby sadzić, że płód jest obarczony wadą genetyczną lub rozwojową albo nieuleczalną chorobą zagrażającą jego życiu.

"Lekarz nie ma prawa w tym przypadku powołać się na klauzulę sumienia, nawet jeśli wie lub przypuszcza, że w przypadku potwierdzenia się tych podejrzeń, kobieta zdecyduje się na skorzystanie z przysługującego jej prawa do przerwania ciąży" – stwierdza Komitet Bioetyczny przy Prezydium PAN.

Podkreśla się też, że orzekając o tym, czy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, lekarz powinien kierować się wyłącznie wynikami jej badań, wiedzą medyczną i opinią samej kobiety. "Ustawodawca nie daje bowiem lekarzowi prawa do samodzielnego decydowania o tym, czy zagrożenie to jest wystarczająco duże, aby uzasadniać przerwanie ciąży. Decyzja w tej kwestii powinna należeć wyłącznie do kobiety ciężarnej" – czytamy w Stanowisku.

Zdaniem Komitetu, w analogiczny sposób należy interpretować rolę lekarza orzekającego o istnieniu wskazań do przerwania ciąży dotyczących patologii płodu. Autorzy opracowania przyznają, że w tym przypadku lekarz ma obowiązek stwierdzić "występowanie okoliczności", której opis ustawowy "zawiera terminy nieostre, podlegające interpretacji". Przypomina się, że zgodnie z odnośnym artykułem przerwanie ciąży jest dopuszczalne, gdy "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu".

Komitetu stoi na stanowisku, że "również w tym przypadku orzeczenie lekarza powinno uwzględniać opinię kobiety ciężarnej", oraz że "to pacjentka powinna decydować o tym, czy wysokość prawdopodobieństwa jest na tyle duża, a przewidywany stopień nieodwracalnego upośledzenia płodu na tyle ciężki, aby uzasadnione było przerwanie ciąży".

Stanowisko stwierdza też, że klauzula sumienia nie może zwalniać lekarza z obowiązku wypisania pacjentowi recepty na legalny środek antykoncepcyjny, który pacjent chce i może bezpiecznie stosować. Precyzuje się, że "dotyczy to także środków antykoncepcji postkoitalnej" [tzn. po stosunku płciowym – KAI]. Ostateczna decyzja o zażyciu tych środków należy bowiem do pacjenta. To on ewentualnie podejmie działanie, którego skutkiem będzie zapobieżenie ciąży" - stwierdza Komitet Bioetyczny przy Prezydium PAN

Stanowisko to Komitet przyjął 12 listopada br. W głosowaniu wzięło udział 26 członków Komitetu. 24 osoby głosowały za przyjęciem stanowiska, 2 były przeciwne. Jeden z członków – s. prof. Barbara Chyrowicz – wyraziła zdanie odrębne. Odnosząc się do stwierdzenia Komitetu, iż klauzula sumienia nie może zwalniać lekarza z wypisania recepty na środki antykoncepcyjne i postkoitalne, bioetyczka z KUL wyraża zastrzeżenie w odniesieniu do środków drugiego typu.

S. Chyrowicz argumentuje, że "dla lekarza przekonanego o tym, że od powstania pierwszej komórki nowego organizmu mamy już do czynienia z życiem istoty ludzkiej, środek postkoitalny, którego celem jest zniszczenie tego życia (stanowi bezpośrednie jego zagrożenie) będzie środkiem jednoznacznie złym". Dlatego, stwierdza bioetyczka, w takiej sytuacji "wypisanie recepty przez lekarza może być interpretowane jako współudział w złu".

Zgadzając się z przekonaniem Komitetu, iż lekarz powinien wydać profesjonalną opinię o stanie zdrowia pacjentki i ewentualnych zagrożeń dla życia i zdrowia związanych z kontynuowaniem ciąży s. Chyrowicz zaznacza jednocześnie: "Obligowanie go do tego, by uwzględniał w orzeczeniu opinię kobiety jest w praktyce obligowaniem lekarza przekonanego o złu aborcji do tego, żeby wydawał orzeczenie wbrew sumieniu".

 

Katolicka Agencja Informacyjna