Miasto Albuquerque w stanie Nowy Meksyk nie będzie wolne od aborcji dokonywanych po 20. tygodniu życia dziecka. Referendum przeprowadzone w tej sprawie 19 listopada zakończyło się przegraną obrońców życia, którzy - powołując się na opinie naukowców - mieli nadzieję przekonać mieszkańców, że dziecko nienarodzone, zdolne do odczuwania bólu, powinno być chronione.

Ostateczny wynik głosowania to 44,74 proc. za wprowadzaniem rozporządzenia zakazującego aborcji po 20. tygodniu życia nienarodzonego dziecka i 55,26 proc. przeciwko takim regulacjom.

Obrońcy życia nie składają jednak broni i zapowiadają powrót do tej sprawy. Zdaniem Cheryl Sullenger z organizacji Operation Rescue, bardzo dużo ludzi wyraźnie nie godzi się na tzw. późne aborcje i chce położenia im kresu. „Sporo nauczyliśmy się dzięki tej kampanii i z niecierpliwością czekamy na kolejną próbę, która lepiej odzwierciedli to, co naprawdę czują w tej sprawie głosujący” – dodała. Wielu obrońców życia przyznaje, że pytanie zawarte w arkuszu referendalnym było niejasno sformułowane i mogło wprowadzić w błąd wielu przeciwników późnych aborcji. Myśląc, że głosują przeciwko aborcji, zagłosowali oni w rzeczywistości za możliwością jej kontynuowania.

Kierujący organizacją „Księża za Życiem” ks. Frank Pavone wezwał obrońców życia, zaangażowanych w tę kampanię, by nie zrażali się niepowodzeniem. Zwrócił też uwagę, że dzięki ich wysiłkowi wielu zwolenników aborcji po raz pierwszy zaczęło zastanawiać się nad problemem bólu, jaki odczuwają dzieci zabijane przed narodzeniem. „Wysiłek podjęty w Albuquerque pomógł podnieść świadomość tego, jak nieludzka jest ta procedura, której nie może już ukrywać eufemistyczne pojęcie «wyboru»” – podkreślił szef organizacji i zapowiedział dalsze starania, mające na celu wprowadzenie prawa lepiej chroniącego życie nienarodzone.

Referendum było możliwe dzięki temu, że miejscowi działacze pro-life w ciągu 20 dni zebrali 27 tys. podpisów popierających tę inicjatywę.

Nowy Meksyk jest jednym z 9 stanów USA, w których aborcji można dokonywać aż do urodzenia się dziecka. Obrońcy życia porównują obowiązujące tu standardy w dziedzinie zdrowia kobiet do praktyk komunistów z Chin czy Korei Północnej. W Albuquerque działa największa – jedna z czterech w USA – klinika specjalizująca się w późnych aborcjach. Do placówki tej przybywają kobiety z innych regionów Stanów Zjednoczonych i ze świata, chcące dokonać aborcji nawet tuż przed urodzeniem dziecka.

 

Katolicka Agencja Informacyjna