Konferencją naukową i modlitwą nauczyciele naturalnego planowania rodziny (NPR) uczcili 7 grudnia 20-lecie istnienia oddziału swego stowarzyszenia w Bielsku-Białej. Od dwóch dekad członkowie stowarzyszenia uczą metod rozpoznawania płodności. Bielski oddział Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny powstał w oparciu o doświadczenie katowickiej filii, która była pierwszym Polsce ośrodkiem zajmującym się uczeniem metody objawowo-termicznej rozpoznawania płodności. Jak wspomina Anna Małecka-Puchałka, prezes oddziału, od początku ideą stowarzyszenia były starania, żeby naturalne metody rozpoznawania płodności były propagowane przez służbę zdrowia.

„Naprawdę dużo zdrowia nam to zżarło, żeby służba zdrowia trochę choć trochę się otworzyła na te metody” – powiedziała. Przez 19 lat funkcjonowała Poradnia Rozpoznawania Płodności w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej, teraz natomiast działa poradnia przy bielskim Szpitalu Ogólnym.

Małecka-Puchałka zaznacza, że Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli NPR zrzesza tych, którzy uczą różnych metod rozpoznawania płodności. Są wśród nich i nauczyciele metody Billingsa oraz instruktorzy metody polskiej, amerykańskiej wieloobjawowej metody Kippleyów. „Sama jestem zaś fanką i instruktorem metody austriackiej. Uczę zarówno metody opracowanej przez prof. Josefa Rötzera, jak objawowo-termicznej metody angielskiej. Promujemy jednak wszystkie metody na równi” – zaznacza prezes i przypomina, że stosowana w naprotechnologii metoda Creightona ma w pełni naukową standaryzację obserwacji płodności, która umożliwia diagnozę medyczną.

Dotąd stowarzyszenie wyszkoliło 350 nauczycieli rozpoznawania płodności. Wśród nich jest 5 lekarzy naprotechnologów i kilkunastu instruktorów metody Creightona. Współpracują oni z duszpasterstwem rodzin, szkolą doradców rodzinnych i studentów Studium Teologii Rodziny.

W ramach sobotnich obchodów Mszę św. w kaplicy kurii diecezjalnej odprawił ks. dr Franciszek Płonka. W homilii duszpasterz rodzin przypomniał, że inicjatywa stowarzyszenia wyrosła z chęci zajęcia się ludźmi porzuconymi „jak owce nie mające pasterza”. „Porzuconymi również przez pseudo-kulturę, pseudo-cywilizację, pseudo-środki masowego przekazu, które powinny być na usługach mądrości Bożej i ludzkiej. Dlatego nie dziwmy się, że ludzie czyniący zło czynią je w dużej mierze dlatego, że są znękani i porzuceni” – dodał kaznodzieja i podziękował nauczycielom NPR za ich służbę i zaangażowanie.

Po Eucharystii, w auli bielskiego Instytutu Teologicznego odbyła się konferencja naukowa „W służbie życiu i płodności”. Oprócz wystąpień na temat historii stowarzyszenia, dyskutowano m.in. na temat "Dekalogu troski o płodność", potrzeb i oczekiwań rodzących czy doświadczeń nauczycieli NPR. Poruszano takie zagadnienia jak poronienia czy seksualność małżonków po porodzie.

 

Katolicka Agencja Informacyjna