stop aborcjiJuż kilkaset osób związanych z Ruchem Stop Laicyzacji zażądało, by prokuratura włączyła się w postępowanie, w którym sąd pierwszej instancji orzekł, iż nie wolno mówić, że aborcja to zabicie dziecka. Listy z podpisami zostały złożone w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie.

Chodzi o przegrany proces, który wytoczył aktywistom Pro Live Specjalistyczny Szpital „Pro Familia” w Rzeszowie. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał, że nie wolno mówić, że aborcja to zabicie dziecka, gdyż narusza to dobra osobiste szpitala, w którym przeprowadza się tzw. zabiegi aborcyjne. Ogłoszenie wyroku i jego uzasadnienia odbyło się za zamkniętymi drzwiami. Skazani odwołali się i sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego.Ruch Stop Laicyzacji chce, by prokuratura włączyła się z urzędu do wyjaśnienia utajnienia wyroku na działaczy ruchu, skontrolowała jego prawidłowość, zwłaszcza to, czy jego utajnienie nie łamie podstawowych gwarancji konstytucyjnych. W tym celu rozpoczęli zbiórkę podpisów pod apelem.„Zachęcamy, by wszyscy, którzy podzielają pogląd, iż aborcja to zabicie dziecka, zwrócili się z prośba do Prokuratury. Inaczej może się okazać, iż głoszenie prawdy zostanie zakazane mocą sądowego wyroku” – mówi senator Kazimierz Jaworski, inicjator akcji.Formularz apelu do prokuratury można pobrać ze strony www.stoplaicyzacji.pl.

Katolicka Agencja Informacyjna