w drodze 1 thumbO pracy i przedsiębiorczości kobiet, postulatach pielęgniarek, kryzysach i rozpadzie małżeństw, Rzeczniku Praw Obywatelskich i wyborach parlamentarnych mówił między innymi metropolita katowicki abp Wiktor Skworc do dziesiątek tysięcy kobiet i dziewcząt, które przybyły 16 sierpnia z doroczną pielgrzymką do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich.

W tradycyjnym wystąpieniu przed Mszą św. mówił również o ochronie środowiska, in vitro i prawie do życia oraz o dopalaczach. Nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, który przewodniczył Mszy św. w homilię poświęcił mądrości kobiet, natomiast podczas nieszporów bp Jan Sobiło z diecezji charkowsko-zaporoskiej mówił o sytuacji na wschodzie Ukrainy.

Wśród gości tegorocznej żeńskiej pielgrzymki do piekarskiego sanktuarium znalazł się nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. Przybyli również metropolita częstochowski abp Wacław Depo, biskup gliwicki Jan Kopiec, Rudolf Pierskała, biskup pomocniczy z Opola oraz Piotr Greger, biskup pomocniczy z Bielska-Białej, bp Jan Sobiło z Ukrainy (biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej). W pielgrzymce uczestniczyli katowiccy biskupi pomocniczy Marek Szkudło i Adam Wodarczyk, a także seniorzy bp Jan Wieczorek i abp Damian Zimoń.

Wśród aktualnych tematów podjętych przez metropolitę katowickiego na pierwszym miejscu znalazła się praca kobiet, łączona z obowiązkami w małżeństwie i rodzinie. „Często jesteście z tego powodu przemęczone i przepracowane. Jednak praca zawodowa daje wam też satysfakcję i wzmacnia poczucie bezpieczeństwa oraz własnej wartości” - powiedział abp Skworc.

Podkreślił, że Kościół docenia zaangażowanie kobiet i ducha ofiary, rozumie ich ambicje i dostrzega problemy, modli się z nimi i za nie, aby podołały tak licznym obowiązkom. „Niech Wasi bliscy doceniają Waszą pracę, a odpowiedzialni za rozwiązania prawne i instytucjonalne czynią ją lżejszą i lepiej opłacaną” – apelował arcybiskup katowicki.

Mówił też o przedsiębiorczości kobiet, o tym, że coraz więcej z nich prowadzi własne, rodzinne firmy. „Za to należy się uznanie i podziękowanie” - zaznaczył. „Cenimy każdą Waszą pracę i społeczne zaangażowanie, każde Wasze poświęcenie i włączenie się w budowanie Kościoła i społeczeństwa”. Wskazując, że Kościół górnośląski nie byłby takim, jakim jest, gdyby nie wielopokoleniowe rodziny i pokolenia matek, zwrócił się do uczestniczek pielgrzymki: „Bądźcie wiernymi kontynuatorkami tego dziedzictwa!”.

W kontekście starzejącego się społeczeństwa i coraz większej potrzeby opieki medycznej abp Skworc poruszył problemy pielęgniarek i personelu medycznego. „Wiele z nich ma słuszne poczucie ciągłego niedowartościowania przez system opieki zdrowotnej” – stwierdził i zaapelował: „Panie ministrze zdrowia z Górnego Śląska (...) prosimy o dialog ze związkami zawodowymi i uznanie słusznych postulatów pielęgniarek. Każdy, kto zna szpital z pozycji pacjenta niech wesprze wołania pielęgniarek o podwyżkę płac i godne warunki pracy”.

Poruszając problem małżeństw i rodzin przeżywających kryzysy lub ulegających rozpadowi abp Skworc zaakcentował: „Drogie siostry, chcę was zapewnić, że z powodu tych trudnych sytuacji nie jesteście ani napiętnowane, ani wykluczone z Kościoła. Kościół wam towarzyszy i razem z wami przeżywa dramat rozpadu małżeństwa i rodziny, którego ofiarą są przede wszystkim dzieci”. Zachęcił do szukania oparcia w duszpasterstwie, wskazując m. in. Wspólnoty Trudnych Małżeństw – Sychar oraz działający od 25 lat w Katowicach całodobowy Katolicki Telefon Zaufania.

W kolejnym punkcie wystąpienia metropolita katowicki przypomniał, że Górny Śląsk ma nadal najbardziej zdegradowane środowisko w naszym kraju. „Takie skutki wywołał tu przemysł ciężki, a zwłaszcza przedkładanie środowiska produkcji i zysku nad środowisko człowieka” - powiedział abp Skworc, wskazując ogromne zasługi dr Jolanty Wadowskiej-Król, która w latach 1973-1981 uratowała przed zachorowaniem bądź śmiercią na ołowicę setki śląskich dzieci.

Prowadzone przez nią badania naukowe rzucały cień na wizerunek PRL, dlatego ówczesne władze zdecydowały, że powinna zaniechać informowania o chorobie. Dr Wadowska-Król uznała jednak, że zdrowie jej podopiecznych jest ważniejsze niż stopnie naukowe i poświęciła się dalszemu ratowaniu dzieci, co zamknęło jej drogę do kariery naukowej. „Dziś dziękujemy pani doktor Jolancie Wadowskiej-Król. Ta postawa imponuje i mobilizuje do troski o środowisko naturalne, podobnie jak papieska encyklika ‘Laudato si’...”.

Metropolita katowicki podziękował prof. Irenie Lipowicz za „rzetelne i kompetentne pełnienie obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich przez ostatnie 5 lat”. Wyraził żal, że jej praca nie została doceniona i nie dano jej szansy na drugą kadencję, by dokończyć wiele cennych inicjatyw, także na rzecz kobiet, za które jesteśmy wdzięczni”.

Abp Skworc dużo uwagi poświęcił kwestii in vitro. Przypominając, że człowiek od początku swego życia powinien się rozwijać w środowisku naturalnym, wskazał, że przy okazji ustawy o in vitro dochodziło do ideologicznie motywowanych sporów o redefinicję życia człowieka. Według niego ich celem jest uzyskanie szerokiej społecznie akceptacji dla propagowanej tezy, że prawo człowieka do życia jest prawem religijnym, w dosłownym znaczeniu kościelnym, a jeszcze bardziej - ze względu na rzeczywistość religijno-kulturową Polski - prawem Kościoła katolickiego.

„Przypominamy z mocą: prawo do życia to naturalne prawo każdego człowieka! Każdy poczęty człowiek ma prawo do życia! Wyrażamy sprzeciw wobec relatywizacji prawa do życia, które jest fundamentalnym prawem każdego człowieka!” – stwierdził z naciskiem.

Dodał, że in vitro to przede wszystkim problem moralny i zwrócił uwagę, co mentalność zezwalająca na mrożenie i niszczenie ludzi nazywanych „nadliczbowymi zarodkami” prowadzi do znieczulenia sumień. „Czy nie zauważamy rosnącej obojętności na dziecko, na siebie nawzajem, na sprawy społeczne, na kwestie wiary?” – pytał.

Jako przykład „moralnej znieczulicy” wskazał problem dopalaczy. Handlarzy tego rodzaju środkami nazwał „skrytymi mordercami”. „Tak masowe uciekanie się do narkotyków jest jednak także wyrazem jakiejś bezradności wobec życia u tych, którzy po nie sięgają. I tu rodzi się wezwanie dla nas wszystkich: rodziny, społeczeństwa, państwa i Kościoła” – powiedział metropolita katowicki.

Nawiązując do zbliżających się wyborów parlamentarnych abp Skworc stwierdził, że trzeba prosić Ducha Świętego o dar mądrości i dobrej rady, aby odpowiedzialnie powierzyć losy naszego kraju i naszej małej ojczyzny. Zauważył, że w tej sferze mamy doświadczenia dobre (jak Karta Dużej Rodziny), neutralne (jak rządowe obietnice z Planu dla Górnego Śląska) oraz negatywne (jak lekceważenie przez Sejm milionów podpisów pod obywatelskimi projektami ustaw). „Oby nikt w przyszłości, a zwłaszcza parlament nowej kadencji, nie marnował w taki sposób społecznej inicjatywy i aktywności” – zaapelował.

Kończąc abp Wiktor Skworc przywołał słowa pierwszego biskupa katowickiego, późniejszego Prymasa Polski kard. Augusta Hlonda: „„Nil desperandum! Nihil desperandum! […] Nie ma powodu do rozpaczania! Nie należy tracić nadziei! Zwycięstwo, gdy przyjdzie - będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy!”.

Tradycyjnie podczas sierpniowej pielgrzymki do Piekar ogłaszany jest laureat nagrody „Lux ex Silesia”. W tym roku został nim Franciszek Pieczka „za konsekwentne pielęgnowanie etosu śląskiego oraz wybitne osiągnięcia artystyczne dla kultury polskiej w dziedzinie filmu i teatru”.

Abp Celestino Migliore przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. Zwracając uwagę na wielkie tłumy kobiet w różnym wieku, które wypełniły piekarskie wzgórze, powiedział: „Przyłączam do tych chlubnych odczuć. Nawet nie tyle z uwagi na liczbę, wskazującą na waszą siłę, nie tyle z racji liturgii pełnej majestatu, ale dlatego, że zasiane ziarno wiary w niektórych z was pięknie kiełkuje, w innych – wysoko wzrasta, a jeszcze w innych przynosi wyśmienite owoce miłości i wiary, którymi możecie dzielić się z waszymi rodzinami”.

Dodał, że nawet jeśli w niektórych z ziarno jeszcze nie wykiełkowało, to sama obecność na pielgrzymce świadczy o determinacji, aby podjąć wędrówkę wiary i drogę chrześcijańskiej miłości. „To także owoc prawie stuletniej historii tej diecezji. Przecież w tym roku świętujecie dziewięćdziesiątą rocznicę jej powstania” – zaznaczył nuncjusz.

Nawiązując do czytań mszalnych, mówiących o mądrości Bożej, abp Migliore przywołał osobiste doświadczenie i spotkanie z pewną mistyczką, która pomogła mu pokonać kryzysową sytuację. „To była wiara w Eucharystię, pełna ufności mądrość kobiety, która i mnie się udzieliła, i dała mi odwagę, aby przyjąć to, czego oczekiwał ode mnie Kościół przez mojego biskupa” – wyznał.

Nuncjusz przywołał też słowa papieża Franciszka, który niedawno podczas spotkania z młodzieżą mówił, że mądrość życiowa to bezwarunkowe przeświadczenie, że Jezus jest z nami. „Wtedy znikają lęki, albo lepiej: wtedy czujemy się na tyle silni, aby stawić im czoła. Prostaczek niech do mnie tu przyjdzie, czyli niech się mocno chwyci Eucharystii”.

Powołując się na komentarz św. Teresy z Lisieux do ewangelicznego opisu wesela w Kanie Galilejskiej abp Migliore zwrócił uwagę, że patrzyła ona całościowo, na wszystkich, co pozwoliło Jej dostrzec szczegół, który umknął innym: zaczynało brakować wina. „To właśnie była mądrość Maryi. To mądrość właściwa kobiecie. Dar gustowania we wszystkich szczegółach, przy zachowaniu czujnego spojrzenia na całość, wyczucie tego, co istotne w danym momencie, zauważenie tego, co mogłoby zakłócić święto, radość i spokój rodziny czy miejscowej społeczności” – mówił nuncjusz apostolski.

Podkreślił, że Maryja nie poprzestała na zauważeniu braku, lecz podjęła działanie, aby go jak najlepiej rozwiązać. Postanawia interweniować wiedząc, że sama nie mogłaby mu zaradzić. „W tym właśnie Maryja jest wzorem wielkiej dojrzałości ludzkiej i głębokiej mądrości. Mądrość polega na tym, że widzi się całość, ma się kompleksowe spojrzenie na całą wspólnotę, na Kościół, na społeczeństwo. A to pozwala na zauważenie zbliżających się trudnych momentów, delikatnych spraw, które trzeba podjąć. A jeśli je się widzi, to można w porę i z powodzeniem interweniować, i dyskretnie im zapobiec” – wyjaśniał abp Migliore.

Jego zdaniem, właśnie to wyjaśnia, dlaczego Jan Paweł II nadał piekarskiemu wizerunkowi Maryi tytuł Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. „Mądrość Maryi w Kanie Galilejskiej, jak i mądrość kobiety w rodzinie, w społeczeństwie, w szkole i w pracy, w sprawach o randze krajowej czy nawet międzynarodowej, jest kompleksowym spojrzeniem na całe ciało Kościoła, na całe społeczności świeckie, na rodzinę, a to czyni je wyczulonymi na zauważanie słabych punktów: kruchości ludzkich postaw, biedy, podziałów, dyskryminacji. To czyni je gotowymi do interweniowania przez zasygnalizowanie tych braków, komu trzeba, kto ma obowiązek zainterweniować i uzdrowić sytuacje. To czyni je gotowymi do interweniowania przez własną inicjatywę i przygotowanie” – stwierdził nuncjusz.

Dodał, że taką interwencją u Chrystusa jest modlitwa w tych wszystkich sprawach, które Jego uzdrawiającego działania wymagają.

Abp Migliore powiedział, że jak Maryja w Kanie Galilejskiej wszystkie kobiety pomagają Kościołowi i światu w odkrywaniu tego, czego brakuje do pełni życia. Nie robią tego przez krytykę, nie przez donoszenie o brakach, a tym bardziej nie przez oskarżanie tego czy innego człowieka, lecz wykazując całkowite zaufanie do Jezusa, który jest obecny i działa w Kościele i świecie.

„Dziękujemy wam, kobietom, za wasz przykład mądrości, otwartej na potrzeby Kościoła i świata. Dziękujemy za waszą mądrość, która ukazuje się przez zdecydowane i odważne działanie” – mówił na zakończenie nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore do uczestniczek piekarskiej pielgrzymki stanowej.

Podczas nieszporów głos zabrał biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej Jan Sobiło. Na jej terenie leży ogarnięty wojną Donbas. Bp Sobiło dzielił się swymi pełnymi niebezpieczeństw i zagrożenia przeżyciami. „Jeśli Pan Bóg jakieś sytuacje dopuszcza, to daje też siłę” – powiedział i dodał: „Wiedziałem, że jestem w rękach Boga”.

Po Mszy św. uczestniczki pielgrzymki wysłuchały (mimo ulewnego deszczu) Tryptyku Poetyckiego „Od pyłu czarny” autorstwa Józefa Skrzeka i Klaudiusza Jani do tekstów Barbary Gruszki-Zych i ks. Adama Pawlaszczyka.

Katolicka Agencja Informacyjna