MalzenstwoO szczęśliwy wybór wiernej, roztropnej i świętej żony, której można powierzyć serce modlili się mężczyźni zebrani w kaplicy św. Barbary Silesia City Center. Kobiety prosiły natomiast o łaskę dobrego męża, który będzie wiernym towarzyszem życia, z którym można będzie budować szczęście życia rodzinnego.

- Cieszę się, że tylu Was tutaj dzisiaj jest – rozpoczął Mszę św. ks. Bogdan Kania, moderator ds. nowej ewangelizacji w archidiecezji katowickiej, rektor kaplicy przy SCC. – Chcemy się dzisiaj modlić nie tylko o dobrego męża i dobrą żonę, ale także chcemy się modlić w intencji narzeczonych, którzy tutaj też są obecni.

W trakcie homilii uczestnicy Eucharystii wysłuchali świadectwa, które złożyło młode małżeństwo, o dwuletnim stażu. Razem z nimi była ich półroczna córeczka.

Rozpoczynając swoje świadectwo Damian nawiązał do Ewangelii dzisiejszej niedzieli - Pan Jezus posłał uczniów po dwóch, żeby im było łatwiej. Bo samemu jest nam trudno czasami się odnaleźć (…). We dwójkę jest łatwiej. Kiedy jedno upada, to drugie podnosi – mówił.

Zasadnicza część świadectwa dotyczyła jednak czystości przedmałżeńskiej. Tego jak trudno w niej było wytrwać i jak trudno o nią dzisiaj zawalczyć. - W dzisiejszych czasach jest to niezwykle trudne. Bo gdziekolwiek się nie przejdzie, wszystko, telewizor, internet, aż kipi seksualnością. I nawet taka kwestia, jak zamieszkanie ze sobą razem przed ślubem, to jest tak naprawdę w dzisiejszych czasach norma – kontynuował Damian. – I taka postawa jak moja z Kasią jest dzisiaj uważana za radykalizm. A przecież tak wiele się traci, jak się zamieszka ze sobą przed ślubem – dodał. – Przede wszystkim nie ma tej zmiany, a jeśli jest to jest na gorsze. Bo jeżeli dwie osoby zamieszkują razem i coś nie wychodzi, to nie ma problemu, żeby się rozejść, ale rozstają się poranieni – mówił.

Damian zwrócił uwagę, że niezwykle ważną kwestią jest modlitwa. – Nam udało się wytrwać w czystości przedmałżeńskiej dzięki modlitwie. Naprawdę wiele osób się za nas modliło.

Katarzyna opowiedziała w czasie świadectwa to, co jest dla niej jako kobiety, żony bardzo ważne - Mój mąż musi dbać o mnie, żebym się czuła bezpiecznie. I mój mąż musi zrobić wszystko, żeby tak było (…). Nie chodzi o to, żeby mężczyzna się sprawdził. To ja mam być tą jedyną – powiedziała Katarzyna.

- Wytrwanie w czystości przedmałżeńskiej dało nam poczucie tego, że już raz udało się coś osiągnąć i w tym wytrwać, dlatego potrafimy być wierni w innych sprawach – powiedzieli na zakończenie.

- Może wielu z was myśli, jak powinna wyglądać moja druga połowa, jak powinna się zachowywać, co powinna robić. I może układamy już swój plan, ale pytanie powinno brzmieć: jaki jest Boży plan. A może trzeba się pomodlić, żeby Pan Bóg postawił na mojej drodze tą drugą osobę, z którą mam żyć. (…) Trzeba powiedzieć: Boże to Ty decyduj, tak, jaki jest Twój plan. – powiedział ks. Kania.

- Nie bądźmy tymi, którzy rządzą Bogiem. (…) Bo On chce, abyśmy byli szczęśliwi do końca życia – zakończył homilię ks. Kania.

Na zakończenie Eucharystii rektor kaplic poprosił o włączenie się do modlitwy przez wstawiennictwo św. Józefa z prośbą o dobrego męża i dobrą żonę. Współorganizatorami Eucharystii byli młodzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Katowickiej.

Katolicka Agencja Informacyjna