trzezwoscZ apelem o podjęcie dobrowolnej abstynencji w sierpniu – miesiącu pielgrzymek, ważnych uroczystości maryjnych i patriotycznych – zwrócił się do Polaków przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości. – Stwierdzenie, że w Polsce „starsi toną w morzu wódki, a dzieci i młodzież w morzu piwa”, jest w pełni adekwatne do rzeczywistości. Pokażcie, że potraficie odpoczywać i bawić się bez alkoholu – zaapelował bp Tadeusz Bronakowski w corocznym liście na sierpień, miesiąc trzeźwości.


Apel Przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości na sierpień 2017 – miesiąc abstynencji
Siostry i Bracia w Chrystusie!
Zbliża się sierpień. Wielu z nas odpoczywa, zwiedza, szuka spokoju i wytchnienia od codziennych trudów. Rolnicy przeżywają czas najintensywniejszej pracy. Pielgrzymi wyruszają na drogi prowadzące ku Jasnej Górze. Przed nami ważne uroczystości maryjne i patriotyczne. Co roku właśnie w sierpniu prosimy wszystkich Polaków: podejmijcie dobrowolną abstynencję. Pokażcie, że potraficie odpoczywać i bawić się bez alkoholu.
Większość rodaków przyjmuje nasze coroczne apele z otwartym sercem. Niektórzy jednak irytują się, a nawet próbują te działania ośmieszać. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że alkohol etylowy zarówno w mocnych napojach, jak i w słabszych, takich jak piwo, ma moc zabierać życie nie tylko pojedynczych osób, ale unicestwiać całe narody. Stwierdzenie, że w Polsce „starsi toną w morzu wódki, a dzieci i młodzież w morzu piwa”, jest w pełni adekwatne do rzeczywistości. A przecież alkohol jest czwartym pod względem siły działania narkotykiem! Ogromnym skandalem jest wielka dostępność fizyczna i ekonomiczna alkoholu oraz jego reklama. W konsekwencji, w Polsce wciąż wzrasta spożycie alkoholu. Wielu Polaków uważa, że alkohol jest takim samym produktem spożywczym jak każdy inny i jego sprzedaż nie wymaga specjalnych ograniczeń. Z takimi poglądami stajemy się jednym z najbardziej proalkoholowych społeczeństw w Europie. Ponad 2 tysiące godzin reklam alkoholu rocznie robi swoje. Przyzwolenie na nadmierne spożywanie alkoholu, towarzyski przymus picia i alkoholowa mentalność, to najpoważniejsze problemy, z którymi nasz Naród musi odważnie się zmierzyć, jeśli chce ocalić swoją tożsamość i przetrwać.
Czy mamy świadomość, że gdy czytany jest ten Apel, tysiące Polaków i ich rodzin cierpi przez alkohol? Tylko w ciągu jednego dnia wokół nas ma miejsce bezmiar ludzkich tragedii, często ukrywanych, które mają jedno źródło – nadużywanie alkoholu. Mamy na myśli przemoc domową, wypadki samochodowe spowodowane przez pijanych kierowców, nieodwracalne wady wrodzone dzieci, których matki piły alkohol podczas ciąży, zgony spowodowane chorobami wywołanymi przez nadużywanie alkoholu, gwałty pod wpływem alkoholu, rozwody, zniszczoną młodość i życie.
Czy te fakty nie mówią same za siebie? Czy ta lawina ludzkich nieszczęść, to wciąż za mało, by powiedzieć pijaństwu stanowcze nie, a tak ludzkiej wolności i szczęściu?
Św. Jan Paweł II mówił: „Nie wolno ośmieszać i pomniejszać inicjatyw trzeźwościowych. Zbyt wysoka jest stawka, o którą chodzi. Wiemy to dobrze z historii. Zbyt wysoka jest stawka i trzeba tutaj iść pod prąd! Pod prąd społecznego nawyku i płytkiej opinii. Pod prąd ludzkiej słabości. Pod prąd źle rozumianej „wolności”. Wolność to nie jest samowola”.
Dlatego prosimy, pomóżcie tym, którzy pragną żyć w wolności zachowując trzeźwość. Dajcie dobry przykład zwłaszcza najmłodszym, którzy powinni widzieć, że można spędzać wolny czas bez picia. Jesteśmy Dziećmi Bożymi podobnymi do naszego Ojca, powołanymi do życia w miłości, radości i świętości. Nie potrzebujemy alkoholu, aby osiągnąć szczęście. Alkohol może nam to szczęście i pełnię życia jedynie odebrać.
Wrogowie wolności Narodu sugerują, jakoby dążenie do trzeźwości było dążeniem do całkowitej prohibicji. Tak nie jest. Podkreślmy to zdecydowanie – tak nie jest. Trzeźwość oznacza sięganie po alkohol bardzo rzadko i w bardzo małych ilościach. Ogólnie określamy brak cnoty trzeźwości słowem: pijaństwo. I właśnie pijaństwu musimy wydać wojnę, w imię naszej przyszłości. Polacy muszą porzucić pijaństwo! Przypomnijmy podstawową zasadę apostolstwa trzeźwości: przez abstynencję wielu, do trzeźwości wszystkich. Prosimy więc o sierpniowy dar abstynencji w poczuciu odpowiedzialności za los wszystkich Polaków, całego Narodu, którego byt zagrożony jest przez pijaństwo i alkoholizm tak wielu naszych rodaków.
Dlaczego potrzebujemy Narodowego Kongresu Trzeźwości?
Potrzebujemy przebudzenia i przemiany. Musimy zrozumieć, że każdego dnia na naszych oczach toczy się walka o przyszłość Polaków, o to, czy ocalimy trzeźwość, a więc wolność, godność, zdrowie i życie milionów z nas. Czy pozwolimy, by utrata wiary, cierpienie, przemoc, stracone nadzieje niszczyły kolejne rodziny?
Nie chcemy i nie możemy biernie przyglądać się duchowej, psychicznej i materialnej degradacji setek tysięcy Polaków i polskich rodzin. To nie jest tylko problem jednostek, to sprawa nas wszystkich.
Świadomi tak licznych zagrożeń podjęliśmy dzieło Narodowego Kongresu Trzeźwości. Dziękujemy także parlamentarzystom, którzy ustanowili rok 2017 rokiem troski o trzeźwość. W tym czasie, zgodnie z hasłem Kongresu przypominamy, że za trzeźwość odpowiadają rodziny, Kościół, państwo i samorządy.
Odpowiedzialność rodzin
Rodziny chronią, umacniają i promują trzeźwość przez miłość, odpowiedzialność i szacunek, ofiarną troskę o najbliższych. Wzajemna miłość męża i żony oraz ich wspólna troska o wychowanie dzieci i młodzieży według zasad Ewangelii, to najlepsza szkoła życia w trzeźwości. Rodzina dysponuje też najlepszą formą terapii uzależnień, czyli nieodwołalną miłością, która w odniesieniu do alkoholików z konieczności musi być twarda dopóty, dopóki nie wejdą oni na drogę abstynencji i radykalnej zmiany życia.
Dla młodzieży abstynencja to obowiązek. Każda dawka alkoholu w dzieciństwie i młodości to zagrożenie. Nie ma bezpiecznej dawki, którą można tolerować i akceptować. Każdy dramat, każda śmierć pijanego nastolatka wracającego z imprezy, każde złamane życie, każde zawiedzione nadzieje zaczęły się od jednego kieliszka, od jednej puszki piwa.
Apel o dar abstynencji kierujemy w sposób szczególny do małżonków i rodziców. Wspieranie współmałżonka oraz wychowanie dzieci dokonuje się najbardziej poprzez świadectwo życia i osobisty przykład. Dziękujemy tym rodzicom, którzy podejmują odważne zobowiązanie życia w abstynencji, aż wszystkie ich dzieci osiągną pełnoletność. To piękne świadectwo. Stawką w tej walce jest nie tylko dobre życie na ziemi, ale też życie wieczne naszych bliskich i całej wspólnoty narodowej. Tylko trzeźwe rodziny mogą być rodzinami szczęśliwymi, czyli takimi, w których każdy kocha każdego.
Jednocześnie zwracamy się do rodzin, w których problemy alkoholowe są obecne. Szukajcie ratunku wszędzie, gdzie to możliwe – w parafiach, w szpitalach, w urzędach, w stowarzyszeniach i fundacjach. Wokół są instytucje i wielu ludzi dobrej woli, którzy widzą wasze dramaty i są przygotowani do tego, by pomagać.
Odpowiedzialność Kościoła
Odpowiedzialność Kościoła realizuje się przez wskazywanie prawdziwego sensu życia i przez prowadzenie ludzi do Boga. Dziękujemy wszystkim kapłanom i siostrom zakonnym zaangażowanym w animowanie i wspieranie parafialnych grup trzeźwościowych, zachęcających do składania przyrzeczeń abstynenckich i organizowania bezalkoholowych przyjęć z racji chrztu, Komunii św., zaślubin, pogrzebów. Prosimy kapłanów, by dołączyli do dziejowego szeregu duszpasterzy trzeźwości, podejmując osobistą abstynencję i troszcząc się o trzeźwość wiernych. To nasz obowiązek wobec wiernych, których zbawienie jest zagrożone przez alkohol. Bądźmy dla nich rękami miłosiernego Boga, który pochyla się nad swoimi najbardziej zranionymi dziećmi.
Odpowiedzialność państwa i samorządu
Tak wiele do zrobienia ma również państwo i samorządy. Widzimy liczne pozytywne sygnały i gesty, jednak potrzeba większej determinacji i konsekwencji, wbrew silnym grupom interesów. Wielką odpowiedzialnością państwa jest nie tylko stanowienie mądrego i precyzyjnego prawa, ale też jego skuteczne i bezwzględne egzekwowanie. Trzeba całkowicie zakazać reklamy alkoholu oraz ograniczyć jego fizyczną i ekonomiczną dostępność. Po to Naród wybiera swoich przedstawicieli, aby zatroszczyli się o byt swoich rodaków. Dlatego każdy polityk, urzędnik, samorządowiec, każdy sprawujący władzę w kraju, bierze odpowiedzialność wobec Boga, Narodu i historii za swoje decyzje.
Św. Jan Paweł II przypomniał: „Nie wolno „sprzedawać” człowieka za zysk doraźny i niegodziwy, zdobywany na ludzkich słabościach i wadach! Nie wolno wykorzystywać i pogłębiać ludzkiej słabości! Nie wolno dopuszczać do degradacji człowieka, rodziny, społeczeństwa, gdy się wzięło odpowiedzialność wobec historii!” (Apel, Częstochowa, 12 czerwca 1987 r.).
Apelujemy również do mediów. Nie można w jednej audycji informować z przerażeniem, że kilkumiesięczne dziecko zostało kaleką przez agresję pijanych rodziców, a chwilę później nadawać reklamę piwa pokazującą, że alkohol to radość, przygoda i wspaniałe doświadczenia. Albo jesteśmy po stronie życia i chronimy trzeźwość, albo po stronie śmierci i cierpienia. Nie ma nic pomiędzy.
Konieczne jest podjęcie przez narodowe media – telewizję i radio poważnych i cyklicznych programów, które będą zachęcały do życia w trzeźwości, dostarczą rzetelnej wiedzy o przyczynach i skutkach sięgania po alkohol przez nieletnich i nadużywania alkoholu przez dorosłych. Programy te powinny informować o mechanizmach choroby alkoholowej, a także o skutecznych sposobach rozwiązywania dramatów alkoholowych.
Zaproszenie do udziału w obchodach Kongresu
Zapraszamy wszystkich do udziału w wydarzeniach kongresowych poprzez modlitwę i konkretne dzieła. W dniach 21-23 września 2017 r., w Warszawie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego odbędą się centralne uroczystości Narodowego Kongresu Trzeźwości, a w niedzielę 24 września br. będziemy się modlić o trzeźwość w świątyniach całej Polski.
Kongres i inne działania trzeźwościowe nie są utopią. Są odpowiedzią na dramatyczną sytuację Narodu. Gdy walczy się o prawdziwą wolność, to walczy się o najświętsze, najwyższe wartości. Jesteśmy przekonani, że dzięki łasce Boga i zaangażowaniu rodzin, Kościoła, państwa i samorządów nadejdzie zwycięstwo. Dzisiaj każdy musi w swoim sercu odpowiedzieć na pytanie – czy chce być po stronie niszczących Naród, czy po stronie przyszłych zwycięzców, którzy Naród chronią. Niech Maryja, Królowa Polski, uprosi wszystkim Polakom łaskę życia w trzeźwości, która jest warunkiem prawdziwej wolności. Dzisiaj jednym z wymiarów patriotyzmu jest walka o wolność wewnętrzną. Musimy obronić Polskę, by w 2018 r., w stulecie odzyskania niepodległości, cieszyć się nie tylko zewnętrzną, ale także duchową wolnością Polaków.


Bp Tadeusz Bronakowski
 Przewodniczący Zespołu KEP
 ds. Apostolstwa Trzeźwości


Łomża, dnia 1 czerwca 2017 r.

Katolicka Agencja Informacyjna

fot. kajaBóg Ojciec słuchał w radio konferencji czcigodnego Cantalavity przeciwko aborcji.

Temat Go interesował ze względu na te wszystkie paczki zwracane do Nadawcy, które każdego dnia znajdował na biurku.

Czcigodny Cantalavita mówił z zapałem:

(wiara.pl)Podobno w jednym z zakątków raju od rana do wieczora bawiły się zawsze dzieci. Kiedy Pan Bóg w swej dobroci postanowił stworzyć świat, wezwał je wszystkie do siebie i powiedział: Trzeba, abyście poszły i zaludniły całą ziemię. Co chciałybyście zabrać ze sobą, by wam przypominało niebo?

Wśród par decydujących się na sztuczne zapłodnienie, wiele nie ma żadnych kłopotów z płodnością. Zamawiają w klinikach in vitro szczególny rodzaj usługi - wybór płci dziecka z powodów pozamedycznych, eufemistycznie nazywany „równoważeniem rodziny”.

Takie pary mają już własne dzieci, poczęte w sposób naturalny. Jedno, dwoje, a nawet troje. Problem polega na tym, że wszystkie są jednej płci – same dziewczynki, albo sami chłopcy. „Rodzice chcą, aby ich kolejne dziecko było odmiennej płci” -  wyjaśnia dr Daniel Potter, dyrektor medyczny HRC Fertility, sieci klinik in vitro w Kaliforni (USA).

Przeczytaj więcej na stronach Human Life International Polska.

usa flagW Stanach Zjednoczonych coraz głośniejsza staje sie sprawa 33-letniej Marlise Munoz z Fort Worth w stanie Teksas, której życie od listopada ub. roku podtrzymują urządzenia szpitalne tylko dlatego, że kobieta jest w ciąży. Choć rodzina chce odłączenia od respiratora żony i córki, u której stwierdzono śmierć mózgową, to zgodnie z prawem stanowym, procedura taka nie jest możliwa, gdyż zadaniem lekarzy w obecnej sytuacji jest ratowanie życia nienarodzonego dziecka, mającego obecnie 20 tygodni.

fot. ajDziś chyba już tylko specjaliści wiedzą, jak wiele trudu musiał włożyć Kościół w budowanie pozytywnego stosunku do ludzkiej płciowości, w przypominanie, że to sam Bóg stworzył nas mężczyznami i kobietami i że to z Jego woli ludzkie dzieci poczynają się z seksualnego złączenia swoich rodziców.


Walka Kościoła o godność ludzkiej płci była niełatwa, bo przez całe wieki obyczajowość europejska nasiąknięta była wpływami gnostyków i manichejczyków, którzy nauczali – posłużę się tu sformułowaniem św. Augustyna – „że płeć nie pochodzi od Boga, ale od diabła” i że wobec tego „ciało z natury jest złe” [1].

Matka TeresaKobiety znajdujące się w trudnej sytuacji a oczekujące narodzin dziecka mogą otrzymać pomoc w co najmniej 40 domach samotnej matki prowadzonych przez Kościół. Praktycznie na terenie każdej polskiej diecezji znajduje się tego typu placówka prowadzona przez Caritas, zakony żeńskie lub fundacje pro-life.

Diecezjalne Caritas prowadzą 14 domów samotnej matki. W ubiegłym roku z ich pomocy skorzystało 312 kobiet i 236 dzieci (pełne statystyki znajdą się w przygotowywanym właśnie raporcie Caritas za rok 2010, który będzie gotowy w czerwcu br).