fot. ajTrema zazwyczaj zniewala najsilniej bezpośrednio przed prelekcją, kiedy pomyślimy o pierwszych zdaniach, które mamy zamiar wypowiedzieć. Przedstawione poniżej dwie z wielu technik relaksacyjnych pozwalają zdystansować się do stanu napięcia, popatrzeć na siebie niejako "z boku", co w konsekwencji daje możliwość zapanowania nad tremą.

 

Ćwiczenie 1
Stań prosto, swobodnie, rozluźnij się. Głęboki wdech i wydech. Nadal stojąc pochyl się do przodu, tak jak do skłonu - ręce i głowa wiszą swobodnie, nogi proste. W tej pozycji pozostań przez chwilę. Ważne jest, abyś rozluźnił wszystkie mięśnie, zwłaszcza mięśnie rąk i karku. Poczuj, jak krew spływa ci do głowy. Cały czas oddychaj głęboko, ale bez wysiłku, lekko i swobodnie.
 

Ćwiczenie 2
Zamknij oczy. Wyobraź sobie, że we wnętrzu twego ciała jest małe wahadełko. Żeby je wykryć musisz się lekko "pohuśtać" pochylać się do przodu, do tyłu i na boki, ale bardzo powoli i swobodnie tak, by nie angażując mięśni utrzymać równowagę. W pewnym momencie wykryjesz, że twoje "huśtanie" jest spowodowane właśnie tym wahadełkiem. Cała sztuka polega na zatrzymaniu wahadełka i ustaleniu takiej pozycji ciała, w której nie odczuwasz "huśtania".

Główna idea tych ćwiczeń polega na oderwaniu swoich myśli od tego, co za chwilę nastąpi i na rozluźnieniu mięśni, które są spięte pod wpływem tremy. Jest to oczywiście propozycja, która nie każdemu może odpowiadać. Warto jednak spróbować, ponieważ praktyka dowodzi, że są one skuteczną metodą radzenia sobie z tremą. Gdy je dobrze wykonamy poczujemy się spokojni, odprężeni, a wtedy łatwiej będzie nam wypowiedzieć myśli.