Tylko w jednym roku 66 dzieci w Wielkiej Brytanii przeżyło aborcję – donosi brytyjska gazeta „Daily Mail” (luty 2014 r.), zaznaczając, że dzieci te żyły krótko i zmarły w ciągu około godziny, gdyż nie zastosowano wobec nich żadnych procedur ratujących życie. Dziennik opiera się na oficjalnych danych zawartych w raporcie rządowej organizacji CEMACH zajmującej się statystyką dotyczącą zdrowia matek i dzieci.

Portal LifeSiteNews.com przypomina, że zgodnie z Europejską Konwencją Praw Człowieka, dzieci, które przeżyły aborcję, jako żywo urodzone ludzkie istoty, nie mogą być pozbawione opieki medycznej. 

Raport CEMACH obejmował 2005 rok, natomiast w kolejnych edycjach raportu dane dotyczące przypadków przeżycia aborcji przez nienarodzone dzieci już nie są uwzględniane. 66 spośród 2235 przypadków śmierci noworodków w Anglii Walii w 2005 roku nastąpiło w wyniku legalnej aborcji wykonanej z powodu wad wrodzonych dziecka. Mogły to być wady zagrażające bezpośrednio życiu dziecka, ale także takie jak zniekształcenie stopy czy tzw. zajęcza warga – które koryguje z powodzenia współczesna chirurgia plastyczna. Dzieci, które przeżyły aborcję, wśród nich 16 było po 22. tygodniu życia, pozostawiono bez opieki, w efekcie zmarły w ciągu około godziny.

Paul Saunders, brytyjski obrońca życia, uważa, że podobne przypadki zdarzają się także w innych krajach. Wspomina historię z Włoch z 2010 roku, gdy dziecko w 22. tygodniu życia płodowego przeżyło aborcję i żyło jeszcze przez 20 godzin. Potem umieszczono je na oddziale intensywnej terapii, gdzie wkrótce zmarło.

W 2013 r. także w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu dziecko z zespołem Downa w wieku około 23-24. tygodnia przeżyło próbę aborcji dokonaną za pomocą sprowokowanego poronienia.

 

Katolicka Agencja Informacyjna