fot. MSZKatolikom wolno cieszyć się życiem seksualnym – przypomina w rozmowie z KAI o. Ksawery Knotz OFMCap, duszpasterz rodzin, redaktor naczelny portalu www.szansaspotkania.net. Franciszkanin podkreśla, że seks nie jest rzeczywistością odrealnioną – jest natomiast darem od Boga dla małżonków i szansą pogłębiania ich więzi i budowania jedności. Mówi, że udane życie seksualne wymaga nieraz kilku lat pracy, a współżycie przed ślubem wcale nie oznacza dopasowania się dwóch osób.

fot. kajaSeksualność jako język miłości

Integralne spojrzenie na ludzką płciowość każe rozpoznać ją jako integralny element wspólnoty małżeńskiej, a więc rzeczywistości zbudowanej na miłości i wyrażającej miłość. Nawet stosunkowo prymitywne intuicje językowe postrzegają seksualność jako nieodłączną od miłości do tego stopnia, że o akcie współżycia mówi się jako o akcie miłości (pol. „kochać się”, ang. „to make love”). Także w nauczaniu Kościoła znaleźć można wypowiedzi, ukazujące seksualność jako rzeczywistość wpisaną w całość rzeczywistości miłości, zaś sam akt małżeński jako swoiste wyznanie miłości. Warto też na samym wstępie zauważyć, że w nauczaniu Kościoła nie mówi się o akcie seksualnym, ale o akcie małżeńskim; już to wskazuje na nierozerwalną i wyłączną więź relacji małżeńskiej i współżycia.

fot. kajaJaki jest najlepszy czas, najlepszy moment na spotkanie w akcie małżeńskim? Wydaje nam się, że małżonkowie specjalnie się nad tym nie zastanawiają.

Wyjątkiem są tylko zdarzające się czasem kontrowersje między mężem i żoną, czy współżyć w danym dniu czy nie. Ale że tego rodzaju kontrowersjom zazwyczaj towarzyszą emocje, trudno uznać padające wtedy argumenty za rzeczową refleksję.

fot. kajaByć moze zdziwił kogoś temat tego artykułu. Wydaje się przecież, że kłopoty z okazywaniem miłości mają tylko nastolatkowie (dla których głównym problemem jest to, czy pocałunek jest grzechem) albo narzeczeni, którzy nie umieją wytrwać w czystości. W małżeństwie zaś żadnych kłopotów w tej sferze nie ma, wszystko przecież już wolno.

Czy w małżeństwie nie ma żadnych kłopotów z okazywaniem miłości? I czy "wszystko wolno"?