1procentKochani,

jak co roku zwracamy się do Was z serdeczną prośbą o przekazanie 1% należnego podatku na potrzeby Diakonii Życia Ruchu Światło-Życie. 

Czynimy to za pośrednicwem Fundacji Światło-Życie, która jest organizacją pożytku publicznego o numerze KRS 0000071891.

Potrzeby te to przede wszystkim wsparcie kosztów organizacji Oazy Rekolekcyjnej Diakonii Życia - rekolekcji wprowadzających w posługę na rzecz życia - tak, aby nie było przeszkód finansowych uniemożliwiających przeżycie tych rekolekcji przez zainteresowanych członków naszego Ruchu. 

Kolejną bardzo ważną posługą, którą podejmujemy w Ruchu Światło-Życie to prowadzenie prelekcji na oazach letnich. Logistyka  z tym związana jest dość kosztowna zważywszy potrzebę obecności prelegentów na wszystkich rodzajach rekolekcji odbywających się w naszym kraju.

Szeroko pojęta służba życiu to też odpowiadanie na zgłaszane potrzeby i problemy poprzez organizację rekolekcji tematycznych, w których uczestniczą również osoby spoza Ruchu.

Do charakterystycznych zadań, którymi zajmuje się Diakonia Życia należą działania z zakresu pro-life: marsze dla życia; konferencje, dyskusje, wykłady; obchody Dnia świętości życia, Dnia dziecka utraconego; wystawy itp.

Aby nam pomóc wystarczy wpisać na formularzu rozliczenia rocznego PIT:
-w polu "Numer KRS": 0000071891
-w polu "Wnioskowana kwota": wyliczoną kwotę
-w polu "Cel szczegółowy 1%": Diakonia Życia (UWAGA! - wpisać koniecznie)

Bardzo prosimy o przekazanie informacji o tej możliwości pomocy nam, wszystkim innym osobom, którym dzięki Waszemu świadectwu bliska jest posługa Diakonii Życia Ruchu Światło-Życie.

 

Dorota i Łukasz Kozyrowie

odpowiedzialni za Centralną Diakonię Życia

Małżeństwo kobiety i mężczyzny oraz ich dzieci przestają być już uprzywilejowaną i unikatową wspólnotą, środowiskiem, w którym rodzą się i kształtują kolejne pokolenia - w opinii twórców ideologii gender jest ona reliktem mrocznej przeszłości i siedliskiem przemocy.

Matka TeresaAborcja niszczy nie tylko życie dziecka, ale także sumienie matki – mówi w mało znanym wywiadzie z 1985 roku bł. Matka Teresa z Kalkuty. Od pewnego czasu filmowy zapis wywiadu, jaki w 1985 roku założycielka Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości udzieliła nowojorskiemu dziennikarzowi Thomowi O'Connorowi, jest dostępny na kanale YouTube.

fot. JoaDDyskusja o in vitro powraca. Bierze w niej udział Kościół hierarchiczny, ludzie wierzący, katoliccy publicyści. W tych wszystkich wypowiedziach ze strony – ogólnie mówiąc – katolickiej nieustannie podkreśla się, że dzieci poczęte w wyniku tej procedury są kochane tak samo jak te poczęte drogą wyłącznie naturalną, bez ingerencji człowieka. Nieustannie podkreśla się, że Kościół nie stygmatyzuje dzieci poczętych metodą sztucznego zapłodnienia, a moralna ocena dotyczy samej metody, a nie dzieci poczętych za jej pomocą. To metoda jest niegodziwa, ale dzieci, które się dzięki niej rodzą, cieszą się całkowitą akceptacją Kościoła. Cała retoryka Kościoła w debacie o in vitro zasadza się na tym fundamentalnym rozróżnieniu: oceniamy metodę, a nie dzieci. Musiał to wyjaśniać także rzecznik prasowy KEP, ks. Józef Kloch nazajutrz po prezentacji dokumentu bioetycznego.

Okno-Zycia-2Ponad czterdzieścioro dzieci w ciągu pięciu lat zostało pozostawionych w Oknach Życia, działających w całej Polsce. Od czasu założenia pierwszej placówki w Krakowie w 2006 r., niemal w każdej diecezji powstało miejsce, w którym matki pozbawione oparcia najbliższych, mogą bezpiecznie i bez konsekwencji prawnych pozostawić swoje dzieci. 

Pierwszy był Kraków

Pomysł jest prosty – okno otwiera się od strony ulicy (zazwyczaj budynek, w którym jest zainstalowane, znajduje się w centrum miasta lub łatwo dostępnych dzielnicach), wewnętrzne pomieszczenie jest ogrzewane i z wentylacją. Otwarcie drzwi automatycznie uruchamia alarm, dziecko jest niezwłocznie dowożone do szpitala na oddział noworodków i po badaniach można już uruchomić procedury adopcyjne.

Retoryczne oświadczenia rządu o złagodzeniu "polityki jednego dziecka" w listopadzie ub.r. nijak się mają do praktykowanej dalej polityki ograniczania urodzin i stosowania przymusowych aborcji. Na sprzeczność w działaniach władz zwraca uwagę m.in. Liang Zhongtang, demograf z Akademii Nauk Społecznych w Szanghaju. "System jaki był taki jest. Nic się tu nie zmieniło, nawet choć trochę. Jeśli chcemy mieć więcej dzieci, wówczas zaczyna się gra, która kończy się niekiedy przymusową aborcją, nawet w późnych miesiącach ciąży" - powiedział.

fot. kajaWpadł wiatr do lasu i rozruszał do, rozśpiewał i roztęsknił tak, że las poczuł, jakby miał wyruszyć w drogę… Gdzie? gdziekolwiek… Na spotkanie kogoś - kogokolwiek…  By znaleźć coś cośkolwiek… To ci wiatr - szumiał las.