fot.ajPanie Boże, Stwórco i Dawco wszelkiego życia, odpowiadając na apel Ojca Świętego Benedykta XVI, który wezwał cały Kościół, aby u progu nowego roku liturgicznego przyłączył się do modlitwy w intencji każdego poczynającego się życia ludzkiego, gromadzimy się u Twych stóp, aby dziękować Ci za dar życia oraz przepraszać za grzechy przeciwko życiu, a zwłaszcza za zabijanie dzieci przed ich narodzeniem.

Dziękczynienie za dar życia

Ze świadectw Centralnego Ośrodka Krzewienia Duchowej Adopcji na Jasnej Górze:

„Pewnego dramatycznego dnia, do domu moich rodziców wdarli się przestępcy. Związali mojego tatę, pobili go i obrabowali dom. Nie wystarczyło im to – jeden z nich na koniec zgwałcił mamę. Po niedługim czasie okazało się, że na skutek tego gwałtu, mama spodziewa się dziecka. Na wieść o poczętym w tych okolicznościach dziecku, mój ojciec zareagował stanowczo; nie zgodził się na proponowany i zgodny z prawem zabieg.

Jestem dzieckiem poczętym z tego gwałtu. Dziś chciałam podziękować mojemu ojcu za miłość, którą przez całe życie mnie darzył. Jest moim prawdziwym ojcem, bo przecież właśnie dzięki niemu żyję."

Panie Boże, dziękujemy Ci za dar życia. Dziękujemy Ci za to, że chciałeś, abyśmy zaistnieli, za to, że kochasz nas swoją jedyną i niepowtarzalną miłością.

Będziemy powtarzać: Dziękujemy Ci Boże!

  • za rodziców i dar życia, za ich miłość, trud i poświęcenie...
  • za małżonków, którzy w duchu ofiarnej miłości przyjmują każde dziecko jako najcenniejszy dar ich sakramentalnego związku...
  • za rodziców, którzy uczą swoje dzieci szacunku dla daru życia i wdzięczności wobec Stwórcy za ludzkie życie wraz z jego bogactwem...
  • za rodziców, którzy swoje dzieci wychowują do miłości i czystości...
  • za rodziców, którzy tworzą atmosferę sprzyjającą rozwojowi powołania młodego człowieka do życia w małżeństwie, w zakonie lub w kapłaństwie...

Uwielbiamy Cię, Panie Boże, Stwórco nieba i ziemi, bo Tobie zawdzięczamy ludzkie ojcostwo i macierzyństwo.
Uwielbiamy Cię, Jezu Chryste, który jesteś Słowem Przedwiecznym, „Bóg z Boga i Światłość ze Światłości; który stałeś się człowiekiem, aby nas zbawić, oraz za to, że jako Syn Człowieczy uświęciłeś Rodzinę Nazaretańską.
Uwielbiamy Cię, Jezu Chryste, bo przez Mękę i śmierć na krzyżu odkupiłeś świat, a zmartwychwstając trzeciego dnia ogłosiłeś zwycięstwo życia nad śmiercią, wchodząc w ten sposób w dzieje wszystkich rodzin, których posłannictwem jest służba życiu.
Uwielbiamy Cię, Duchu Święty, który dajesz życie i zaszczepiasz w naszych sercach miłość, dzięki której mężowie i żony mogą trwać przy sobie jako ojcowie i matki dla dobra wspólnoty, którą jest rodzina. Amen.

Modlitwa wynagradzająca za dzieci zamordowane przed narodzeniem

Ze świadectwa Stojana Adasevića ginekologa z Belgradu:

„Nie wiem, ile dokładnie aborcji wykonałem, bo nie prowadziłem na bieżąco statystyk. Z moich obliczeń wynika, że na pewno było to więcej niż 48 000 i mniej niż 62 000.

Ostatni raz w życiu, pomyślałem. I zacząłem aborcję. Włączyłem USG i wyraźnie widzę dziecko w czwartym miesiącu, widzę je z profilu, jak trzyma palec w buzi i ssie.

Zaczynam aborcję. Rozszerzam macicę, wkładam szczypce i ciągnę. Zaczynają wypływać wody płodowe. Wyciągam szczypce i widzę, że trzymam w nich małą rączkę. Oderwałem dziecku rękę. Położyłem rączkę na stole, ale nerw z oderwanego ramienia trafił akurat na miejsce, gdzie był rozlany alkohol. I rączka nagle sama zaczęła się ruszać. Zrobiło mi się nieprzyjemnie, ale kontynuuję zabieg. Znów wkładam szczypce do wnętrza i wyciągam. Tym razem małą nóżkę. Myślę sobie: byle nie położyć jej na tej plamie alkoholu. W tym momencie , za moimi plecami, akuszerka, która niesie instrumenty do czterech innych aborcji, przewraca się i przyrządy z wielkim hukiem, upadają na wykafelkowaną podłogę. Huk jest taki, że aż podskakuję, puszczam uchwyt szczypiec i nóżka, upada tuż obok rączki. I też zaczyna się ruszać. Pierwszy raz w życiu, widzę coś takiego: i rączka, i nóżka same się ruszają. Myślę sobie: trzeba to wszystko, co zostało w macicy, zemleć na miazgę i wyciągnąć już bezkształtną masę. Zaczynam więc mleć, miażdżyć, kruszyć. Wyciągam szczypce i ... to była chyba najstraszniejsza chwila w moim życiu. Trzymam w ręku ludzie serce, które jeszcze bije. Widzę, jak serce pulsuje, coraz wolniej, aż w końcu przestaje bić. Wtedy pojmuję, że zabiłem człowieka. Zrozumiałem też, jak wielu ludzi, zabiłem w swoim życiu."

Boże, który tchnąłeś życie w wszechświat, a człowieka powołałeś do godności współuczestniczenia w powoływaniu do istnienia nowego życia ludzkiego, zmiłuj się nad nami. Jesteśmy świadomi współodpowiedzialności ze ciągle trwającą zbrodnię dokonywaną na niewinnych i bezbronnych dzieciach.

Klęcząc przed Tobą, z pokorą pragniemy Cię przeprosić za brak miłości wobec życia
i lekceważenie Twoich świętych nakazów, dlatego wołamy z ufnością: Przepraszamy Cię Panie!

  • za brak szacunku dla kobiet oczekujących narodzin swojego dziecka...
  • za naśmiewanie się z rodzin wielodzietnych i obojętność na ich potrzeby...
  • za tych, którzy przyczyniają się do zabójstwa dzieci nienarodzonych...
  • za milczącą postawę wobec zabójstwa dzieci nienarodzonych...
  • za łamanie praw osoby ludzkiej, a przede wszystkim prawa do życia i do egzystencji godnej człowieka...
  • za egoizm małżonków przejawiający się w zamknięciu na przyjęcie nowego życia, przez sztuczne niszczenie płodności i lekceważenie w swoim sercu przykazania „nie zabijaj!"...
  • za kontrolę „jakości dziecka" w okresie prenatalnym i rzekomo „legalne" zabijanie z powodów eugenicznych...
  • za rozbijanie małżeństw, łamanie wierności małżeńskiej, rozwiązłość obyczajów, konflikty rodzinne, uleganie nałogom i nieodpowiedzialne postępowanie...
  • za nadużycia tzw. edukacji seksualnej dzieci i młodzieży, osłabianie naturalnej wrażliwości i wstydliwości młodych oraz ośmieszanie cnoty czystości...
  • za brak szacunku wobec ludzkiego ciała i niewłaściwe myślenie o ludzkiej płciowości...
  • za to, że nie traktujemy naszego ciała jako świątyni Ducha Świętego i że nie pamiętamy, iż jest ono przeznaczone do zmartwychwstania i chwały wiecznej...

Zanosimy do Ciebie gorące prośby w intencji tych, którzy dopuszczają się zbrodni dzieciobójstwa. Przebacz matkom i ojcom, którzy nie mieli odwagi przyjąć dziecka, które im powierzyłeś. Przebacz lekarzom, którzy są powołani, aby ratować życie, a sprzeniewierzyli się przysiędze Hipokratesa. Przebacz pielęgniarkom, które nie stanęły w obronie każdego poczętego dziecka. Udziel im wszystkim światła i mocy, aby zawsze bronili tych najmniejszych, których Panie ochraniasz w sposób szczególny. Niech nasza Ojczyzna mężnie broni życia i godności każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, aby Chrystus zakrólował w każdej rodzinie, w Ojczyźnie i w całym świecie, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Przebłaganie za grzechy in vitro

Ze świadectwa ojca wygłoszonego podczas sesji poświęconej tematowi sztucznego zapłodnienia (www.pro-life.pl):

„Myśleliśmy, że napięta sytuacja między mną i żoną po urodzeniu dziecka poprawi się. Mieliśmy nadzieję na spokój w rodzinie. Stało się jednak zupełnie inaczej. Cały proces osiągnięcia celu, jakim było poczęcie i urodzenie się dziecka nie zbliżył nas do siebie, ale spowodował, że zaczęliśmy się od siebie jeszcze bardziej oddalać. Techniki, jakimi posługiwali się lekarze dla przeprowadzenia badań, jak również implantacji pozostawiły bardzo przykre wspomnienia, czego skutkiem są ogromne straty w naszym małżeństwie. Proces hodowli człowieka nie przypomina w niczym intymności, która towarzyszy aktom małżeńskim. Nikt nam wcześniej nie powiedział, nie uświadomił, co nas czeka.

Mimo że cieszymy się oboje z tego, że posiadamy dziecko, którego bardzo pragnęliśmy, to jednak niesmak, który pozostawiły po sobie te przeżycia powoduje, że nie jest to pełnia radości i szczęścia. Każdego dnia mam wyrzuty sumienia, że gdzie w zamrażalniku znajduje się 25 naszych dzieci, które być może będą żyły, a może zostaną zabite."

Boże Ojcze, Ty wyznaczasz małżonkom zaszczytne, ale i trudne zadanie – rodzicielstwo. Dziś jest wiele małżeństw, które nie mogą mieć dzieci i uciekają się do metod niezgodnych z Twoim prawem.

Współczesny człowiek dzięki potędze swego umysłu wkracza Panie w Twoje kompetencje i dzięki technice doprowadza do powstania nowego życia w laboratorium. Ty, o Boże na początku dziejów świata i człowieka zaprosiłeś małżonków do współpracy w dziele stworzenia nowego życia: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną (rdz 1,28). Akt miłości jednoczącej męża i żonę ma być drogą narodzin człowieka. Uczeni wykorzystując swoje umiejętności „produkują" embriony ludzkie. Niestety, każde życie poczęte metodą in vitro jest okupione śmiercią wielu dzieci w okresie embrionalnym. Na naszych oczach w parlamencie, a nawet w społeczeństwie rozgorzała walka – czy wolno posługiwać się tą metodą w przekazywaniu życia. Ty Boże, już na Synaju powiedziałeś: Nie zabijaj!

Posłuszni Twoim nakazom, przychodzimy Panie do Ciebie z tym trudnym problemem. Pragniemy bronić świętości małżeństwa i świętości aktu małżeńskiego, który daje początek życiu ludzkiemu, dlatego wołamy do Ciebie:

  • spraw, aby serca wszystkich małżonków przepełnione były szacunkiem dla Twojego prawa w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego... Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie!
  • natchnij lekarzy i naukowców, aby z pokorą i posłuszeństwem odnosili się do Twoich nakazów...
  • użycz swego światła polskim parlamentarzystom, aby w dziedzinie przekazywania życia nie lekceważyli Twoich nakazów...
  • wspomagaj małżonków, którzy nie mogą doczekać się potomstwa, aby swoje problemy rozwiązywali w oparciu o naukę i wskazania Kościoła...
  • dopomóż małżonkom bezdzietnym, aby mogli cieszyć się rodzicielstwem, jako darem Nieba...
  • dopomóż małżonkom, którzy nie będą mogli mieć własnego dziecka, aby decydowali się na przyjęcie dziecka drogą adopcji...
  • spraw, aby ojcowie i matki wpatrując się w Świętą Rodzinę z Nazaretu czynili ze swej rodziny „sanktuarium życia"...

Panie Boże, prosimy Cię, naucz nas miłości bezinteresownej i spraw, aby nasze rodziny były otwarte na przyjęcie każdego dziecka, a przyjmując je z radością troszczyły się o katolickie wychowanie. Niech naśladują Rodzinę Świętą i doprowadzą swoje dzieci do dojrzałej miłości, aby później swoim życiem dawały świadectwo o Jezusie Chrystusie, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

O Maryjo, Jutrzenko nowego świata,
Matko żyjących,
Tobie zawierzamy sprawę życia:
spójrz, o Matko, na niezliczone rzesze
dzieci, którym nie pozwala się przyjść na świat,
ubogich, którzy zmagają się z trudnościami życia,
mężczyzn i kobiet – ofiary nieludzkiej przemocy,
starców i chorych zabitych przez obojętność
albo fałszywą litość.
Spraw, aby wszyscy wierzący w Twojego Syna
potrafili otwarcie i z miłością głosić
ludziom naszej epoki
Ewangelię życia.
Wyjednaj im łaskę przyjęcia jej
jako zawsze nowego daru,
radość wysławiania jej z wdzięcznością
w całym życiu
oraz odwagę czynnego i wytrwałego
świadczenia o niej,
aby mogli budować,
wraz z wszystkimi ludźmi dobrej woli,
cywilizację prawdy i miłości
na cześć i chwałę Boga Stwórcy,
który miłuje życie.

Jan Paweł II, Evangelium vitae, nr 105

adoracja opracowana przez Diecezjalną Diakonię Życia w Katowicach