"Chodzi o odwagę i wysiłek rozwoju, a nie pokusę zmiany" - taką myśl pozostawiła nam K. D. na ostatnim Zjeździe Odpowiedzialnych.

Takie spotkanie, jak to się dzieje w wielu innych miejscach naszego kraju, gromadzi przede wszystkim członków Ruchu, którzy weszli na etap posługi diakonijnej. Jest to więc mała wspólnota Ruchu, która…W tym miejscu zrodziło się we mnie pytanie: Czy jest to wspólnota rzeczywiście włączona w życie Ruchu?


Ewangelista św. Jan przytacza nam słowa Pana Jezusa: "Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. (…) Podobnie jak latorośl nie może przynieść owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie" (15,1-4).

W świetle tego tekstu Diakonia Życia ukazała mi się jako ewangeliczna latorośl, a postawione wyżej pytanie stało się teraz bardziej fundamentalne: Czy może latorośl przynieść owoc, jeżeli nie trwa w winnym krzewie? Można postawić je jeszcze ostrzej: Jeżeli latorośl jest odłączona, to czy może nazywać się w ogóle latoroślą?

Te wątpliwości pojawiły się z troski, aby Diakonia przynosiła owoc i to w obfitości. Ruch Światło-Życie zrodził się w Kościele polskim, aby ożywić wspólnotę, która jest podstawowym miejscem wzrostu chrześcijanina - parafię. Poprzez rozpoznany i przyjęty od Boga charyzmat, Ruch zaistniał w parafiach w postaci małych wspólnot. One też, wraz z całą wspólnotą parafialną, są miejscem, do którego przyłączona jest Boża łaska wzrostu. Wysiłek wzajemnej współpracy ma doprowadzić do tego, aby parafia nie była tyle strukturą, terytorium czy budynkiem, ale wspólnotą organiczną i domem otwartym dla wszystkich i gotowym służyć każdemu - jak to podkreślają dokumenty wstępne Drugiego Synodu Plenarnego w Polsce.

Wzrost Diakonii i jej obfitszy owoc, pojawią się wraz z intensywnością więzi z parafią oraz ze wspólnotą Ruchu tejże parafii. Jest to więź organiczna. Ona przynosi życie. Wysiłek, który trzeba podjąć na obecnym etapie, to poszukiwanie właściwych relacji, więzi, charakteru obecności tych, którzy rozpoczynają lub weszli już na drogę posługi diakonijnej, ze wspólnotą parafialną Ruchu, będącą często jeszcze na etapie deuterokatechumenatu. Trzeba tu uwzględnić oczywiście wezwanie do wiernej realizacji charyzmatu Ruchu, ale nie można pominąć tu takich elementów (wektorów) jak: inny charakter posługi diakonijnej, inne oczekiwania, a nade wszystko możliwości osób z diakonii, które z upływem lat zmieniają swój status w społeczeństwie.

Kolejne pytanie zrodziło się na bazie Tekstu roboczego, który podkreśla rolę małej grupy na drodze wychowania nowego człowieka. Stanowi ona środowisko niezbędne dla rozwoju i dla utrzymania wiary i jako metoda wychowawcza ma być obecna zawsze, niezależnie od poziomu wiekowego. Nie jest to łatwe.

Obecnie powstają grupy DŻ skupiające osoby z jakiegoś większego terenu (najczęściej miasta). Często liczą one około 20 osób. Stąd pytanie o zachowanie charyzmatu małej grupy.

Jesteśmy wszyscy na etapie poszukiwań i Ruch nie lęka się stawiać sobie trudnych pytań. Powierza się w tym Bogu i Niepokalanej. Obecny rok formacyjny jest czasem Nowenny, duchowego pielgrzymowania do Jasnogórskiej Jutrzenki Wolności. Jest to pielgrzymowanie nadziei, które zakończy się Pielgrzymką Ruchu w dwudziestą rocznicę oddania się Niepokalanej. Nowenna jest przygotowana, ma określony charakter, program. Wspólnoty parafialne Ruchu gromadzą się na modlitwie i wspólnej refleksji. Rodzi to konkretne wezwanie… "Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić" (J 15,5).

ks. Andrzej Żur