kwc logo„Walcz o czystość swoich dzieci" to hasło przewodnie tegorocznej Oazy Jedności Diakonii Życia, na której w Niepokalanowie spotkali się przedstawiciele z wielu miejscowości naszego kraju. Magdalena i Piotr Ogrodowczykowie z Łodzi dzielili się z nami treściami, które nie tylko osobom posługującym w naszej diakonii są bardzo bliskie.

Coraz częściej jako rodzice, wychowawcy, kapłani zadajemy sobie pytanie: Co możemy zrobić, aby dzieci, młodzież żyjąca wśród nas miała szansę na czystość. Usłyszeliśmy, że czystość naszych dzieci zaczyna się od naszych doświadczeń. Porządkowanie tego nieładu musimy zacząć od siebie, naszego dzieciństwa, relacji z naszymi rodzicami, od przyjrzenia się sferze intymności w naszych małżeństwach. A że coraz częściej startujemy w małżeństwo z pewnym bagażem doświadczeń, pocieszające były słowa prelegentów, że to nas nie dyskwalifikuje w walce o czystość naszych dzieci. Przywołano postać św. Pawła, który zostawił życie Szawła, by stanąć po stronie Chrystusa. Prowadzący zachęcali nas do tego, byśmy autentycznie przejęli się tym zagadnieniem.

 

Wiek naszych dzieci wymaga różnych sposobów troski o nich. Słuchając stawialiśmy sobie pytania: Czy potrafimy pięknie mówić o poczęciu dzieci, gdy mają lat 4? Czy wzmacniamy poczucie tożsamości, samoakceptacji od początku ich życia? Czy mamy w rękawie gotowe ciekawe pomysły na randki naszych dzieci? Kiedy pozwolimy im na randkowanie?

Wszechobecna seksualizacja, na którą przestajemy reagować, bo jest wokół, pozostawia niezatarte ślady w świadomości umysłów i serc naszych dzieci.

To jest autentycznie teren walki. A do walki trzeba się uzbroić. Magda i Piotr podsuwali nam narzędzia, z których możemy skorzystać. Jedno z nich, które ćwiczyliśmy w czasie sobotnich warsztatów, to tzw. wychowanie uprzedzające. Zwykle stosujemy je wobec dzieci, przygotowując je do różnych codziennych, ale i niełatwych sytuacji. Tym razem my dorośli zastanawialiśmy się, co byśmy zrobili,

  • gdyby nasze dziecko zakochało się w ateiście,
  • gdybyśmy wchodzą do pokoju stali się świadkiem onanizowania się naszego nastolatka.

Pracowaliśmy w czterech grupach warsztatowych, każda miała trzy różne sytuacje do omówienia (powyżej wskazałam przykładowe). Bogaty materiał uprzedzającego wychowania wobec nas rodziców.
Sami jako rodzice czujemy braki, często nie wiemy jak wspomóc nasze dzieci.

Nasi prelegenci zasygnalizowali treści, które głębiej można przeżyć na czterodniowych rekolekcjach, prowadzonych w różnych częściach Polski. Cieszymy się, że wśród nas wyrastają specjaliści, którzy chcą służyć swoją wiedzą i doświadczeniem. Czerpaliśmy pełnymi garściami od tych, którzy temat przekopali wzdłuż i wszerz w literaturze i „praktykują" na swojej czwórce dzieci, posłudze w poradni i głosząc tę prawdę w różnych miejscach.

Poza treściami merytorycznymi, w niedzielę mieliśmy okazję usłyszeć o tym, jak działają diakonie w różnych diecezjach, jakie mają plany na nowy rok formacyjny. Oj, będzie się działo...
Cudowne było to, że (już trzeci raz) nie byliśmy sami, ale z naszą siostrzaną Diakonią Wyzwolenia. Dar spotkania, który przecież jest naszym charyzmatem, był udziałem nas wszystkich.

Jowita Kuźmicka