in_vitro (fot. gazeta prawna)

Problematyka zapłodnienia pozaustrojowego wywołała w ostatnich miesiącach burzliwą dyskusję. Opublikowano wiele artykułów przedstawiających rozmaite stanowiska. Głos zabierali biskupi, kierując między innymi list do parlamentarzystów. Poniższy tekst pragnie przedstawić katolickie stanowisko w kwestii zapłodnienia pozaustrojowego, wskazując główne argumenty, które stanowisko to uzasadniają.

 O kobiecej twarzy współczesnego ruchu antyaborcyjnego w USA pisze gazeta „Washington Post" (listopad 2011 r.). Dziennikarka wpływowego dziennika, Lisa Miller zauważa, że na czele największych amerykańskich organizacji broniących życia stoją dziś kobiety – w większości młode matki, starające się pogodzić wyzwania, jakim są wychowanie dzieci, rodzina i praca.

Marjorie Dannenfelser, matka pięciorga dzieci w wieku od 10 do 19 lat, stoi na czele antyaborcyjnej organizacji Susan B. Anthony List (SBA List). Grupa, która powstała w 1991 r. w pokoju mieszkalnym, zrzesza obecnie 330 tys. członków. Niedawno obrońcy życia z SBA List poprosili, by kandydaci na fotel prezydenta USA podpisali „przysięgę na rzecz życia", obiecując swoim wyborcom, że będą walczyć z aborcją. Jak na razie zrobiło to dwóch republikańskich polityków: Mitt Romney i Herman Cain. Organizacja chce przeznaczyć 11 mln dolarów na kampanię wspierającą antyaborcyjnych kandydatów na prezydenta.

sex i myszkaZ nagich zdjęć patrzą niepełnoletnie dziewczęta, przekonane, że ciało jest ich głównym atutem. Popkultura podpowiada, że to ciałem należy osiągać sukces – i ciałem najłatwiej go osiągnąć.

fot. kajaZagadnienie odpowiedzialnego rodzicielstwa może być rozpatrywane na wiele różnych sposobów.
Czytając nawet pobieżnie dokumenty Kościoła możemy dostrzec, że poświęcają one wiele miejsca temu problemowi.

in vitroSztuczne zapłodnienie radykalnie zwiększa ryzyko problemów okołoporodowych. Niemal dwukrotnie podnosi ryzyko urodzenia martwego dziecka bądź jego śmierci w ciągu pierwszych 28 dni po porodzie. Wskazują na to wyniki badań przeprowadzonych na uniwersytecie w Adelajdzie pod kierunkiem prof. Michaela Daviesa. Przepadano pod tym względem 300 tys. australijskich dzieci z próbówki. Nie uwzględniono przy tym porodów bliźniąt, które same w sobie są bardziej ryzykowne.

in vitro aPrawdopodobieństwo występowania schorzeń genetycznych u dzieci urodzonych w wyniku zapłodnienia in vitro jest dziesięciokrotnie większe niż u innych dzieci. Do wniosków takich doszła kanadyjska genetyk, specjalistka od zapłodnienia pozaustrojowego, dr Rosanna Weksberg z Uniwersytetu w Toronto.

Uczona wezwała swoich kolegów-lekarzy do wnikliwej analizy danych nt. dzieci urodzonych za pomocą metody in vitro. Jej zdaniem bowiem, dzieci te częściej niż poczęte i urodzone w sposób naturalny leczy się na rzadkie schorzenia medyczne takie jak: zespół Beckwith-Wiedemanna i zespół Angelmana.