Ojcowie Kongregacji Nauki Wiary uznali, że na wątpliwości przedstawione na zebraniu plenarnym i niżej przytoczone należy odpowiedzieć w następujący sposób:

1. Czy jest dozwolone całkowite usunięcie macicy (hysterectomia), gdy została ona poważnie uszkodzona (np. w następstwie porodu lub cesarskiego cięcia) i gdy w opinii lekarzy jest to wskazane ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia matki, chociaż spowoduje to zarazem jej trwałą bezpłodność?

Odpowiedź: Tak.

2. Czy jest dozwolone usunięcie macicy (hysterectomia) w celu uniknięcia ewentualnych przyszłych zagrożeń związanych z poczęciem dziecka, gdy jej stan (związany np. z wykonanymi poprzednio zabiegami cesarskiego cięcia), chociaż sam w sobie nie zagraża bezpośrednio życiu i zdrowiu kobiety, prawdopodobnie uniemożliwi bezpieczne donoszenie następnej ciąży, a w niektórych przypadkach może nawet stworzyć poważne zagrożenie?
Odpowiedź: Nie.

3. Czy takiej samej sytuacji, o jakiej mowa w punkcie 2, wolno dokonać podwiązania jajowodów (który to sposób postępowania jest nazywany także «izolowaniem macicy») zamiast usunięcia macicy, w celu osiągnięcia tego samego rezultatu, to znaczy uniknięcia zagrożeń związanych z ewentualną ciążą, przez zabieg łatwiejszy dla lekarza i mniej niebezpieczny dla kobiety, a także ze względu na fakt, że wywołana w ten sposób bezpłodność jest w niektórych przypadkach nieodwracal¬na?
Odpowiedź: Nie.

Wyjaśnienie

W pierwszym przypadku usunięcie macicy jest dozwolone, ponieważ ma charakter bezpośrednio leczniczy, chociaż przewiduje się, że spowoduje trwałą bezpłodność. Patologiczny stan macicy (na przykład krwotok, którego nie można powstrzymać w inny sposób) sprawia, że jej usunięcie staje się wskazane z medycznego punktu widzenia. Właściwym celem zabiegu jest zatem wyeliminowanie poważnego aktualnego niebezpieczeństwa zagrażającego kobiecie, a nie zapobieżenie ewentualnej przyszłej ciąży.

Z moralnego punktu widzenia inaczej przedstawia się przypadek usunięcia macicy i «izolowania macicy» w okolicznościach opisanych w punktach 2 i 3. Praktyki te należą bowiem do moralnej kategorii sterylizacji bezpośredniej, określonej w dokumencie Quaecumque sterilizatio (AAS 58 [1976], 738-740, nr 1) jako działanie, które «zmierza bezpośrednio tylko do tego, by przekreślić możliwość prokreacji». «Zgodnie z nauczaniem Kościoła - kontynuuje ten dokument - jest więc zakazana w sposób absolutny sterylizacja bezpośrednia, bez względu na jakąkolwiek słuszną subiektywną intencję działających, mającą na uwadze zdrowie lub uniknięcie zła, czy to fizycznego, czy psychicznego, jakie należałoby przewidywać lub jakiego należałoby się obawiać na skutek ciąży».

W przypadku opisanym w punkcie 2 macica sama w sobie nie stwarza żadnego bezpośredniego zagrożenia dla kobiety. Propozycja «izolowania macicy» jako alternatywy dla jej usunięcia stanowi jasny dowód na to, że sama macica nie jest przyczyną zaburzeń zdrowia kobiety. Dlatego opisane wyżej sposoby postępowania nie mają charakteru ściśle leczniczego, ale zmierzają do ubezpłodnienia przyszłych płodnych aktów płciowych, podejmowanych w sposób wolny. Cel, jakim jest ochrona matki przed zagrożeniami związanymi z ewentualną przyszłą ciążą, zostaje więc osiągnięty przez sterylizację bezpośrednią, która sama w sobie jest zawsze moralnie niedozwolona, podczas gdy można wybrać w sposób wolny inne metody, moralnie godziwe.

Pogląd przeciwny, według którego sposoby postępowania opisane w punktach 2 i 3 są formami sterylizacji pośredniej, dopuszczalne w określonych okolicznościach, nie może być zatem uważany za słuszny ani stosowany w praktyce szpitali katolickich.

W czasie Audiencji udzielonej niżej podpisanemu Kardynałowi Prefektowi Kongregacji Nauki Wiary Ojciec Święty Jan Paweł II zatwierdził powyższe Odpowiedzi i nakazał je opublikować.

Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 31 lipca 1993 r.

Święta Kongregacja Nauki Wiary dokładnie przeanalizowała zarówno problem sterylizacji terapeutycznej zapobiegawczej, opinie dotyczące rozwiązania problemu, które wysunęły różne osoby, jak i konflikty powstające w związku z żądaniem współudziału we wspomnianej sterylizacji w szpitalach katolickich. Na przedstawione pytania Kongregacja udziela następujących odpowiedzi

1. Każda sterylizacja, która sama z siebie, czyli ze swej natury i ze względu na uwarunkowanie zmierza bezpośrednio tylko do tego, by przekreślić możliwość prokreacji, powinna być uznana za sterylizację bezpośrednią, zgodnie z ujęciem zawartym w nauczaniu papieskim, a zwłaszcza w nauczaniu Piusa XII(1) . Zgodnie z nauczaniem Kościoła, jest więc zakazana w sposób absolutny sterylizacja bezpośrednia, bez względu na jakąkolwiek słuszną subiektywną intencję działających, mającą na uwadze zdrowie lub uniknięcie zła, czy to fizycznego czy psychicznego, jakie należałoby przewidywać lub jakiego należałoby się obawiać na skutek ciąży. Ponadto o wiele bardziej jest zakazana sterylizacja obejmująca samą możliwość rodzenia niż sterylizacja poszczególnych aktów, ponieważ ta pierwsza powoduje prawie zawsze nieodwracalny stan bezpłodności osoby. Nie można powoływać się na żadne zarządzenie władzy publicznej, która, mając na uwadze konieczne dobra, chciałaby narzucić sterylizację bezpośrednią. Stanowiłoby to naruszenie godności i nietykalności osoby ludzkiej(2) . Podobnie nie wolno powoływać się na zasadę całościowości, usprawiedliwiającą usunięcie niektórych organów, mając na uwadze większe dobro osoby. Bezpłodność zamierzona sama przez się nie zmierza do właściwie pojętego integralnego dobra osoby "z zachowaniem porządku rzeczy i dóbr"(3), z chwilą, gdy szkodzi jej dobru etycznemu, które jest największe, ponieważ w sposób zamierzony pozbawia elementu istotnego przewidzianą i dobrowolnie wybraną aktywność seksualną. Dlatego też Art. 20 Kodeksu Etyki Lekarskiej, ogłoszonego przez Konferencję w 1971 r., wiernie wyraża obowiązującą naukę i należy go zachowywać.

2. Potwierdzając to tradycyjne nauczanie Kościoła, Kongregacja jest świadoma, że wielu teologów wyraża inną opinię. Stwierdza jednak, że tego rodzaju fakt jako taki nie może stanowić "miejsca teologicznego", na które mogliby powoływać się wierni i nie licząc się z nauczaniem autentycznego Urzędu Nauczycielskiego pójść za prywatnymi opiniami teologów, które są przeciwne(4).

3. Jeśli chodzi o szpitale katolickie:

a) Jest absolutnie zabroniona jakakolwiek ich współpraca oficjalnie zaaprobowana lub dopuszczona w odniesieniu do czynności przez się skierowanych do celu antykoncepcyjnego, a więc mających na względzie niedopuszczenie do osiągnięcia skutków naturalnych związanych z aktami seksualnymi podejmowanymi w sposób świadomy przez podmiot sterylizacji. Oficjalna aprobata sterylizacji bezpośredniej, a tym bardziej dopuszczenie jej i wykonywanie przewidziane w statutach szpitala, jest czymś obiektywnie i w sobie złym, a więc nie może w tym w żaden sposób współdziałać szpital katolicki. Podjęcie jakiejkolwiek współpracy w tym względzie sprzeciwiałoby się misji powierzonej tego rodzaju instytucjom oraz byłoby przeciwne głoszeniu i obronie porządku moralnego, co jest koniecznym ich obowiązkiem.

b) Pozostaje w mocy tradycyjne nauczanie o współdziałaniu materialnym, z zastosowaniem odpowiednich rozróżnień między współpracą konieczną i dobrowolną, bliższą i dalszą. Należy tę zasadę stosować z bardzo dużą roztropnością, jeśli wymagałby tego przypadek.

c) Przy stosowaniu współdziałania materialnego należy w sposób bezwzględny unikać zgorszenia i niebezpieczeństwa jakiejkolwiek dwuznaczności, udzielając odpowiednich wyjaśnień.

Kongregacja wyraża przekonanie, że przedstawione tu kryteria czynią zadość oczekiwaniom Episkopatu Ameryki Północnej i wyjaśniając wątpliwości powstałe u wiernych, pozwolą mu lepiej wypełniać posługę pasterską.

Rzym, w siedzibie Świętej Kongregacji Nauki Wiary, 13 marca 1975 r.
FRANJO Kard. ŠEPER
Prefekt
+ JÉRÔME HAMER
Abp tyt. Loreny
Sekretarz
________________________________________
* AAS 68 (1976) 738-740.
1. Por. PIUS XII, Przemówienie do Włoskiego Katolickiego Stowarzyszenia Położnych (29 października 1951): AAS 43 (1951) 843-844 i Przemówienie do Międzynarodowego Towarzystwa Hematolgii (12 września 1958): AAS 50 (1958) 734-737; PAWEŁ VI, Encykl. Humanae vitae, 14: AAS 60 (1968) 490-491.
2. Por. PIUS XI, Encykl. Casti Connubii: AAS 22 (1930) 565.
3. PAWEŁ VI, Encykl. Humanae vitae: AAS 60 (1968) 487.
4. Por. SOB. WAT. II, Konst. Lumen gentium, 25; PIUS XII, Przemówienie do Kardynałów: 46 (1954) 672; TENŻE, Encykl. Humani generis: AAS 42 (1950) 568; PAWEŁ VI, Przemówienie do Międzynarodowego Kongresu na temat teologii Soboru Watykańskiego II:
AAS 58 (1966) 889-896, szczeg. 890-894; TENŻE, Przemówienie do Kapituły Generalnej Redemptorystów: AAS 59 (1967) 960-963, szczeg. 962.

Święta Kongregacja Nauki Wiary zawsze uznawała, że nie należy zabraniać zawarcia małżeństwa tym, którzy przeszli zabieg zwany wasektomią oraz innym znajdującym się w podobnej sytuacji, ponieważ nie ma pewności co do ich impotencji.

Mając więc na uwadze wspomnianą praktykę oraz badania podjęte przez Kongregację i przez Komisję Odnowy Kodeksu Prawa Kanonicznego, Ojcowie Świętej Kongregacji Nauki Wiary na zebraniu plenarnym, 11 maja 1977 r., postanowili odpowiedzieć na przedstawione wątpliwości w następujący sposób:

1. Czy impotencja powodująca nieważność małżeństwa, polega na absolutnej lub względnej niezdolności - oczywiście uprzedniej i trwałej - dokonania stosunku małżeńskiego?

2. Jeśli tak, to czy do stosunku małżeńskiego jest wymagany koniecznie wytrysk nasienia powstałego w jądrach?
Odpowiedź na pytanie pierwsze: tak; na drugie: nie.

W czasie audiencji udzielonej niżej podpisanemu Prefektowi Świętej Kongregacji Nauki Wiary, 13 maja 1977 r., Ojciec Święty Paweł VI, zatwierdził niniejszy Dekret i polecił go opublikować.

FRANJO Kard. ŠEPER
Prefekt
+ JÉRÔME HAMER
Abp tyt. Loreny
Sekretarz

Pierwsze pytanie: Czy istnieje moralny obowiązek podawania pokarmu i wody (w sposób naturalny lub sztuczny) pacjentowi w «stanie wegetatywnym», z wyjątkiem przypadków, gdy takie pożywienie nie może być przyswojone przez organizm pacjenta albo nie może być podawane bez powodowania znacznej dolegliwości fizycznej?

Odpowiedź: Tak. Podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem.

Drugie pytanie: Czy sztuczne żywienie i nawadnianie pacjenta w «trwałym stanie wegetatywnym» mogą być przerwane, gdy kompetentni lekarze stwierdzą z moralną pewnością, że pacjent nigdy nie odzyska świadomości?

Odpowiedź: Nie. Pacjent w «trwałym stanie wegetatywnym» jest osobą, zachowującą swą podstawową godność ludzką, a zatem należy się mu zwyczajna i proporcjonalna opieka, obejmująca zasadniczo dostarczanie wody i pokarmu, także w sposób sztuczny.

W czasie audiencji udzielonej niżej podpisanemu Kardynałowi Prefektowi Jego Świątobliwość Benedykt XVI zatwierdził niniejsze Odpowiedzi, uchwalone na zebraniu plenarnym Kongregacji, oraz polecił je opublikować.

Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary,
1 sierpnia 2007 r.
Kard. WILLIAM LEVADA
Prefekt
ANGELO AMATO SDB
Arcybiskup tytularny Sili
Sekretarz

Komentarz

Kongregacja Nauki Wiary udzieliła odpowiedzi na dwa pytania, przedstawione przez Jego Ekscelencję Księdza Biskupa Williama S. Skylstada, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych Ameryki, w liście z dnia 11 lipca 2005 roku, dotyczące odżywiania i nawadniania pacjentów, którzy znajdują się w stanie powszechnie nazywanym «wegetatywnym». Przedmiotem pytań jest wątpliwość, czy odżywianie i nawadnianie tych pacjentów, szczególnie gdy odbywa się w sposób sztuczny, nie stanowi zbyt wielkiego obciążenia dla nich samych, ich rodzin i dla systemu sanitarnego, tak że mogłyby być uznane, również w świetle doktryny moralnej Kościoła, za środek nadzwyczajny i nieproporcjonalny, a w konsekwencji nieobowiązujący moralnie.

Jako argument na uzasadnienie możliwości zaprzestania odżywiania i nawadniania tych pacjentów przytacza się często przemówienie Papieża Piusa XII do uczestników Kongresu Anestezjologicznego z dnia 24 listopada 1957 roku. Papież zwrócił w nim uwagę na dwie ogólne zasady etyczne. Z jednej strony, zgodnie z tym, co mówi rozum przyrodzony i moralność chrześcijańska, w przypadku poważnej choroby pacjent i osoby, które się nim opiekują, mają prawo i obowiązek zastosować środki konieczne do zachowania zdrowia i życia. Z drugiej strony, obowiązek ten dotyczy zasadniczo tylko zastosowania takich środków, które, zważywszy na wszelkie okoliczności, są środkami zwyczajnymi, to znaczy nie stanowią nadmiernego obciążenia dla pacjenta ani dla innych osób. Surowsze zobowiązanie byłoby dla większości osób zbyt ciężkie i uczyniłoby zbyt trudnym osiągnięcie ważniejszych dóbr. Życie, zdrowie i cała doczesna aktywność są podporządkowane celom duchowym. Oczywiście to nie zabrania czynić więcej dla podtrzymania życia i zdrowia aniżeli to, co ściśle obowiązkowe, pod warunkiem niezaniedbywania ważniejszych obowiązków.

Przede wszystkim należy zauważyć, że odpowiedzi udzielone przez Piusa XII dotyczyły stosowania technik reanimacji i jej przerywania. Natomiast w analizowanym obecnie przypadku nie chodzi o tego rodzaju techniki. Pacjenci w «stanie wegetatywnym» samoistnie oddychają, w sposób naturalny trawią pokarmy, zachodzą u nich inne procesy metaboliczne, a ich stan jest stabilny. Nie mogą natomiast samodzielnie przyjmować pokarmu. Gdyby pokarm i płyny nie były im podawane w sposób sztuczny, umarliby, a przyczyną ich śmierci nie byłaby choroba czy «stan wegetatywny», a jedynie wycieńczenie i odwodnienie. Z drugiej strony, podawanie wody i pokarmu sztucznymi metodami zazwyczaj nie stanowi szczególnego obciążenia ani dla pacjenta, ani dla jego bliskich. Nie wiąże się z nadmiernymi kosztami, pozostaje w zakresie możliwości każdego systemu sanitarnego, utrzymanego na średnim poziomie, samo w sobie nie wymaga hospitalizacji i jest proporcjonalne do zamierzonych celów: niedopuszczenie do tego, by pacjent zmarł wskutek wycieńczenia i odwodnienia. Nie jest i nie ma być terapią rozstrzygającą, ale zwyczajną troską o podtrzymanie życia.

Tym natomiast, co może stanowić znaczne obciążenie, jest przedłużające się w czasie pozostawanie bliskiej osoby w «stanie wegetatywnym». Jest to obciążenie podobne do opieki nad osobą sparaliżowaną, ciężko chorym umysłowo, chorym w zaawansowanym stadium choroby Alzheimera itp. Osoby te potrzebują stałej opieki przez wiele miesięcy albo nawet i lat. Ale zasada sformułowana przez Piusa XII nie może być, z oczywistych racji, interpretowana w tym sensie, że jest dozwolone pozostawienie samym sobie, a tym samym skazanie na śmierć, pacjentów, w których przypadku zwyczajna opieka stanowi dla rodziny znaczne obciążenie. Nie w takim znaczeniu Pius XII mówił o środkach nadzwyczajnych.

Wszystko to pozwala sądzić, że w stosunku do pacjentów w «stanie wegetatywnym» należy zastosować pierwszą część zasady sformułowanej przez Piusa XII: w przypadku poważnej choroby istnieje prawo i obowiązek zastosowania środków koniecznych do podtrzymania zdrowia i życia. W pełni to potwierdza nauczanie Magisterium Kościoła, które rozwijało się w miarę postępów medycyny i rodzących się w związku z nimi wątpliwości.

Deklaracja o eutanazji, opublikowana przez Kongregację Nauki Wiary 5 maja 1980 roku, rozróżnia środki proporcjonalne i nieproporcjonalne oraz postępowanie terapeutyczne i zwykłą opiekę należną choremu: «W obliczu zagrażającej, pomimo zastosowanych środków, nieuchronnej śmierci wolno świadomie podjąć decyzję rezygnacji z zabiegów, które przyniosłyby tylko niepewne i uciążliwe przedłużenie życia, nie przerywając jednak normalnej opieki, należnej choremu w podobnych przypadkach» (część IV). Tym bardziej nie można przerwać zwyczajnej opieki nad pacjentami, którym bezpośrednio nie zagraża śmierć, jak zazwyczaj jest w przypadku osób znajdujących się w «stanie wegetatywnym»; u nich właśnie przerwanie zwyczajnej opieki spowodowałoby śmierć.

Papieska Rada «Cor Unum» opublikowała 27 czerwca 1981 roku dokument zatytułowany Kwestie etyczne odnoszące się do ciężko chorych i umierających, w którym, między innymi, stwierdza: «Pozostaje natomiast bezwzględny obowiązek dalszego stosowania, za wszelką cenę, tzw. środków «minimalnych», to znaczy takich, które normalnie i w zwyczajnych warunkach służą podtrzymywaniu życia (odżywianie, transfuzje krwi, iniekcje itp.). Przerwanie ich stosowania w praktyce oznaczałoby wolę położenia kresu życiu pacjenta» (n. 2. 4. 4).

W przemówieniu do uczestników międzynarodowego sympozjum na temat białaczki 15 listopada 1985 roku Papież Jan Paweł II, odwołując się do Deklaracji o eutanazji, wyraźnie stwierdził, że na mocy zasady proporcjonalności terapii nie wolno zaniechać «postępowania terapeutycznego mającego na celu podtrzymanie życia ani stosowania normalnych środków podtrzymujących życie», do których należy bez wątpienia podawanie pokarmu i płynów; i przestrzega też, że nie są dozwolone zaniechania, które mają na celu «skrócenie życia dla oszczędzenia cierpień pacjentowi albo jego bliskim».

W roku 1995 została opublikowana przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia Karta Pracowników Służby Zdrowia. Jej punkt 120 wyraźnie stwierdza: «Odżywianie i nawadnianie, także w sposób sztuczny, wchodzi w zakres normalnych zabiegów zawsze należnych choremu, jeśli nie są ciężarem dla chorego; ich zaprzestanie może oznaczać prawdziwą i właściwą eutanazję».

Całkowicie jednoznaczne jest również przemówienie Jana Pawła II do grupy biskupów amerykańskich w czasie wizyty ad limina 2 października 1998 roku: odżywianie i nawadnianie są uznawane za podstawową opiekę i zwyczajne środki służące podtrzymaniu życia. Niedozwolone jest jej przerwanie albo niestosowanie, jeśli konsekwencją takiej decyzji byłaby śmierć pacjenta. Byłaby to eutanazja przez zaniechanie (por. n. 4).

W przemówieniu z 20 marca 2004 roku do uczestników międzynarodowego kongresu, który miał za temat «Terapie podtrzymujące życie a stany wegetatywne: postępy nauki i dylematy etyczne», Jan Paweł II potwierdził w bardzo jasny sposób to, co wynikało z powyżej cytowanych dokumentów, dając także ich właściwą interpretację. Ojciec Święty zwrócił uwagę na następujące kwestie:

1) «Dla określenia sytuacji pacjentów, którzy znajdują się w «stanie wegetatywnym» przez okres dłuższy niż rok, wprowadzono termin «trwały stan wegetatywny». W rzeczywistości jednak określenie to nie wiąże się z odrębną diagnozą, ale jedynie umowną prognozą, wynikającą z faktu, że przebudzenie pacjenta jest, ze statystycznego punktu widzenia, tym mniej prawdopodobne, im dłużej trwa stan wegetatywny» (n. 2) 1.

2) Tym, którzy podają w wątpliwość «człowieczeństwo» pacjentów w «trwałym stanie wegetatywnym», należy przypomnieć, «że istotna wartość i osobowa godność każdego człowieka nie ulegają zmianie nigdy, niezależnie od konkretnych okoliczności jego życia. Człowiek, nawet ciężko chory lub niezdolny do wykonywania bardziej złożonych czynności, jest i zawsze pozostanie człowiekiem, nigdy zaś nie stanie się 'rośliną' czy 'zwierzęciem'» (n. 3).

3) «Znajdujący się w stanie wegetatywnym pacjent, w oczekiwaniu na przebudzenie lub na swój naturalny kres, ma prawo do podstawowej opieki zdrowotnej (odżywianie, podawanie płynów, higiena, zachowanie odpowiedniej temperatury itd.) oraz do leczenia zapobiegającego komplikacjom, które pociąga za sobą stan obłożny. Ma też prawo do odpowiedniej rehabilitacji oraz do uważnej obserwacji klinicznych oznak ewentualnego przebudzenia. Chciałbym zwłaszcza podkreślić, że podawanie pacjentowi wody i pożywienia, nawet gdy odbywa się w sposób sztuczny, jest zawsze naturalnym sposobem podtrzymania życia, a nie czynnością medyczną. W zasadzie zatem należy to uznawać za praktykę zwyczajną i proporcjonalną, a tym samym za moralnie nakazaną, w zależności od tego, w jakiej mierze i przez jaki czas zdaje się ona służyć właściwym sobie celom, czyli w danym przypadku odżywianiu pacjenta i łagodzeniu jego cierpień» (n. 4).

4) Wcześniejsze dokumenty zostały przywołane i zinterpretowane w takim właśnie sensie: «Obowiązek «zapewnienia pacjentowi standardowej w takich przypadkach opieki» (Kongregacja Nauki Wiary, Deklaracja o eutanazji, część IV) obejmuje między innymi odżywianie i podawanie płynów (por. Papieska Rada «Cor Unum», Kwestie etyczne odnoszące się do ciężko chorych i umierających, n. 2. 4. 4; Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, Karta Pracowników Służby Zdrowia, n. 120). Ocena szans, oparta na niskim prawdopodobieństwie powrotu do zdrowia, kiedy «stan wegetatywny» trwa ponad rok, nie może, z moralnego punktu widzenia, usprawiedliwić decyzji o zaniechaniu lub zaniedbaniu minimalnej opieki nad pacjentem, która obejmuje odżywianie i podawanie płynów. Jedyną i nieuniknioną konsekwencją takiej decyzji byłaby bowiem śmierć z głodu i z pragnienia. Dlatego też, jeśli jest podjęta świadomie i dobrowolnie, nabiera znamion autentycznej eutanazji przez zaniechanie» (n. 4).

Stąd też niniejsze «Odpowiedzi» Kongregacji Nauki Wiary pozostają zgodne z duchem wyżej cytowanych dokumentów Stolicy Apostolskiej, a w szczególności przemówienia Jana Pawła II z 20 marca 2004 roku. Wyrażają one dwie podstawowe treści. Po pierwsze, stwierdza się, że podawanie wody i pokarmu, także w sposób sztuczny, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym środkiem służącym podtrzymaniu życia pacjentów w «stanie wegetatywnym»: «Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta». Po drugie, uściśla się, że taki zwyczajny środek podtrzymywania życia należy zapewnić także osobom znajdującym się w «trwałym stanie wegetatywnym», są bowiem osobami ludzkimi i zachowują swą podstawową godność ludzką.

Stwierdzając, że podawanie pokarmu i wody jest zasadniczo moralnym obowiązkiem, Kongregacja Nauki Wiary nie wyklucza ewentualności, że w pewnych odizolowanych albo bardzo biednych regionach odżywianie i nawadnianie w sposób sztuczny mogą być fizycznie niemożliwe, a zatem ad impossibilia nemo tenetur; pozostaje jednak obowiązek zapewnienia minimalnej możliwej opieki i zatroszczenia się, na ile to możliwe, o środki konieczne do należytego podtrzymywania życia. Nie wyklucza się też, że pacjent na skutek zaistniałych komplikacji może nie być zdolny do przyswajania pokarmu i płynów, co uczyniłoby ich podawanie całkowicie nieużytecznym. Poza tym nie wyklucza się całkowicie ewentualności, że w pewnych rzadkich przypadkach sztuczne odżywianie i nawadnianie może być dla pacjenta nadmiernie uciążliwe bądź powodować wyjątkowe cierpienie fizyczne związane, na przykład, z komplikacjami wynikającymi z użycia aparatury.

Tego typu wyjątkowe przypadki w niczym nie naruszają jednak ogólnej zasady etycznej, według której podawanie wody i pokarmu, także wtedy, gdy odbywa się w sposób sztuczny, pozostaje zawsze środkiem zwyczajnym podtrzymania życia, a nie środkiem terapeutycznym. Dlatego też należy traktować je jako zwyczajne i proporcjonalne, także wtedy, gdy «stan wegetatywny» się przedłuża.
________________________________________
1 Terminologia dotycząca różnych faz i form «stanu wegetatywnego» budzi kontrowersje, ale dla osądu moralnego nie ma to większego znaczenia.

powrót do strony głównej encykliki


Jan_Pawe_IIdo biskupów,

do kapłanów i diakonów,
do zakonników i zakonnic,
do katolików świeckich
oraz
do wszystkich ludzi dobrej woli
o wartości i nienaruszalności
życia ludzkiego