| Czulent... czyli to co jest między mężem i żoną |
|
|
|
- Dobra. Ale co to ma wspólnego z małżeństwem? - Kluczowe słowo: równowaga. Czy wiesz co trzeba zrobić, by czulent był naprawdę dobry? Włożyć trochę serca. Oczywiście gotowaliśmy z wielkim oddaniem, ale z niczym nie da się porównać czulentu gotowanego le-kowed szabes, to znaczy z intencją i przeznaczonego na szabat. Jeśli coś kupujemy, lub przyrządzamy le-kowed szabes, wówczas dochodzi jeszcze jeden element, najcenniejsza przyprawa, keduszas szabes – świętość szabatu. A teraz napisz na kartce, po hebrajsku, "mąż", a poniżej "żona". Zrobione. sya (isz), mąż i hsa (isza), żona. - W Języku Świętym "isz" i "isza" wyglądają, jakby pochodziły z jednego rdzenia. Pierwszy tłumacz Biblii na łacinę, św. Hieronim, chcąc zachować ten delikatny niuans, wymyślił nawet nowe słowo na określenie kobiety. Gdy tłumaczy zdanie: "Mężem i żoną ich stworzył", pisze "vir" - mąż, i "virago" – żona, zamiast po ludzku napisać "feminæ", lub "mulier". Zaś Adam, twój imiennik, ten pierwszy nominalista nazywający wszystkie rzeczy po imieniu, powiedział: "Hoc nunc os ex ossibus meis" ("Ta jest kością z moich kości"), po czym dodał z błogim uśmiechem: "...et caro de carne mea" ("...i ciało z ciała mego"). Na koniec podsumował: "...hac vocabitur Virago, quoniam de viro sumpta est" ("będzie się nazywała żoną, bo od męża pochodzi"). - Zdaje się, że ks. Wujek, tłumacząc Wulgatę na język polski poszedł tym samym tropem i w myśl tylko sobie znanej, twórczej dowolności językowej, stworzył "mężynę". - I dzięki temu powstało piękne i twórcze tłumaczenie oddające wiele niuansów znaczeniowych zawartych w tekście oryginalnym. Nasze hebrajskie "isz" i "isza" są do siebie podobne, a jednocześnie różnią się. - Mają dwie takie same wspólne litery – alef i szin. - Naturalnie. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ kobieta i mężczyzna mają tę samą, ludzką naturę. Nas jednak interesuje czym się różnią. - W słowie "isz" mamy literę jud , a w "isza" literę he . Zaraz... te dwie litery przecież tworzą Święte Imię Boga! - ...to znaczy w związku małżeńskim? - Tak, będąc mężem i żoną tworzą Święte Imię. A teraz spróbuj napisać "isz" i "isza" wyrzuciwszy święte litery Imienia. - Myślisz, że to jest bezpieczne? - Na papierze, tak. W prawdziwym związku – to początek końca. I co ci wyszło? - Wyszło słowo "esz" – "ogień". - Dokładnie tak. Jeśli w związku dwojga ludzi, nie mieszka Bóg, pozostaje tylko ogień, który wszystko trawi i niszczy. Nie ma miłości. Czasem, jest to jeszcze ogień popędu, ale i tak niezmiennie potem zostają tylko zgliszcza i popiół. - To ciekawe, hebrajskie "esz" oznacza "ogień", natomiast w jidysz "esz" znaczy "popiół". - A na dnie tego popiołu leży nie diament, lecz get – list rozwodowy.
Pokiwaliśmy smutnie głowami i stuknąwszy się szklankami, wypełnionymi przednim bawarskim piwem, podreptaliśmy do kuchni całkowicie już zdominowanej przez zapach gotującego się czulentu. Wciągnęliśmy głęboko do płuc wspaniałą woń.... Jakub Skrzypczak
Zaczerpnięte z Portalu społecznosci żydowskiej
|
Centralna Diakonia Życia
