Kościół o kobietach
To jest tekst dla kobiet, aby pamiętały o tym, o czym mówił do nich papież Jan Paweł II: Kobieta bowiem, podobnie zresztą jak mężczyzna, musi pojmować swe osobowe spełnienie, swą godność i powołanie w oparciu o te zasoby, według tego bogactwa kobiecości, jakie otrzymała w dniu stworzenia i które dziedziczy jako sobie właściwy wyraz obrazu i podobieństwa Bożego. O tych słowach papieża także niech nie zapominają: Kobiecość odnajduje siebie w odbiciu męskości, podczas gdy męskość potwierdza się przez kobiecość.
Święte i błogosławione
To jest tekst dla kobiet, aby pamiętały, że mają w niebie wspaniałe przykłady do naśladowania. Do chwały ołtarzy zostały wyniesione dziesiątki świętych i błogosławionych kobiet. Z jednej strony – mocne osobowości, np. św. Katarzyny Sieneńskiej, św. Brygidy Szwedzkiej, św. Jadwigi Królowej czy bł. Joanny d’Arc, które w swoich czasach, pozostając wierne Kościołowi, silnie wpłynęły na sferę polityczno-religijną Z drugiej – mistyczki, założycielki zakonów, wspólnot, ruchów, stowarzyszeń (nie wszystkie trafiły na ołtarze): Carmen Hernandez (współzałożyciela wraz z Kiko Arguello Drogi Neokatechumenalnej), Marie-Helene Mathieu (współzałożycielka, razem z Jean Vanierem, ruchu Wiara i Światło), Chiara Lubich (założycielka Focolare – Dzieło Maryi), bł. Matka Teresa z Kalkuty (założycielka zgromadzenia sióstr misjonarek miłości). Ponadto – święte i błogosławione dziewice i męczennice: św. Maria Goretti, św. Agnieszka, bł. Karolina Kózkówna.
Duchowe towarzyszki kapłanów
To jest tekst dla kobiet, aby pamiętały, że mogą mieć dobry wpływ także na kapłanów. Niech za przykład z przeszłości posłużą: św. Klara (duchowa przyjaciółka św. Franciszka z Asyżu), św. Joanna de Chantal (pomagała św. Franciszkowi Salezemu), Diana (bratnia dusza Jordana z Saksonii). A z wieku XX choćby Adrienne von Speyr (przyjaciółka teologa Hansa Ursa von Balthasara), Wanda Półtawska (wspomagała Jan Pawła II), Luisa Rinser (blisko Karla Rahnera), Maria Okońska (bliska prymasowi Stefanowi kard. Wyszyńskiemu), św. Faustyna (której spowiednikiem był bł. Michał Sopocko), dr Monika Wójcik (wspomagała abp Kazimierza Majdańskiego).

W służbie Kościołowi w Polsce
To jest tekst dla kobiet, aby pamiętały, że Kościół (także w Polsce) bardzo na nie liczy, niezależnie od ich powołania. Przykłady? Elżbieta Adamiak (teolog), Alina Petrowa-Wasilewicz (dziennikarz), Ewa Kusz (psycholog, członkini prezydium Światowej Konferencji Instytutów Świeckich, była odpowiedzialna INMK), s. Małgorzata Chmielewska (założycielka wspólnoty „Chleb życia”), Monika Waluś (teolog, publicystka), prof. Anna Świderkówna (biblistka), s. Joanna Olech, Mira Jankowska, Jolanta Szpilarewicz (obecna odpowiedzialna INMK). Bez oazowiczek byłoby ciężko
To jest tekst dla kobiet związanych silnie z naszym Ruchem. Dla Sióstr tworzących Instytut Niepokalanej Matki Kościoła (wszystkich nie sposób wymienić…). Ale także – dla dziewic konsekrowanych, moderatorek świeckich, animatorek, członkiń diakonii różnego rodzaju, posługujących w kraju i poza jego granicami. I oczywiście, dla małżonek, które razem ze swoimi małżonkami tworzą kręgi Domowego Kościoła uświęcając życie małżeńskie i rodzinne. Dla naszych koleżanek, przyjaciółek, narzeczonych…
A teraz mała niespodzianka - zobaczcie, za co Was cenimy najbardziej… Oto wypowiedzi z naszego oazowego forum:
Sudi: Kobiety są wspaniałe:) Można rozumieć się z nimi bez słów, można podziwiać, wpatrywać się w nie godzinami, odkrywać, poznawać całe życie i tak nie odkryć do końca...
Filozof: Kobiety nadają nowy koloryt naszemu życiu :) Są jak tęcza na pochmurnym niebie... :) Może nie doradzą w trudnych sprawach, ale zawsze będą, kiedy tego potrzebujemy. Są wrażliwe, uczuciowe, pełne wdzięku i swoistego uroku, którego nie sposób nie zauważyć :) Potrafią robić miłe niespodzianki... :) I mają niesamowitą zdolność dotarcia do każdego człowieka... :) Każda ma w sobie coś, nad czym można się zachwycać, co można w Niej podziwiać :) Co to byłby za świat bez kobiet? Jakiś straszny i... obcy... ;)

Kubelonek: Bez niewiast nie byłoby nam po co żyć... :(Mnie ogromnie uderza kobieca wrażliwość, uczuciowość; co sprawia, że świat nabiera barw, a nie jest tylko szary. Kobiety patrzą i... widzą. A my, faceci, pewnych rzeczy nie dostrzegamy, wydają się nam nieważne. Nie wiem jak to nazwać, ale porusza mnie taka "kobieca bezradność", a zarazem ufność, jedno spojrzenie w oczy - i już wtedy wiesz, że Ona liczy na Ciebie, na Twoją pomocną dłoń, że jesteś Jej potrzebny. Trzeba też przyznać, ze kobiety są mądrzejsze i inteligentniejsze od nas, a szczególnie mądre życiowo - na wszystko znajdą 10 sposobów :) Dziękujemy! PS. Aha - to Wy sprawiacie, że nie ma rzeczy niemożliwych dla zakochanego faceta...
Myśliciel: Gdyby nie było kobiet, nie wiedziałbym, co to znaczy być mężczyzną...! :) Nie zrealizowałbym się w moim powołaniu jako facet - co tu kryć!;) A co najbardziej w nich cenię? Przede wszystkim tę ich niesamowitą wrażliwość i zdolność do empatii. One dostrzegają pewne rzeczy, których my nigdy nie zobaczymy!:) Do tego są troskliwe, opiekuńcze, czułe. A poza tym - delikatne i subtelne. To mnie chyba najbardziej w nich zachwyca:). No i- "kobiecość". Kobieta musi mieć to „coś”. Dodałbym jeszcze jedną ważną dla mnie rzecz - wg mnie prawdziwa kobieta powinna się szanować.
Kass: Kobiety…Ślicznie się uśmiechają... A ich łzy rozmiękczają niejedno serce... Potrafią zorganizować pracę jak Napoleon - robią kilka rzeczy naraz... Kochają kochać innych... Nawet Chucka Norrisa by pokochały;) Rodzą dzieci... Karmią je... Troszczą się o tyle rzeczy, o których przeciętny facet (poza Norrisem oczywiscie;)) nie ma zielonego pojęcia... A to kwiatki, a to szmatki, a to rocznica ślubu, a to imieniny, a to zrobienie zakupów, a to pranie, prasowanie, gotowanie, sprzątanie, zmywanie... Tego jest tyle, ze przeciętny mężczyzna potrzebowałby porządnego planu (co najmniej trzyletniego;))

Trudno wyobrazić sobie dzisiaj rzeczywistość Ruchu Światło-Życie bez Was, Drogie Panie! Dziękujemy Wam za to, że jesteście i że ukazujecie nam piękniejszą twarz Kościoła. Bez Waszej silnej wiary i przywiązania do Chrystusa bylibyśmy o wiele ubożsi duchowo. Życzymy Wam nieustannego poczucia dumy z bycia kobietą, mądrości płynącej od Najwyższego, abyście potrafiły ukazać piękno Waszego powołania w świecie, w którym tak bardzo zacierają się różnice między mężczyznami a kobietami!
Piotr Niedzielski
Przy pisaniu tekstu korzystałem z:
-Czaczkowska Ewa, „Nie tylko Półtawska”, w: „Rzeczpospolita”, 25-26.07.2009 r.
-Jan Paweł II, „List do kobiet”
-wypowiedzi z forum Oazy
|