oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · UKChS · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Katalog stron · Rozmaitości · IRC · FORUM · FOTO · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
09/10: Czyńcie uczniów
ze wszystkich narodów
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Ważne

Misja: Oaza

Modlitewna nowenna miesięcy - luty

Formacja w lutym

Studium przygotowujące do udziału w XXXV Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie 2010

Finansowanie serwera

Zaproszenia

Spotkanie Centralnej Diakonii Modlitwy

XXXV Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie

Szkolenie dla doradców "Szukając Boga

Warsztaty Naturalnego Planowania Rodziny

Kongres ewangelizacyjny „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”.

Z forum.oaza.pl
Nasz słownik

Wojsko Gedeona

Dzień diakonii

Oaza wielka - kilka lub kilkanaście grup oazowych

Nasze strony

Centralna Diakonia Życia

Diecezja radomska

Diecezjalna Diakonia Liturgiczna w Katowicach

Książka miesiąca

ks. Franciszek Blachnicki: Przekonująca moc miłości

Jezus naszym "Światłem i Życiem"
homilia JE ks. abp Józefa Michalika na Kongregacji Odpowiedzialnych

Drodzy Bracia i Siostry,

Pierwsza niedziela Wielkiego Postu robi na mnie wstrzą­sające wrażenie. Każe bowiem obserwować obecność szatana i to przy boku Jezusa. A dzieje się to w momencie Jego wielkiej, 40-dniowej, ofiarnej modlitwy, po okresie wycieńcza­jącego postu. Przystępuje do Niego szatan i to z konkretnymi propozy­cjami.... Zdumiewające wydarzenie, które dokładnie zrelacjo­nowało aż trzech ewangelistów.

Różne wnioski można wyciągnąć z tego wydarzenia.

Przede wszystkim z "przygody" Jezusa na pustyni bije wielki rea­lizm chrześcijaństwa, z których następnie można uczynić dwie obserwacje:

- 1°. Szatan ma dostęp do Jezusa i ma dostęp do każdego człowieka, ma dostęp do Kościoła.

- 2°. W zetknięciu z Chrystusem zawsze przegrywa szatan, musi ustąpić, bo przecież "Panu Bogu samemu służyć będziesz".

To bardzo ważne stwierdzenie: nie bójmy się, szatan prze­grywa w każdym zetknięciu z Chrystusem przez Jego śmierć i zmartwychwstanie została definitywnie skruszona potęga szatana, przestał mieć władzę nad zbawieniem człowieka.

Wydaje się, że dzisiaj zmieniają się propozycje - pokusy szatana. Wśród zalewu nieszczęść i cierpień, wśród niezwy­kłego splątania złem, widzimy wielką promocję grzechu, bluź­nierstwa, krzywdy zadawanej Bogu i ludziom... miliony nie­winnych ofiar faszyzmu i komunizmu, miliony (a może mi­liardy) najniewinniejszych dzieci zabijanych zanim się uro­dziły... i w wielu sercach może się zrodzić pokusa wątpliwości, że Bóg przestał się interesować światem, że opuścił nas Chry­stus, opuścił Bóg.... Znamy Jego wołanie: Boże mój czemuś mnie opuścił. Jezus przeżył więc wielkie opuszczenie , ale po chwili przecież z ufnością zwrócił się: Ojcze w ręce Twoje od­daję ducha mego.... Tą modlitwą ufności zwyciężyła miłość! Także za nas zwyciężyła Jego miłość do Ojca!

Nie, Bóg nie opuścił Jezusa i nie opuścił nas. Jest z nami zawsze, szanuje wolność dobrych i złych i cierpi ilekroć ludzie nadużywają tej wolności, ilekroć depczą miłość.

Jest jeszcze inna powszechna dziś pokusa bierności, wyco­fania się z pola walki o dobro, o miłość. Zachęcają nas, aby uwierzyć, że wszystko za nas zrobi Bóg i inni ludzie, że nasz wysiłek jest niepotrzebny.

A tymczasem to wspólnie, razem, Bóg i człowiek zwy­cięża szatana, albo też wspólnie Bóg i człowiek przegrywa, ile­kroć ulegam złu. Staje się rzecz niezwykła, dzięki człowiekowi zostaje w nim upokorzona miłość, Miłość Nieskończona, ale i wtedy Bóg nie opuszcza mnie, nie przekreśla. Rozpoczyna po­szukiwania sposobów, aby człowieka pozyskać, przekonać, za­palić na nowo miłością i nadzieją.

Jednym ze znaków szacunku Boga do człowieka jest to, że uczynił nas współpracownikami zbawienia. Może jest to wy­raz Jego miłości, a może znak mądrości i zaufania, ale tak jest naprawdę: stworzył nas bez nas, ale zbawić nas bez nas nie może! (św. Augustyn).

Więcej nawet, pozwala, chce, oczekuje, że będziemy współpracownikami Boga w zbawianiu innych, w pozyskiwa­niu ich dla nieba, w otwieraniu serc na prawdę i łaskę.

Bez aktywnej, podjętej z wiarą współpracy Maryi zbawie­nie byłoby niemożliwe!

Bez twojej Bracie - Siostro pomocy, współpracy, modli­twy, bez twojej wiary nie będzie możliwe zbawienie tego ko­legi, sąsiadki, bez twojej ofiarnej miłości nie uwierzy w Ewan­gelię ktoś na misjach, nie nawróci się bluźnierca ani złodziej!

Zaproszeni jesteśmy do wielkiego dzieła, do współpracy z Tym, który stał się sługą nas wszystkich: jeśli ktoś z was chce być wielkim między wami, niech się uniży....

Nie dziwcie się, że wśród cech ruchu eklezjalnego (comu­nio, małe wspólnoty, Słowo Boże, wspólna modlitwa, metanoia, diakonia, liturgia, jedność z Kościołem, misyjność) Ksiądz Franciszek Blachnicki wymieniał służbę innym, diako­nię czyli stałą posługę w przekazywaniu ewangelicznej miłości agape, wyrażającej się we wzajemnym znoszeniu siebie i prze­baczeniu, a także w służeniu sobie i wspólnocie za pomocą otrzymanych darów, charyzmatów. I powtarzał, że Diakonia należy do istotnych cech ruchu eklezjalnego, który musi być także wspólnotą służb i charyzmatów. (Ref. wygłoszony 25 XI 1981 na Kongresie Ruchów w Rzymie, w: "Jedność i diakonia" 179).

Chodzi więc o ducha służby, a nie o zachwyt z odkry­tego charyzmatu, o gotowość budowania wspólnoty jedności, o cierpliwą umiejętność przemilczenia i przeczekania na poście, i modlitwie - na pustyni - aż będę mógł ukazać dar, skarb, który znalazłem i którym żyję w radości.

Nie da się budować jedności bez pokonywania egoizmu, bez (ducha) konkretnej służby, bez autentycznej, bezinteresownej dobroci, za którą każdy tęskni i której bezwiednie niekiedy, ale szuka.

Poeta ujął to w sposób następujący: każdy bezwiednie i niejasno czuje, że jest gdzieś dobro, co duszę pokoi, więc go koniecznie dostać usiłuję (Dante, Czyściec, XVII, 127n).

Pamiętajmy jednakże, że Ruch duchowości to nie jakieś hobby, to nie jest "prywatna" sprawa księdza, animatora, czy pary odpowiedzialnej..., ale to sprawa Kościoła. I na każdy czyn dobry, na każdy wysiłek, ofiarę, modlitwę czy posługę, trzeba spojrzeć wymiarem eklezjalnego budowania lub rozbija­nia wspólnoty.

Parę lat temu zmarł we Wrocławiu jeden z najbardziej zaangażowanych w życie Comunione e Liberazione księży. Skończył rzymskie studia, był profesorem teologii, a także wybitnym duszpasterzem. O swojej przynależności do Ruchu mówił, że dzięki Ruchowi, dzięki tej specyfice wpólnotowości jaką kon­kretnie przeżywa, inaczej czuje Kościół (ks. Z. Seremak).

Te konkretne ludzkie przeżycia wyniesione z naszej wspólnoty są niezwykle ważne w przeżywaniu wiary, w tym co by można nazwać wcho­dzeniem w tajemnicę przeżycia Naprzyrodzoności, Trans­cen­dencji Boga.

Jeden z największych teologów francuskich podkreślał z naciskiem że jeśli zaburzy się relację człowieka z rodziną Kościoła, zaburzy się mu możliwość wejścia w relację miłości z Oj­cem i z Trójcą Świętą. Jeśli ludowi chrześcijańskiemu zab­raknie w Kościele przedstawicieli miłości Ojca do Syna, stanie się coś niezwykle ważnego: własne dzieci nie będą w stanie zrozumieć szczególnej roli swego Kościoła; zbuntowani zagubią sens mi­łości, którą Kościół ma dla nich i chce, i może im ofiarować (M J. Le Guillou, Tajemnica Ojca. Il mistero del Padre, Milano 1979, 239).

Oto niezwykłe zadanie dla nas, dla naszych wspólnot i ruchów. Wewnątrz Kościoła nie zagubić sensu miłości, poma­gać zrozumieć miłość i pomagać przeżywać prawdę, że Bóg jest Oj­cem, jest miłością. A wymagania i zadania, które stawia ludziom są wy­razem tej miłości, Boga Ojca i Kościoła, są wyrazem wierności Prawdzie. Trzeba, aby były przyjmowane, przeżywane i przekazywane w miłości.

Za chwilę po raz kolejny będziemy świadkami zwycię­stwa Chrystusa, spojrzymy z wiarą na ofiarowane Ciało i Krew Pana i w Komunii Świętej pokrzepimy się tym niezwykłym pokarmem miłości. Nabierzemy nowych sił do zwyciężania siebie i szatana, włączymy się w Chrystusowe dzieło budowa­nia Królestwa Bożego na ziemi, budowania go w nas samych, w naszej codzienności. Wielka to tajemnica wiary. Niech się spełni w nas, niech się spełnia przez nas. Niech będzie "Światłem i Życiem".

Amen.

abp Józef Michalik
Dod. Ks. Arkadiusz Rakoczy dnia 2-03-2004 o godz. 21:28

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Po prostu jestem i służę (1-02-2010)

Szkolenie dla doradców "Szukając Boga (25-01-2010)

Bliskość zmienia (24-01-2010)

Dla tych, którzy tęsknią (24-01-2010)

W poszukiwaniu Oazy - uchodźcy i migranci (17-01-2010)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl