Wielki Jubileusz - Koinonia. Podsumowanie OŻK 2000 | ks. Henryk Bolczyk |
Rok jubileuszu
Podsumowanie Oazy Żywego Kościoła danego roku jest przeglądem wielu spraw, poczynając od programu, przez problemy wychowawcze, organizacyjne, a kończąc na ocenie znaków czasu i wezwaniach ku przyszłości. Wielki Jubileusz i jego bogaty program, najpierw w centrum chrześcijaństwa w Rzymie oraz w diecezjach, nadaje przeżyciom oazowym, poszczególnym etapom wzrastania, rangę świętowania, jak gdyby nakładając koronę tej drodze formacji. Trzy znaki podstawowe Wielkiego Jubileuszu wyróżniane przez Jana Pawła II: pielgrzymowanie, drzwi święte i odpust, są wpisane od początku jak gdyby w naturę oazy.
Pielgrzymowanie w XIII dniu oazy, aby przeżyć tajemnicę Kościoła zgromadzonego w Duchu Świętym - w tym roku ujrzeliśmy w najwymowniejszy sposób na Placu św. Piotra. Kardynał Stafford na zakończenie Światowych Dni Młodzieży podziękował Ojcu Świętemu w pierwszym zdaniu za dar gromadzenia Kościoła.
Drzwi święte, znak Jezusa - Bramy otwartej dla wszystkich ludzi, przypominają nam liczne wspólnoty złożone z wielu stanów, powołań.
Odpust, znak wielkiej nadziei, przebaczenia, łaski pojednania, darowania win, wyzwolenia - przypomina towarzyszącą Ruchowi Światło-Życie Krucjatę Wyzwolenia Człowieka.
Do pielgrzymowania, rozumianego jako cecha naszej wiary, bo idziemy do domu naszego Ojca, skłania oazowiczów od 1 kwietnia br. grób Sługi Bożego ks. F. Blachnickiego w Krościenku, w dolnym kościele parafialnym. Świadectwo licznych odwiedzin przy grobie daje gruba księga pamiątkowa, prawie całkowicie wypełniona wpisami. Kopia Górka, Centrum Ruchu, przyciąga coraz większą liczbę osób, które to miejsce uznają za swój dom i chętnie w nim posługują.
Sposób przeżywania Wielkiego Jubileuszu, jaki Ojciec Święty zaproponował wszystkim wierzącym, katolikom, jest pośrednio analogią metody przeżyciowej Oazy Żywego Kościoła, Sługi Bożego ks. F. Blachnickiego. Ewangelizacja jako pierwszy krok ku wierze w jedynego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, następnie umiłowanie Liturgii Świętych Sakramentów oraz dar budowania wspólnoty Kościoła zgodnie z otrzymanym w nim od Ducha Świętego powołaniem - oto istotne elementy drogi Nowego Człowieka, tak wyraźne w nauczaniu jubileuszowym Jana Pawła II.
Oazowa Koinonia
Oprócz stałych pytań ankietowych, pozwalających prześledzić procesy rozwoju czy stagnacji oazy w diecezji pod względem ilościowym, organizacyjnym, jak i problemowym, wychowawczym, stawiamy moderatorom diecezjalnym pytanie o wyróżniające się w danym roku radości i trudności, którymi dzielą się na sesjach plenarnych. Jednej trzeciej moderatorów nie było. Niektórzy nie zdążyli wrócić z pielgrzymki rzymskiej. Obraz jest więc niekompletny.
Jednym z testamentalnych pragnień Założyciela, ks. F. Blachnickiego, była szkoła animatora Ruchu. Widział ją jako całoroczną, stacjonarną szkołę życia, bo życie pochodzi tylko z życia. Diecezje notują wzrost tej świadomości, czego wyrazem były pochwały moderatorów dla zespołów wychowawczych. Powoli do wyjątków będą należeć diecezje, w których nie ma systematycznej szkoły animatora. Oczywiście stacjonarność ogranicza się do kilku, kilkunastu tzw. weekendów, coraz częściej odbywających się w diecezjalnych ośrodkach oazowych. Wymagania stawiane kandydatom na szczęście rosną. Zwieńczeniem tej pracy, najczęściej po dwóch latach, jest uroczyste błogosławieństwo. Kilka diecezji praktykuje je w Centrum Ruchu podczas Centralnej Oazy Matki w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.
Przybywa diecezji, w których moderatorzy regularnie (przynajmniej raz w miesiącu) spotykają się na modlitwie i ewangelicznej rewizji życia. Powołanie w sierpniu tego roku przez bpa Wiktora Skworca, Delegata Episkopatu ds. Ruchu Światło-Życie, Stowarzyszenia Unia Kapłanów Chrystusa Sługi kanonicznie wspiera tę praktykę i legitymuje przed pasterzami Kościoła.
Udział w ciągu roku w dniach wspólnoty ma odzwierciedlać XIII dzień oazy, zgromadzenie Kościoła. Słuszną jest więc tendencja, na szczęście wzrastająca, gromadzenia się w nich młodzieży, dzieci oraz dorosłych i rodzin Domowego Kościoła. Ruch nie uprawia ani nie zastępuje duszpasterstwa stanowego, ale jako ruch eklezjalny może istnieć jedynie wtedy, gdy zachowuje własną tożsamość we wspólnocie wszystkich stanów i powołań. Każda praktyka separowania się, np. młodzieży od rodzin czy odwrotnie, jest samobójcza. Podobnie jest z kapłanami i świeckimi. Chociaż nie wolno zaniedbać spotkań formacyjnych kapłanów wśród kapłanów, to równocześnie brak księży w grupach formacyjnych oazowiczów świeckich odbija się niekorzystnie na ich dojrzewaniu w Kościele.
Dobry rezonans z letnich oaz rekolekcyjnych wywołały propozycje krakowskie. Przewidywały one modlitwę medytacyjną przed Najświętszym Sakramentem w intencji własnej rodziny, tak rodziców jak i rodzeństwa. Świadomość roli rodziców, potrzeba wyrazów wdzięczności, napisanie w końcu do nich listu okazały się dla wielu niezmiernie owocne.
Krucjata Wyzwolenia Człowieka poszerza stopniowo zasięg zainteresowania i pomocy ludziom uzależnionym. Do modlitwy i deklaracji abstynencji dochodzą kursy wodzirejów zabaw bezalkoholowych, kursy tańców integracyjnych - jako metody aktywizujące.
Jubileusz i związane z nim pielgrzymki rzymskie zaowocowały otwarciem się na oazowiczów spoza kraju. Zarówno tygodniowe turnusy oazowe w Rzymie, jak i III stopnie rzymskie miały pośród siebie osoby ze Wschodu, którym ufundowali pobyt. Kilka diecezji praktykuje od lat współpracę i pomoc dla Ruchu na Wschodzie (głównie Ukraina i Białoruś).
Do radości bieżącego lata dochodzi dobra współpraca z dyrektorami szkół, w których mogły się odbywać oazy rekolekcyjne.
W odpowiedzi na pytanie o trudności pewne stwierdzenia powtarzają się od lat. Pojawiają się osoby nie przygotowane do dalszych stopni formacyjnych. W ciągu roku nie uczestniczyły systematycznie w spotkaniach, niekoniecznie z zaniedbania, ile zostały pozbawione małej wspólnoty danego etapu wzrastania. Spotykali się w grupie wymieszanej co do wieku, co do stopni formacyjnych i kiedy nadszedł czas wakacyjnych oaz zgłoszono ich na wyższy stopień. Wspomniana powyżej trudność ma naturę psychologiczną, pedagogiczną, ale najważniejszą sprawą jest, aby nie odzwierciedlała zgody na minimalizm. Ewangelia nie zna połowiczności.
W tym roku głosy z kilku diecezji wyrażały zdziwienie małą liczbą chętnych do kursu animatorskiego, do szkół animatorskich czy też do krótkich oaz rekolekcyjnych dla diakonii. Wyjątkowy charakter roku jubileuszowego, liczne pielgrzymki, a z tym związane koszty, każą nam się powstrzymać przed opinią jako byśmy mieli do czynienia z niechęcią kandydatów na animatorów. Byłby to bolesny wniosek, gdyby miał być prawdziwy. Dopiero bycie animatorem Ruchu czy też postawa diakonijna oazowicza jest znakiem weryfikacji przynależności do Ruchu. Posiadać siebie w dawaniu siebie - stanowi podstawowy cel formacji oazowej.
Jeszcze bardziej zastanawiającą trudnością są wypadki pojawiania się osób z licznymi uzależnieniami. Dwie diecezje wykryły na swoich oazach dealerów narkotykowych. Dochodzą uzależnienia od nikotyny, muzyki, komputerów, nawet magii. Moderatorzy wskazują na wzrastający procent osób zagubionych, niekochanych, przeżywających brak akceptacji, rozchwianie emocjonalne, trudności z zachowaniem czystości, a także i choroby psychiczne.
Rosną różnice w posiadaniu. Widać większą biedę w niektórych rejonach Polski.
Ku przyszłości
Ojciec Święty Jan Paweł II w bulli Incarnationis mysterium (2) zapowiadając Wielki Jubileusz 2000 widzi w nim silne bodźce dla podstawowych zadań Kościoła.
Kościół Chrystusowy żyjąc w świecie ma być dla ludzkości zaczynem i niejako duszą społeczności..., która w Chrystusie ma się przemienić w rodzinę Bożą.
Dla osiągnięcia tego celu Kościół musi spełnić dwa warunki: trwać w jedności oraz rozwijać życie wspólnotowe.
Od Pięćdziesiątnicy tajemnica jedności Osób, właściwa Bogu, została rozpoczęta w Kościele, wśród ludzi ochrzczonych i stanowi główny cel istnienia Kościoła: patrzcie, jak oni się miłują; po tym świat pozna, że jesteście moimi, że będziecie się wzajemnie miłowali.
Oaza Żywego Kościoła od 30 lat, dzięki łasce Bożej, uproszonej przez Niepokalaną, Matkę Kościoła, podejmuje wezwanie Jezusa i najwyraźniej doznaje łaski wspólnoty-koinonii w czasie 15-dniowych rekolekcji. Wtedy każdy z nas uwierzył w realność miłości Kościoła, miłości Boga, miłości wzajemnej. Należy w tym miejscu uwielbić Boga za moderatorów i animatorów, za wiele osób diakonii, za uczestników. Jedni służą tej drodze życiem konsekrowanym (INMK i kapłani, ale też zakonnice i zakonnicy), inni darem czasu całego urlopu, są to najczęściej pary małżonków Domowego Kościoła. Czy da się policzyć osoby, które modlą się w intencji oaz, cierpią dla nich, składają ofiary pieniężne i naturalne, użyczają swoich domów? Tylko Bóg zna drogi, na których On sam idzie ku nam. O niektórych przypadkowo się dowiadujemy. Drogą internetu dotarła do nas wiadomość o oazie III stopnia z Bułgarii. Koinonia-communio-wspólnota - to również zobowiązanie więzi ludzkich. Czy znamy się dostatecznie? Czy szukamy siebie wzajemnie? Czy towarzyszy lepszej wzajemnej znajomości troska, zapobieganie potrzebom biedniejszych od nas?
Na początku września br. spotkali się w Warszawie przedstawiciele siedmiu wspólnot z różnych miejsc Polski. Jednoznacznie określali swoją tożsamość oazową, a więc ewangelizacja, formacja deuterokatechumenalna, liturgia. W składzie wspólnot są co najmniej dwa pokolenia. Czas trwania wspólnot przeciętnie sięga 20 lat. Osobiście najbardziej cieszyłem się z patronatu niektórych wspólnot nad parafią na Wschodzie. Pomoc ma charakter przede wszystkim duchowy, ale w miarę możliwości i materialny. Dostrzegałem w tych przypadkach echo papieskiej nauki wygłoszonej w czasie pielgrzymki narodowej: aby wiara nasza - tzn. Polaków - była bardziej misyjna oraz zorientowana ku ubogim.
Oazy Żywego Kościoła po 30 latach istnienia Ruchu w Polsce powinny uznać za wymóg podstawowy WSPÓLNOTĘ-KOINONIĘ jako znak wiarygodności istnienia Oazy w parafii. To coś więcej niż wielostopniowe grupy formacyjne, niż istnienie oaz młodzieżowych, kręgów rodzin, dziecięcych schol i służby liturgicznej chłopców. Wspólnota Ruchu Światło-Życie w parafii składa się z osób różnego wieku, wielu zawodów, posługując zgodnie z odkrytym wcześniej charyzmatem, w trzech głównych kierunkach: ewangelizacji (posługa słowa), liturgii (posługa sakramentów) i troski duszpasterskiej (posługa pasterska lub królewska). Na czele wspólnoty Ruchu w parafii stoi diakonia jedności, która z kapłanem moderatorem kieruje Ruchem zgodnie z zasadami kolegialności, solidarności i pomocniczości. Wspólnota Ruchu w parafii współpracuje, zachowuje jedność z odpowiedzialnymi za Oazy w rejonie, diecezji i w centrum Ruchu Światło-Życie. Wspólnotę pielęgnującą jedność w Ruchu cechuje metoda asymilacji (z centrum Ruchu do parafii) oraz krążenia (z parafii do Centrum). Szczególnym znakiem asymilacji i krążenia, a więc jedności Ruchu, są dni wspólnoty. Otwarcie się wspólnoty oazowej na ludzi w szczególnych potrzebach wyraża się m.in. w regularnej, comiesięcznej składce pieniężnej. Jeśli będzie to np. symboliczna złotówka, to jedna trzecia będzie stanowić budżet oazy parafialnej, jedna trzecia przeznaczona będzie na potrzeby Ruchu w diecezji, a jedna trzecia na centrum Ruchu.
Założyciel Oazy Żywego Kościoła, ks. F. Blachnicki, przed piętnastoma laty mówił o roku 2000 jako etapie większej dojrzałości Ruchu Światło-Życie, na wzór innych ruchów eklezjalnych. Wymienił trzy miary dojrzałości: 1. diakonijność, 2. struktura, czyli zorganizowana odpowiedzialność, rodzaj władzy w Ruchu, 3. akceptacja hierarchii. Ruchy w Kościele nie mogą istnieć bez biskupów, do których należy rozpoznanie duchów, charyzmatów i pokierowanie nimi dla wzrostu Królestwa Bożego.
Koinonia - Nowa Wspólnota - szczególne imię Kościoła - buduje na łasce danej najpierw konkretnej osobie (Nowy Człowiek) drogą ewangelizacji. Dla tej posługi głoszenia Jezusa, źródła i Pana naszej wiary, zostaliśmy dodatkowo zdopingowani przez dar 10000 wideokaset z filmem Jezus.
Wspólnota Kościoła, do której zostaliśmy włączeni przez wiarę i chrzest, a którą mamy budować dziś charyzmatem Światło-Życie, nie przyciąga do siebie atrakcyjnością jej członków, ale jedynie wiarą w Jezusa, doświadczeniem Jego obecności w życiu poszczególnych osób, w przepowiadaniu Słowa Bożego, w sprawowanych sakramentach, a szczególnie w świadectwie miłości. Na nią czekają osoby uzależnione, będące efektem choroby naszego świata zdominowanego przez żądzę posiadania dla siebie. Nowa Kultura bazuje na prymacie osoby nad rzeczą, etyki nad techniką, na miłości bezinteresownej. Wezwani jesteśmy w tym roku pracy do większego wysiłku wyjścia ku drugim, bo wspólnota-koinonia jest miejscem łatwiejszego poznania swojej niemiłości i daje nadzieję przebaczenia i uzdrowienia.
Koinonia-wspólnota jest celem długofalowym, wymagającym cierpliwości, systematyczności i wytrwałości. Wspólnota może się jawić nieustannie jako niedoskonała, a przeto nie mogę się nią zniechęcać, a jedynie budować ją nieodwołalnie. Koinonia wymaga ode mnie wyznania wiary z dziecięcą prostotą, że we wspólnocie jest Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty.
Ks. Henryk Bolczyk
OAZA nr 46, listopad-grudzień 2000
Dod. 2000-11-02