Na prze³omie trzeciego tysi±clecia Ko¶cio³a, g³owa Ko¶cio³a, Ojciec ¶wiêty, papie¿ s³owiañski Jana Pawe³ II, z którym historia bêdzie na zawsze kojarzy³a zwyciêstwo Ko¶cio³a, Jego Ewangelii nad przemoc± komunistyczn±, ostatecznie zdemaskowan± i skompromitowan± na polskiej ziemi - wskaza³ w Krakowie na Niepokalan± Maryjê jako narzêdzie Bo¿ej Opatrzno¶ci w zwyciê¿aniu prawdy i wolno¶ci, na jedno z Jej dzie³, Oazê ¯ywego Ko¶cio³a. Pragnê we wprowadzeniu do pracy rocznej wskazaæ na dwa etapy tego zwyciêstwa: pierwszy, historyczny, bêd±cy programem Ruchu ¦wiat³o-¯ycie, prób± syntetycznego przedstawienia dzie³a Niepokalanej, oraz drugi etap, bêd±cy pierwsz± odpowiedzi± na pytanie zawarte w tytule: Co dalej Ruchu ¦wiat³o-¯ycie?
I. ZWYCIÊSTWO ODNIESIONE
II. KONTYNUACJA ZWYCIÊSTWA
Ruch ¦wiat³o-¯ycie jest drogi Ojcu ¦wiêtemu i publicznie podziêkowa³ Niepokalanej za to dzie³o odnowy, a w sercach oazowiczów kilku pokoleñ wzbudzi³ potrzebê wiêkszej wdziêczno¶ci
W s³owach papieskich nie pojawi³o siê ¿adne konkretne ¿yczenie pod naszym adresem, natomiast jednoznacznie okre¶li³ zas³ugê Ruchu oazowego a¿ dot±d. Mo¿emy wiêc i powinni¶my odczytaæ s³owo papieskie jako zobowi±zanie kontynuowania owego zwyciêstwa przez Niepokalan±, Matkê Ko¶cio³a Po próbie odczytania w pierwszej czê¶ci piêæ znaków zwyciêstwa Oazy podejmijmy okre¶lenie zadañ Ruchu na dzi¶ i na jutro.
1. Charyzmat Za³o¿yciela
Opatrzno¶æ wybra³a dla ruchu odnowy eklezjalnej ¦wiat³o-¯ycie kap³ana. Wiemy, ¿e w innych ruchach odnowy liderami s± czêsto ¶wieccy. Nie zmienia to przekonania S³ugi Bo¿ego ks. Franciszka i powszechnie znanego faktu, ¿e Ruch Oazowy jest wielkim wychowawc± laikatu w Ko¶ciele.
W skali Ko¶cio³a Powszechnego dostrzegamy problem powo³añ kap³añskich, ich czêsty brak, zw³aszcza w krajach zdominowanej konsumpcji. O prawdê kap³ana w wielu miejscach Ko¶cio³a toczy siê bitwa, o jego stan bez¿enny, o wybór mê¿czyzn dla tej pos³ugi. Znamy nastroje antyklerykalne w naszej Ojczy¼nie po zmianach polityczno-spo³ecznych. Badania wykazuj±, ¿e maj± one czêsto charakter demagogiczny, sztucznie upowszechniany. Jej skrajnym efektem jest powtarzana teza: Bóg - tak, Ko¶ció³ - nie.
Kap³an w Ruchu ¦wiat³o-¯ycie jest od pocz±tku przedmiotem dyskusji. Kto jest moderatorem, kto opiekunem, a kto sympatykiem oazy. Jaka rolê odgrywa w formacji ¶wieckich, w tym i w Domowym Ko¶ciele? W odpowiedzi przypomnê co najmniej dwie zasady. Pierwsza, ¿e moderatorzy Ruchu ¦wiat³o-¯ycie, niezale¿nie jak± w nim pe³ni± szczegó³ow± pos³ugê, czy w¶ród dzieci, m³odzie¿y, doros³ych czy w¶ród rodzin, ³±cz± siê w Uniê Kap³anów Chrystusa S³ugi. Szczegó³y tej unii moderatorów Ruchu podaje projekt statutu redakcji Ojca Za³o¿yciela, S³ugi Bo¿ego ks. Franciszka Blachnickiego
Druga zasada mo¿e byæ nazwana zasad± integralno¶æ Ruchu. Ka¿dy moderator Ruchu zna ca³y Ruch, jego historiê, cele i metody pracy. Umie podj±æ ewangelizacjê, zna elementy deuterokatechumenatu, w tym rodzinnego i prowadzi oazowiczów do diakonijnej postawy we wspólnotach parafialnych. Zgodnie z zasad± pomocniczo¶ci, kolegialno¶ci i solidarno¶ci nie podejmuje decyzji bez konsultacji ze wspólnot± sk³ad której wchodz± ¶wieccy, których ani nie wyrêcza w tym, co do nich nale¿y, ani nie hamuje ich w kompetencjach.
2. Oaza dzie³em Maryi
Stale zastanawiaj± mnie s³owa S³ugi Bo¿ego ks. Franciszka wypowiedziane na pocz±tku lat osiemdziesi±tych, ¿e "jeszcze nie odkryli¶my maryjno¶ci naszego charyzmatu". Sekret Oazy le¿y w Maryi, w Jej postawie jako Niepokalanej, czyli osoby w pe³ni oddanej w Duchu ¦wiêtym Chrystusowi, Umi³owanemu Synowi Ojca i Zbawicielowi cz³owieka. Drugi sekret Maryi, jako Matki Ko¶cio³a mówi o p³odno¶ci wiary, o wierze ¿yciodajnej, z której rodzi siê Ko¶ció³ - wspólnota, sakrament jedno¶ci z Bogiem i lud¼mi.
Patrz±c na historiê naszego Ruchu, widzimy Maryjê obecn± od pocz±tku. Ona patronuje Dzieciom Bo¿ym, przy Niej ¶lubuj± pragnienie ¿ycia konsekrowanego pod koniec lat piêædziesi±tych pierwsze cz³onkinie sta³ej diakonii Ruchu. Pod Jej imieniem powsta³a a pierwsza oaza m³odzie¿owa, a dzie³o Oazy staje siê Ruchem eklezjalnym przez zawierzenie jej wszystkich i wszystkiego, co ³±czy siê z Oaz±.
Wiara Maryi, Jej pokora, bezwzglêdne pos³uszeñstwo woli Bo¿ej, jej rola w domu rodziny nazaretañskiej i w Wieczerniku Zielonych ¦wi±t w¶ród Aposto³ów w objawiaj±cych siê ¶wiatu Ko¶ciele - to nieustanna lekcja dla w³a¶ciwych poprawnych relacji w naszym Ruchu.
3. Pedagogia Nowego Cz³owieka
Dziesiêæ lat od ¶mierci Za³o¿yciela to nowy okres Ruchu i czas wielkiej próby. Rozgrywa siê ona na p³aszczy¼nie dwóch pojêæ: charyzmat i wierno¶æ. Troska o autentyzm charyzmatu i wierno¶æ jemu wyra¿a siê w trzech zgromadzeniach nadzwyczajnych Ruchu, zwanych kongregacjami oraz w dokumentach, które jest zwieñczy³y. S± to: "Kryteria przynale¿no¶ci do Ruchu ¦wiat³o-¯ycie"; " Charakterystyka podstawowa Ruchu ¦wiat³o-¯ycie" oraz "Statut Stowarzyszenia 'Diakonia Ruchu ¦wiat³o-¯ycie'". Warto¶æ tych dokumentów, zw³aszcza ostatniego, nie jest jeszcze oceniona, bo kompetencja nale¿y do biskupów Ko¶cio³a "... do których nale¿y wydawanie s±du o prawdziwej naturze tych darów i nale¿nym ich u¿ywaniu, oczywi¶cie nie w tym celu, aby gasiæ Ducha, ale by do¶wiadczaæ wszystkiego i zachowaæ to, co dobre (DA 3).
Pytamy w tej czê¶ci artyku³u o sposób kontynuowania "zwyciêstwa Oazy", a w tym trzecim punkcie o pedagogiê Nowego Cz³owieka. Zawiera siê w niej ca³o¶æ programu wychowawczego. Miar± jego powodzenia nie jest ilo¶æ zorganizowanych oaz, nie s± liczby, o które mass-media stale nas pytaj±, ale osi±gniêty cel. Jest nim ¶wiadomo¶æ wzrastania w wierze. Stopnie oazowe nale¿y widzieæ nie jako wyrastanie od "zerówki" do III stopnia, a wiêc w pewnej linii pionowej, ile cykl formacyjny bardziej trzeba widzieæ w kszta³cie ko³a, w którym stale wraca ewangelizacja, formacja liturgiczna czy diakonijna. Zreszt± parafia jest tym niewyczerpanym miejscem s³u¿by Ruchu.
Kontynuowanie "zwyciêstwa Oazy" poprzez wierno¶æ charyzmatowi ¦wiat³o-¯ycie stawia ostatecznie problem relacji miêdzy Ruchem a parafi±. Ró¿na s± na tym polu do¶wiadczenia. Od zakochania w formach Ruchu i przenoszenia ich do parafii ze wzajemno¶ci±, po odej¶cie z Ruchu i pozostania zniechêconym wobec stanu parafii. Wiele mamy do zrobienia w tej dziedzinie.
Pragnê jednak przypomnieæ my¶lenie na ten temat samego Za³o¿yciela Oaz. By³o to na jednej z pierwszych Kongregacji na Jasnej Górze. Mówi±c o przeznaczeniu Ruchu okre¶li³ kres jego jako samounicestwienie, ale w bardzo pozytywnym rozumieniu. Mianowicie t³umaczy³ nam, ¿e ¿aden ruch w Ko¶ciele nie istnieje dla siebie, ale jest ca³kowicie skierowany do s³u¿by w Ko¶ciele, w jego podstawowych strukturach. Je¶li do¶wiadczenia naszego Ruchu, jego funkcje bêd± przejête przez parafie - Ruch nie musi istnieæ. Spe³ni³ swoje zadanie. To by³ bodaj rok 1980.
Dzi¶ po siedemnastu latach nie widzimy jeszcze wystarczaj±co tego zjawiska przenikania Ruchu do parafii. Dostrzegamy bardziej przywi±zania do pojêcia "Ruch" i to nie zawsze pojêtego integralnie w jego wszystkich funkcjach i stanach.
My¶lenie Za³o¿yciela, S³ugi Bo¿ego ks. Franciszka o s³u¿ebnej roli Ruchu a¿ do jego samounicestwienia uczy nas wiêkszej pokory i zdystansowania siê do w³asnych przywi±zañ. Chrystus S³uga, najwy¿szy idea³ wychowawczy, chce w nas zwyciê¿aæ.
4. Wspólnota
Na 25-lecie Oazy, jako dzie³a zawierzonego Niepokalanej, Matce Ko¶cio³a, mo¿emy wy¶piewaæ Magnificat za Instytut Niepokalanej Matki ko¶cio³a, ¿eñsk± diakoniê sta³± Ruchu ¦wiat³o-¯ycie. Za Uniê Kap³anów Chrystusa S³ugi, która, aczkolwiek nie formalnie, ro¶nie w ¶wiadomo¶ci kap³anów moderatorów. Dziêkujemy za liczne powo³ania kap³añskie i zakonne, za Domowy Ko¶ció³, za liczne ewangelizacje, za wesela bezalkoholowe i ca³e dzie³o Niepokalanej -Krucjatê Wyzwolenia Cz³owieka; za diakoniê ¿ycia, za animatorów i wszystkich oazowiczów bêd±cych na drodze wzrastania wiary w jedno¶ci ¶wiat³a i ¿ycia.
W obrazie parafii, budowanej równie¿ charyzmatem ¦wiat³o-¯ycie, Ojciec Franciszek widzia³ w samym jej ¶rodku wspólnotê ¿ycia konsekrowanego, która wy³±cznie bêdzie ¿y³a dla tego celu. W nastêpnym krêgu, najbli¿ej ¶rodka parafii jest wspólnota rady apostolskiej, z³o¿onej z animatorów ró¿nych wspólnot apostolskich i formacyjnych. Po nich id± liczne grupy formacyjne, jedne o profilu ewangelizacyjnym, inne katechumenalnym i grupy ¶rodowiskowe, których oddzia³ywanie nie wy³±cza niewierz±cych mieszkañców parafii.
Kimkolwiek jeste¶my w Ruchu czy w parafii, duchownymi czy ¶wieckimi, m³odzie¿± czy ma³¿eñstwami, mamy stanowiæ wspólnoty ¿ycia i s³u¿by. Istnienie tych wspólnot zadecyduje o przysz³o¶ci Ruchu i jego pos³ugi na rzecz parafii. Od ich istnienia zale¿eæ te¿ bêdzie skuteczne oddzia³ywanie domów formacyjnych charyzmatu ¦wiat³o-¯ycie, zarówno na szczeblu centralnym, jaki diecezjalnym.
5. Nowa Kultura
Zwyciê¿aæ Now± Kultur±, to pole najrozleglejsze, najbardziej oczekiwane, najtrudniejsze a zarazem najpilniejsze.
Ojciec ¦wiêty do biskupów polskich napisa³ w czerwcu w Krakowie: "Nasze polskie 'znaki czasu' uleg³y wyra¼nemu przesuniêciu wraz z za³amaniem siê systemu marksistowskiego i totalitarnego, który warunkowa³ ¶wiadomo¶æ postawy ludzi w naszym kraju. W poprzednim uk³adzie Ko¶ció³ stwarza³ jakby przestrzeñ, w której cz³owiek i naród móg³ broniæ swoich praw... W tej chwili cz³owiek musi znale¼æ w Ko¶ciele przestrzeñ do obrony poniek±d przed samym sob± i przed z³ym u¿yciem swej wolno¶ci... ...W wielu przypadkach Ko¶ció³ dzisiaj musi siê liczyæ z krytyk±..., sprzeciw jest dla Ko¶cio³a tak¿e jakim¶ potwierdzenim bycia sob±, bycia w prawdzie".
Profesorom wy¿szych uczelni Ojciec ¦wiêty okre¶li³ na czym polega ich "pos³uga my¶lenia", rozumiana jako s³u¿ba w wymiarze spo³ecznym. Po pierwsze cz³owiek nauki zobowi±zany jest do troski o rozwój w³asnego cz³owieczeñstwa; po drugie: konieczna jest wra¿liwo¶æ etyczna, po trzecie: warunkiem rozwoju nauki jest integralna koncepcja osoby ludzkiej.
W obydwu przemówieniach Ojciec ¦wiêty wspó³czesne "znaki czasu" odnosi do troski o cz³owieka: "spór o cz³owieka trwa w dalszym ci±gu, a pod pewnym wzglêdem nawet siê nasili³. Formy degradacji osoby ludzkiej oraz warto¶æ ¿ycia ludzkiego sta³y siê bardziej subtelne, a tym samym bardziej niebezpieczne. Potrzeba dzi¶ wielkiej czujno¶ci w tej dziedzinie".
Przytoczone tu obszerne fragmenty s± potwierdzeniem aktualno¶ci Krucjaty Wyzwolenia cz³owieka, jako narzêdzia Ruchu w budowaniu programu "Nowej Kultury". U jej podstaw le¿y ewangelizacja, czyli poznanie wielko¶ci cz³owieka w Bo¿ej Mi³o¶ci, odkrycie w³asnej wolno¶ci jako relacji do tej prawdy objawionej. Nowa Kultura zasadza siê na godno¶ci ludzkiej osoby i jej ¶rodowiska wzrostu, jakim jest wspólnota Ko¶cio³a.
Nim zbudujemy programy spo³ecznej s³u¿by wiary, musimy wpierw ¿yæ ewangeli± ¿ycia, ewangeli± wyzwolenia, ewangeli± rado¶ci. Redaguj±c nowe programy rekolekcyjne oparte na nauce spo³ecznej Ko¶cio³a, zawsze wracajmy do podstawowych tez teologii wyzwolenia z nauczania S³ugi Bo¿ego ks. Franciszka o wyzwoleniu jako zbawieniu, o wolno¶ci dzieci Bo¿ych, o wyzwoleniu przez prawdê, przez Krzy¿ itd.
Dar Jubileuszowy, niesiony do o³tarza na B³oniach krakowskich, w odró¿nieniu od albumu, wróci³ od Ojca ¦wiêtego do nas z Jego podpisem jako znakiem b³ogos³awieñstwa dla Ruchu ¦wiat³o-¯ycie w dalszej s³u¿bie wyzwolenia cz³owieka. Problematykê wyzwolenia zaproponowali¶my w nowennie przed pielgrzymk± papiesk±, w postaci Ewangelicznych Rewizji ¯ycia. Teraz czekaj± one na pog³êbienie i podjêcie szczegó³owe w postaci krótkich ORD czy d³u¿szych rekolekcji KODA, w postaci studium czy te¿ innych praktycznych rozwi±zañ. Spodziewamy siê podjêcia tych zadañ redakcyjnych przez diakonie specjalistyczne.
Niech Niepokalana, Matka Ko¶cio³a, której Oaza jest dzie³em, uprasza nam now± gorliwo¶æ, nowy zapa³, nowe metody dla budowani Królestwa Bo¿ego i przybli¿ania siê do ¶wiêtowania Wielkiego Jubileuszu 2000.
ks. Henryk Bolczyk
Moderator Generalny Ruchu ¦wiat³o-¯ycie
Ostatnia modyfikacja: 29.10.1997 r.