Czeka³am na tê pielgrzymkê Ojca ¦wiêtego. Cieszy³am siê, ¿e jako Ruch, przygotowujemy siê do niej bardziej ni¿ do poprzednich (II, III, IV). Towarzyszy³o mi przekonanie, ¿e Ojciec ¦wiêty pomo¿e nam siê odnale¼æ, zrozumieæ sens wydarzeñ, wyra¼niej zobaczyæ cel, do którego zd±¿amy.
Dzi¶ odnoszê wra¿enie, ¿e nie jeste¶my ju¿ tacy sami. Ojciec ¦wiêty zanurzy³ nas na nowo w mi³o¶ci Chrystusa, w tej samej wczoraj, dzi¶ i na wieki. Uczyni³ to przez swoj± modlitwê, przez s³owa, postawê, przez swoje cierpienie, które pokonywa³ moc± ducha, czego nie mo¿na by³o nie zauwa¿yæ.
Promieniowa³ mi³o¶ci± do Boga, do ludzi, z którymi w³a¶nie siê spotyka³, do ziemi ojczystej, do jej historii, któr± przecie¿ tworzyli konkretni ludzie. Mówi³ o nich jak o kim¶ dobrze znanym i kochanym.
W wierze patrzy³ daleko w przysz³o¶æ i j± tak¿e ogarnia³ swoj± mi³o¶ci±. Przypomnia³am sobie s³owa Ksiêdza Wojciecha Danielskiego chrze¶cijanin to cz³owiek dalekowzroczny - okiem wiary ogl±daj±cy przysz³o¶æ.
Zaraz po nich s³owa Adama Mickiewicza: o wie¶ci gminna! ty arko przymierza miêdzy dawnymi i m³odszymi laty. Parafrazuj±c je, odnosi³am do wypowiedzi Ojca ¦wiêtego, które ukazuj±c rozleg³e horyzonty od ¶wiêtowojciechowej przesz³o¶ci po dalek± przysz³o¶æ Europy zjednoczonej duchow± jedno¶ci±, stawa³y siê tak± ,,ark± przymierza miêdzy dawnymi a obecnymi laty'' .
Te uczucia towarzyszy³y mi tak¿e podczas spotkania w Krakowie na B³oniach. Z rado¶ci± i pewnym onie¶mieleniem patrzy³am na Ojca ¦wiêtego, ch³on±c Jego s³owa.
Królowa Jadwiga, na s³owa kierowane do niej przez Namiestnika Chrystusowego, jak gdyby wychodzi³a z g³êbi dziejów i stawa³a siê coraz wyrazi¶ciej obecna w¶ród zgromadzonych na B³oniach. Stawa³a siê coraz bli¿sz± mi osobi¶cie, gdy Ojciec ¦wiêty mówi³ o Jej rozeznaniu zamys³u Bo¿ego w stosunku do jej w³asnego powo³ania i w stosunku do powo³ania dziejowego narodu naszego i narodów Europy. Od Chrystusa wawelskiego nauczy³a¶ siê, Jadwigo królowo, dawaæ ¿ycie za braci. Twoja g³êboka m±dro¶æ i szeroka aktywno¶æ p³ynê³y z kontemplacji - z osobistej wiêzi z Ukrzy¿owanym.
Pomy¶la³am wówczas o Ruchu, zw³aszcza o jego odpowiedzialnych, o diakonii: jak bardzo pragnê³am, aby¶my potrafili w tym rozeznaniu zamys³u Bo¿ego wobec nas, w dawaniu ¿ycia za braci, w m±dro¶ci i w aktywno¶ci na¶ladowaæ ¶wiêt± Jadwigê, królow±.
Miar± jej wielko¶ci jest duch s³u¿by. Si³a ducha, g³êbia umys³u i wra¿liwo¶æ serca dawa³y jej autorytet i pos³uch. Zrealizowa³a wezwanie Chrystusa do mi³owania czynem i prawd±. Te zdania charakteryzuj±ce ¶wiêt± Jadwigê, odnosi³am do s³u¿by ¦wiadka, który je wypowiada³. Nios³y tyle tre¶ci i zajê³y moj± uwagê tak dalece, ¿e zupe³nie zapomnia³am o tym, ¿e Ojciec ¦wiêty ma przemówiæ specjalnie do nas, do Ruchu ¦wiat³o-¯ycie.
Dopiero gdy przed Anio³ Pañski Ojciec ¦wiêty zacz±³ mówiæ: Nasze spotkanie nie by³oby pe³ne...; przypomnia³am sobie, ¿e czeka nas jeszcze wielka rado¶æ.
Ruch ¦wiat³o-¯ycie, albo - jak siê dawniej mówi³o - ,,Oazy ¯ywego Ko¶cio³a'' - pada³y s³owa Ojca ¦wiêtego powoduj±c wybuch rado¶ci.
Pragnê nawi±zaæ do tego do¶wiadczenia, z którym od pocz±tku by³em bardzo blisko zwi±zany - potwierdzili¶my te s³owa gromkimi oklaskami.
Mo¿e m³odsze pokolenie nie pamiêta tego, czym by³o dla nas, w okresie (...) rz±dów komunistycznych, do¶wiadczenie ,,Oaz ¯ywego Ko¶cio³a'' .
Uczestniczy³em w tym do¶wiadczeniu jako biskup, i uczestniczy³em ca³ym sercem. Odwiedza³em grupy oazowe razem z ks. Blachnickim, z ks. Franciszkiem Blachnickim. Radowa³em siê ka¿dym spotkaniem.
Broni³em ruchu oazowego przed zagro¿eniami pochodz±cymi od ówczesnych S³u¿b Bezpieczeñstwa. Wszyscy o tym wiedzieli - zarówno kap³ani, jak i sama m³odzie¿ - ¿e kardyna³ z Krakowa jest z nimi, ¿e ich popiera, wspomaga i gotów broniæ w razie zagro¿enia.
I jeszcze s³owa o zawierzeniu Ruchu Niepokalanej, Matce Ko¶cio³a oraz wyznanie, ¿e Ruch jest dzie³em Niepokalanej i ¿e przyczyni³ siê do zwyciêstwa.
To wszystko powiedzia³ Papie¿ (!) Zastêpca Chrystusa (!) na ziemi. Bo¿e, dziêki Ci. Rado¶æ, rado¶æ, rado¶æ. Ogromna wdziêczno¶æ za tak wielki dar, jakim jest Ruch ¦wiat³o-¯ycie.
Cz³owiek, którego Chrystus wybra³ na swego namiestnika, którego obdarowa³ tak przenikliwym wzrokiem wiary, ten cz³owiek uczestniczy³ w do¶wiadczeniu Oaz ¯ywego Ko¶cio³a, i to uczestniczy³ ca³ym sercem.
Czy potrafiê poj±æ g³êbiê tego daru, czy potrafiê go przyj±æ, przyjmowaæ codziennie z czci± i lêkiem, aby go nie zniekszta³ciæ, nie zubo¿yæ? Czy zdo³am go prawdziwie prze¿yæ i odpowiedzialnie przekazaæ, aby tak¿e inni mieli w nim jak najpe³niejszy udzia³?
Ojciec ¦wiêty za¶wiadczy³ o tym, co by³o: uczestniczy³em w waszym darze, w do¶wiadczeniu Oaz ¯ywego Ko¶cio³a; a co nam zostawi³, zleci³?
Nie wypowiedziane wprost zaproszenie, zachêtê: zechciejcie uczestniczyæ ca³ym sercem w moim do¶wiadczeniu - Pasterza Ko¶cio³a Powszechnego!!!
Wszystko wiêc, co Ojciec ¦wiêty mówi³ na B³oniach, a tak¿e podczas ca³ej pielgrzymki, ca³e Jego nauczanie jest do nas skierowane.
Ruch jest miejscem urzeczywistniania siê Ko¶cio³a! Bogu niech bêd± dziêki. Amen. Alleluja!
Gra¿yna Wilczyñska
Ostatnia modyfikacja: 11.01.98