Ja wierzê tylko do momentu spe³nienia obietnicy "pro¶cie a otrzymacie", a potem niewiele jest we mnie z Abrahama.
Nie jest ³atwo zrezygnowaæ i po¶wiêciæ otrzymany dar. £atwiej jest ofiarowaæ to, co sami sobie wybieramy, co dla nas jest ofiar± i co nam wydaje siê byæ bardziej s³uszne. Ale oddaæ to, co dopiero otrzymali¶my, co by³o wymodlone, wyproszone i co daje tyle rado¶ci, jest bardzo trudno.
Potrzeba nam ogromnej pokory i wiary, aby umieæ dzieñ po dniu ofiarowywaæ "swojego Izaaka" z nadziej±, ¿e Bóg odda nam go znalaz³szy sobie baranka jako ofiarê ca³opaln±. Wiem, ¿e to nie jest proste i ¿e wiele razy bêdziemy uciekaæ przed Bogiem, nie chc±c s³yszeæ Jego s³ów pro¶by o ofiarê. Wierzê jednak, ¿e przyjdzie kiedy¶ dzieñ, gdy z ciê¿kim sercem i bólem, ale pewnym krokiem wkroczymy na górê nios±c "swojego Izaaka" w ofierze.
Bêdziemy mogli wtedy powtórzyæ s³owa modlitwy:
Nie mam przyjació³, których sobie
wybra³em, a zgodzi³em siê na tych, których postawi³e¶ na mej drodze.
Nie mam prac, do których têskniê i którymi chcia³bym wyra¿aæ tyle
swoich umi³owañ, a które odda³em, aby podj±æ prace Twoje.
Nie mam
swoich drzew, swoich melodii, poniewa¿ od nich odszed³em id±c do Ciebie.
Mam tylko to, czym jeszcze nie jestem i têskniê. I tylko Ty wiesz,
¿e w tym pocz±tek drogi.
Katarzyna Ru¶niok
Ostatnia modyfikacja: 17.01.98