O wyjeździe na ORDJ myślałam już od zeszłego roku, kiedy to po raz pierwszy wzięłam udział w tego typu rekolekcjach. Pan Bóg pozwolił, że po raz kolejny mogłam w nich uczestniczyć. Mieszkaliśmy w ośrodku rekolekcyjnym Domowego Kościoła przy ul. Jagiellońskiej, gdyż na Kopiej Górce trwa kapitalny remont (chodziliśmy oglądać na własne oczy). Dom przy Jagiellońskiej okazał się być równie swojski i od razu poczułam się tam dobrze, otoczona wielką życzliwością współmieszkańców. Zjechało się nas 37 osób z kilkunastu diecezji Polski. Były obecne rodziny z Domowego Kościoła, młodzież, księża, panie z Instytutu Niepokalanej, Matki Kościoła. Przez te cztery dni tworzyliśmy jedną rodzinę, jedną wspólnotę, której centrum stanowiła Eucharystia, przeżywana pośrodku dnia.
Tematem zadanym nam na tegoroczny ORDJ była NOWA KULTURA. Jest to już tradycją, że ORDJ jest pierwszym zgromadzeniem, które rozważa temat zbliżającego się roku formacyjnego w Ruchu. Poznawaliśmy to zagadnienie w nawiązaniu do Słowa Bożego, Liturgii i Wspólnoty. Na czas rekolekcji podstawą dla naszych rozważań był tekst Ojca Franciszka Blachnickiego przygotowany na X Krajową Kongregację Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie w 1985 roku (nie będę go streszczać, koniecznie sami przeczytajcie!). Katechezy zaznajamiające nas z tematem dnia wygłaszał moderator ORDJ, ks. Aleksander Suchocki z diecezji łomżyńskiej. Mogliśmy się z nich dowiedzieć o elementach kulturowych w ewangelizacji i w liturgii oraz o nowej kulturze we wspólnocie. Poza księdzem Aleksandrem, w swoich homiliach ubogacało nas słowem jeszcze trzech kapłanów. Trzeba przyznać, że Słowo Boże dane nam na te dni w Liturgii Słowa oraz w Liturgii Godzin niezwykle (powinnam raczej napisać: jak zwykle) pasowało do omawianych tematów.
Poza punktami dnia, gdzie wytężaliśmy zmysły słuchu były także inne. Dla mnie jednym z owocniejszych elementów programu był Namiot Spotkania, podczas którego każdy próbował odpowiedzieć na przygotowane dla nas wcześniej pytania. Był to rodzaj rachunku sumienia, gdzie rozważaliśmy swoje relacje z Bogiem, wspólnotą, światem. A wszystko to w nawiązaniu do Nowej Kultury. W drugiej połowie dnia, podczas spotkań w małych grupach, dzieliliśmy się naszymi przemyśleniami.
Tradycją ORDJ jest także Godzina Odpowiedzialności. Siada się wtedy w jednym, dużym kręgu. Znów dzielenie: można się było dowiedzieć, co się dzieje w poszczególnych diecezjach, jak funkcjonują diakonie, itp. Podczas jednej z Godzin Odpowiedzialności dzieliliśmy się (kto mógł) doświadczeniem pracy w gminach, a Kasia Owczarek z INMK wygłosiła nawet dla nas specjalną pogadankę na ten temat. Skoro o Kasi mowa, to nie mogę nie wspomnieć, że prowadziła jeszcze wieczory pogodne. Zajęcia i zabawy przybierały różnorakie formy, nie będę opisywać (były rewelacyjne!), najważniejsze, że wszyscy, ale to wszyscy, świetnie się bawili.
Ostatniego dnia, to jest w Niedzielę Chrztu Pańskiego, święta patronalnego Ruchu, był z nami Moderator Generalny, ksiądz Henryk Bolczyk. Przyjechał do Krościenka wprost z Rzymu. Duchem to był z nami od pierwszego dnia, a nawet głosem, gdyż zadzwonił któregoś dnia wieczorem i przekazał pozdrowienia. Podczas niedzielnej homilii Ksiądz Henryk mówił o Chrystusie Słudze i o Jego uniżeniu w trzech wydarzeniach: Objawieniu Pańskim, Chrzcie Pańskim i Kanie Galilejskiej. To uniżenie jest zarazem wywyższeniem przez służbę. Później, podczas obiadu, który kończył rekolekcje, Ksiądz Henryk opowiadał o swoim pobycie w Rzymie i przekazał nam błogosławieństwo Ojca Świętego dla całego Ruchu.
I tak dobiegły końca rekolekcje diakonii jedności. Wdzięczna jestem Panu Bogu za ten czas, za wszystkich uczestników, tych, których już znałam i tych, których dopiero tu poznałam, za panie z INMK, szczególnie za Krysię Herl, która była moderatorką ORDJ, za Panią Zuzę, która przyrządzała dla nas przepyszne posiłki, za Krościenko i za Księdza Blachnickiego i jeszcze za sto rzeczy, których z braku miejsca nie wymienię. Dziękuję Bogu dziś, że nas zjednoczyć chciał, w modlitwie mojej radość brzmi... Amen.
Ania Pełka
Archidiecezja Warszawska