Rozmiar tekstu: A A A
reset
Wyślij się na maila




Anty spam: (
4
+
6
) *
2


Wynik:


Opublikowano: 30 grudnia 2014, 12:07    

Zastraszanie i dezinformacja

Nasze korzenie


W jaki sposób Służba Bezpieczeństwa pozyskiwała tajnych współpracowników w ruchu oazowym?

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w artykule dra Roberta Derewendy w zamieszczonym w najnowszym zeszycie „Roczników Humanistycznych”.

SB najchętniej pozyskiwało do współpracy uczniów ostatnich klas szkoły średniej. Maturzystów straszono uniemożliwieniem zdania matury lub dostania się na wymarzone studia. Zatrzymanych pod różnymi pretekstami oazowiczów wywożono często do oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów od ich miejsca zamieszkania komend MO.

fot. Archiwum Główne Ruchu Światło-ŻycieTam poddawano wnikliwym przesłuchaniom, podczas których sprawdzano podatność osoby na ewentualną współpracę. Wielu udało się oprzeć tym działaniom. Niektórzy jednak podejmowali rozmowy, może jakąś grę i stopniowo wchodzili na drogę współpracy. Dostarczali wielu cennych informacji o strukturach oaz, metodach działań i nastrojach w poszczególnych środowiskach. Zebrany w ten sposób materiał został wykorzystany przez SB do celowych działań dezintegracyjnych i dezinformacyjnych podjętych przeciwko ks. Franciszkowi Blachnickiemu i ruchowi oazowemu.

Proces pozyskiwania TW znamy najczęściej tylko z akt wytworzonych przez funkcjonariuszy SB, którzy nie szczędzą sobie pochlebstw i opisują cały proces łamania ludzkiej godności wulgarnym, resortowym językiem. Niniejszy artykuł wydaje się tym bardziej bardzo interesujący, że wykorzystano w nim zachowane w archiwach kościelnych relacje samych ofiar działań bezpieki. O zbieranie takich relacji zabiegał w latach siedemdziesiątych metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła.

Jeden z opisów przytoczonych w tekście artykułu:

W marcu 1975 roku o. Pius Józef Filipek, duszpasterz z Nowej Huty pisał do kard Wojtyły:

fot. Archiwum Główne Ruchu Światło-ŻycieChcę podzielić się smutnym przypadkiem zastraszania przez funkcjonariuszy MO, młodzieży maturalnej, która jest bardziej zaangażowana w Liturgiczną Służbę Bożą (w Oazie). A oto szczegół: Przed kilku dniami przyszła do mnie matka i opowiedziała, co następuje: – Jej córka, uczennica kl. IV liceum ogólnokształcącego w Nowej Hucie, była przesłuchiwana przez funkcjonariusza MO, jako rzekomy świadek pewnego wypadku w jej szkole – przy którym ona w ogóle nie była. Pytano ją, czy należy do oazy , czy chce zdać maturę i czy chce dostać się na studia. Zakazano jej mówić o tej rozmowie komukolwiek. Zwierzyła się jedynie matce. Matkę uspokoiłem, że córka maturę zda, ale na studia może się nie dostać, bo taki przypadek znamy z ubiegłego roku. Uspokoiła się i powiedziała, że najważniejsze, aby zdała maturę, a później pójdzie do pracy i będzie studiować.

Więcej w: R. Derewenda, Tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa w oazowym Ruchu Światło-Życie, w: Roczniki Humanistyczne T. LXII, 2(2014), s. 172-190.

Bieżące notatki historyczne zamieszczane są na stronie Instytutu im. Ks. Franciszka Blachnickiego na Facebook.

KOMENTARZE
  1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia.
  2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję.
  3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem.
  4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

Zobacz

Rekolekcje

Zaproszenia

Kalendarz

STRONY OAZOWE