Wszelkie inicjatywy ustawodawcze, dotyczące tak zwanych związków partnerskich, są przejawem podporządkowania się przez państwo lewicowym ideologiom ateistycznym - uważa psycholog ks. Marek Dziewiecki. Duszpasterz młodzieży dodał, że inicjatywy te mają na celu doprowadzenie do rozbicia więzi społecznych oraz do podważenia elementarnej wartości, jakimi dla społeczeństwa i wychowania jest małżeństwo i rodzina. Na posiedzeniu w dniach 23-25 stycznia Sejm ma rozpatrzyć w pierwszym czytaniu projekty ustaw o związkach partnerskich autorstwa wspólnie SLD i Ruchu Palikota oraz projekt Platformy Obywatelskiej – wynika ze wstępnego porządku obrad w tym terminie.

Ks. Dziewiecki podkreślił, że proponowane projekty ustaw – jak każde projekty oparte na ideologii, a nie na analizie rzeczywistości – są szkodliwe z bardzo wielu powodów.

Po pierwsze oznaczają, że państwo daje podobne wsparcie i podobne przywileje (np. wspólne rozliczenie podatkowe czy dziedziczenie majątku) związkom homoseksualnym, czyli niepłodnym, jak małżeństwom, które przekazują życie potomstwu i bez których społeczeństwo przestałoby istnieć.

Po drugie, państwo wypacza elementarną hierarchię wartości, gdyż zrównuje związki homoseksualne, oparte na orientacji seksualnej, z małżeństwami, które oparte są na miłości. W konsekwencji państwo oddziałuje w sposób demoralizujący na dzieci i młodzież, gdyż sugeruje, że można budować trwałe, szczęśliwe więzi w oparciu o popęd, gdy tymczasem doświadczenie potwierdza, że takie więzi można budować jedynie w oparciu o miłość, wierność i odpowiedzialność.

Po trzecie, polskie społeczeństwo wchodzi w fazę zapaści demograficznej, a mimo to państwo polskie jest na ostatnim miejscu w Europie, jeśli chodzi o wsparcie dla małżeństw i rodzin.

Po czwarte, nie istnieje żadna potrzeba społeczna, by uchwalać ustawę o związkach partnerskich. Nikt przecież - jak powiedział ks. Dziewiecki - w naszym państwie nie zabrania obywatelem, by łączyli się w dowolne związki i by umową cywilną gwarantowali sobie prawo do odwiedzin w szpitalu czy do dziedziczenia po sobie majątku.

Według ks. Dziewieckiego "zatroskanie" polityków lewicy o związki partnerskie jest kolejnym potwierdzeniem ich wyobcowania od zdecydowanej większości społeczeństwa, a także potwierdzeniem ich przewrotności. Dodał, że politycy lewicy na co dzień kpią sobie z najważniejszej dla losów społeczeństwa formy związków, czyli z małżeństwa i rodziny, a w miejsce pomocy dla rodzin oferują rodzicom "prawo" do zabijania dzieci na życzenie. - Nagle okazuje się, że na pewien rodzaj związków politycy lewicy są bardzo wrażliwi. Ich wrażliwość dotyczy jednak wyłącznie związków homoseksualnych, czyli takich, które są niepłodne i których promowanie prowadzi do jeszcze większej zapaści demograficznej - powiedział psycholog.

Ks. Dziewiecki stwierdził też, że rzeczywistym zadaniem państwa w obecnej sytuacji powinno być prawne oraz finansowe wspieranie małżeństw i rodzin po to, by rodzenie i wychowywanie dzieci nie wymagało heroizmu i nie wiązało się z popadaniem w biedę. Podkreślił również, że pilnym zadaniem państwa jest też aktywna polityka gospodarcza, aby nie powiększała się liczba rodzin już dotkniętych biedą i by młodzi Polacy nie emigrowali zagranicę w poszukiwaniu pracy na skalę jeszcze większą niż w czasach, w których Polska była najbiedniejsza.

 

Katolicka Agencja Informacyjna