usa flag„Jezu, co ja zrobiłem?" – te słowa wokalista grupy rockowej Aerosmith, Steven Tyler przywołuje, gdy opisuje, jak w przeszłości wspólnie z ówczesną partnerką zdecydowali się na aborcję dziecka. W najnowszej książce „Walk this way", poświęconej historii legendarnego amerykańskiego zespołu, ojciec znanej aktorki Liv Tyler opowiada o swoich doświadczeniach, gdy jako dwudziestolatek ze swoją dziewczyną Julią Holcomb dokonali aborcji wspólnego dziecka.

(fot. aj)Rada Medyczna Florydy, stanowy oddział instytucji certyfikującej lekarzy medycyny w USA, odebrała prawo wykonywania zawodu ginekologowi, który „uśmiercił niewłaściwe dziecko” w czasie procedury tzw. aborcji selektywnej.

 

(fot. kaja)„Aborcja jest przez coraz więcej kobiet i dziewczyn używana jako kolejna metoda antykoncepcji. To dowodzi, że liberalna edukacja seksualna bez wartości, skupiona na prezerwatywach i pigułce dzień po, jest nieskuteczna" - stwierdził dr Peter Saunders ze stowarzyszenia lekarzy katolickich.

british flagGdyby rodzice odzyskali władzę nad swoimi nastoletnimi dziećmi, w Wielkiej Brytanii byłoby mniej aborcji wśród nastolatek. Tak obrońcy życia komentują ostatni przypadek 15-latki, której szkoła pomogła dokonać aborcji, nie pytając o zgodę rodziców. Istniejące na Wyspach od 8 lat wytyczne do prawa z 1986 roku pozwalają, by bez zgody rodziców nieletni mogli otrzymywać na receptę środki antykoncepcyjne oraz korzystali z państwowych szpitali w celu dokonania aborcji. Jednocześnie dziecku w szkole nie można podać bez zgody rodziców nawet aspiryny.

Będąca w ciąży 15-letnia uczennica szkoły w Salford w hrabstwie Greater Manchester o pomoc w dokonaniu aborcji poprosiła szkołę. Urzędnicy placówki zapewnili nastolatkę o „wsparciu" i nawet zwolnili ją z lekcji – tak, by mogła dokonać aborcji w dniu nauki szkolnej. Dziewczyna powiedziała rodzicom o wszystkim dopiero po dokonaniu aborcji. Urzędnicy szkolni, którzy ułatwili dziewczynie aborcję, nie mają sobie nic do zarzucenia, bo są przekonani, że działali zgodnie z prawem w „najlepszym interesie dziecka".

Tylko w jednym roku 66 dzieci w Wielkiej Brytanii przeżyło aborcję – donosi brytyjska gazeta „Daily Mail” (luty 2014 r.), zaznaczając, że dzieci te żyły krótko i zmarły w ciągu około godziny, gdyż nie zastosowano wobec nich żadnych procedur ratujących życie. Dziennik opiera się na oficjalnych danych zawartych w raporcie rządowej organizacji CEMACH zajmującej się statystyką dotyczącą zdrowia matek i dzieci.