Drukuj

Jan Pawel IISzczególną uwagę pragnę poświęcić wam, kobiety, które dopuściłyście się przerwania ciąży. Kościół wie, jak wiele czynników mogło wpłynąć na waszą decyzję i nie wątpi, że w wielu wypadkach była to decyzja bolesna, może nawet dramatyczna. Zapewne rana w waszych sercach jeszcze się nie zabliźniła.W istocie bowiem to, co się stało, było i jest głęboko niegodziwe. Nie ulegajcie jednak zniechęceniu i nie traćcie nadziei. Starajcie się zrozumieć to doświadczenie i zinterpretować je w prawdzie. Z pokorą i ufnością otwórzcie się - jeśli tego jeszcze nie uczyniłyście - na pokutę: Ojciec wszelkiego miłosierdzia czeka na was, by ofiarować wam swoje przebaczenie i pokój w Sakramencie Pojednania. Odkryjecie, że nic jeszcze nie jest stracone, i będziecie mogły poprosić o przebaczenie także swoje dziecko: ono teraz żyje w Bogu. Wsparte radą i pomocą życzliwych wam i kompetentnych osób, będziecie mogły uczynić swoje bolesne świadectwo jednym z najbardziej wymownych argumentów w obronie prawa do życia. Poprzez wasze oddanie poświadczone przyjęciem i troską o tych, którzy najbardziej potrzebują waszej bliskości, ukształtujcie nowy sposób patrzenia na życie człowieka.

Jan Paweł II, Evangelium Vitae, 99

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że do ofiar tzw. aborcji należy nie tylko zabite dziecko, ale także pozostali przy życiu członkowie rodziny. Jest to przede wszystkim matka, która najczęściej całe życie cierpi z powodu swego tragicznego wyboru. Jej cierpienie pogłębiane jest przez osamotnienie.

Temat aborcji, a zwłaszcza jej przyczyn i następstw, jest często wstydliwie pomijany w rodzinach, w środkach masowego przekazu, w gabinetach lekarskich i psychologicznych. Czasopisma fachowe również traktują ten temat marginalnie. Ludzie żyjący w otoczeniu kobiet, które dokonały aborcji, często nie wiedzą o ich cierpieniu. One same nie chcą lub nie potrafią połączyć faktu dokonanego zabójstwa z występującą po latach depresją, ciężkimi schorzeniami fizycznymi, rozpadem życia małżeńskiego i rodzinnego, poczuciem wyobcowania i bezsensu życia. Jeszcze rzadziej rozpoznaje się ofiary aborcji w ojcach zabitych dzieci, ich rodzeństwie, dziadkach i innych członkach rodziny. Ich cierpienie jest jednak faktem. U rodzeństwa abortowanych dzieci w wielu przypadkach rozwija się tzw. zespół ocaleńca - kogoś, kto zrządzeniem losu został wybrany, aby żyć, podczas gdy jego brata lub siostrę zabito. W ten sposób niezaspokojona pozostaje podstawowa potrzeba tych dzieci - potrzeba poczucia bezpieczeństwa. Bardzo boleśnie odczuwają one przypadkowość swego istnienia. Rodzi się w nich przekonanie o małej wartości własnej osoby, brak szacunku dla życia i wynikające z tego agresywne zachowania w stosunku do siebie i innych. Czy nie o to właśnie oskarżane jest dzisiejsze młode pokolenie?

Widzimy więc, że ofiarą aborcji jest nie tylko dziecko, ale cała rodzina zraniona tym tragicznym wydarzeniem.

Droga powrotu do pełni życia i zdrowia prowadzi przez dogłębne zrozumienie przyczyn, które doprowadziły do podjęcia decyzji o zabiciu dziecka. Pierwszym etapem jest uświadomienie sobie własnych zranień i wynikających z nich ograniczeń. Poznanie bolesnej prawdy o sobie i rodzinie pozwala na bardziej obiektywną ocenę rzeczywistości. Umożliwia spojrzenie na straty, jakie zostały poniesione w życiu.

Kolejnym ważnym krokiem jest odżałowanie tego, co zostało w życiu nieodwracalnie utracone. Przeżycie żałoby po stracie własnego dziecka stanowi istotną część tego procesu. Stoi na początku nawiązania nowej relacji z odrzuconym kiedyś dzieckiem. Dopiero wtedy możliwe staje się przebaczenie wszystkim krzywdzicielom, którzy przyczynili się do śmierci dziecka.
Następnym etapem jest rozpoznanie krzywd wyrządzonych innym i zadośćuczynienie za nie. Przebaczenie i uzyskanie przebaczenia otwiera drogę do pojednania - ustanowienia nowej, pełnej pokoju relacji z innymi osobami. Najczęściej prowadzi także do otwarcia się na miłość Bożą. Opisany tu w największym skrócie proces trwa długo, niekiedy wiele lat, i jest bardzo trudny. Dlatego w tym czasie przydatne jest wsparcie i profesjonalna pomoc przeszkolonych psychologów.

Krystyna Dudzis

Matka Boża - Pocieszycielka Matek

Maryjo z Betlejem i Nazaretu, Żono Józefa,
Dziewicza Matko Syna Bożego, który stał się Człowiekiem.
Matko Boleściwa, wzorze Wiary!
Ty Jesteś naszą Matką,
Ty czuwasz nad nami
Łagodna, litościwa i tkliwa.
Twej matczynej trosce powierzamy
Wszystkie matki dotknięte utratą dziecka
I ich nienarodzone dzieci.
Niech Twoja wszechogarniająca miłość
Pocieszy nasze siostry,
Przywróci im poczucie własnej wartości
I będzie dla nich źródłem uzdrowienia i pocieszenia.
Niech znajdą ukojenie wiedząc,
Że ich nienarodzone dzieci są w Twoich ramionach.
Ochraniaj je i błogosław im.
Spraw, aby ich bolesne doświadczenie
Uchroniło wszystkie matki od grzechu zabójstwa Nienarodzonych.
A nas wszystkich zjednocz
W Jezusie Chrystusie, naszym Panu.
Amen.