Drukuj

Duchowa_adopcjaDuchowa Adopcja Dziecka Poczętego – jest modlitwą w obronie poczętego dziecka zagrożonego aborcją, czyli zabiciem w łonie matki. Trwa przez dziewięć /9/ miesięcy, a więc tyle ile trwa rozwój dziecka pod sercem matki i polega na odmawianiu codziennie, jednej tajemnicy różańca świętego czyli jedno „Ojcze Nasz” i dziesięć „Zdrowaś Maryja”. Mamy cztery części różańca świętego: radosną, światła, bolesną i chwalebną, czyli dwadzieścia tajemnic i możemy sobie wybierać dowolnie tajemnice. Nadto odmawiamy jeszcze specjalną modlitwę.

Możemy również podjąć dodatkowe postanowienia np. częstsza spowiedź, częstsza Komunia Święta, adoracja Najświętszego Sakramentu , walka z jakąś słabością, wadą, pomoc biednemu itp. Należy podejmować postanowienia realne, mając na uwadze indywidualne możliwości ich wypełnienia.

Przez dziewięć miesięcy modlimy się za dziecko, którego nie znamy, zna je tylko Bóg. Tą modlitwą otaczamy również rodziców dziecka, pomagamy im w przyjęciu tego daru, bo dziecka jest zawsze darem samego Boga. Pomagamy w przyjęciu daru rodzicielstwa – macierzyństwa, ojcostwa. Ta modlitwa chroni matkę przed aborcją i jej tragicznymi skutkami. Tak naprawdę, to aborcja zabija dwoje: dziecko i matkę. Jakże często te matki, nie potrafią już normalnie żyć, funkcjonować. Są zranione : biologicznie, psychicznie i duchowo.

Ta modlitwa chroni również lekarzy i personel medyczny, który uczestniczyłby w dokonaniu aborcji. Proszę zauważyć jak wiele dobra czyni, ile osób ratuje przed złem. Aborcja to grzech objęty ekskomuniką. Ten okrutny czyn nie pozostaje bez konsekwencji.

Zarówno Jan Paweł II, jak i Matka Teresa z Kalkuty powtarzali często, że największym grzechem i największą zbrodnią ludzkości we współczesnych czasach jest aborcja. Dlaczego tak się dzieje? Otóż największe nieszczęście polega nie na tym, że zabijane są bezbronne dzieci – bo one i tak idą do Nieba, ale na tym ,że osoby, które w tym uczestniczą, zatracają swoje dusze” (G. Górny, L. Dokowicz – „Moc modlitwy Nienarodzonego” ).

Duchowa Adopcja jest też próbą wypełnienia Jasnogórskich Ślubów Narodu z dnia 26 sierpnia 1956r. Przyrzekaliśmy wówczas Panu Bogu i Maryi – stać na straży budzącego się życia, walczyć w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski”

Widzimy jak wiele dobra czyni ta modlitwa, na którą dziennie potrzeba maksimum 5 minut. Doba liczy 1440 minut. Tę modlitwę możemy odmawiać wszędzie : w kościele, w domu, na ulicy, na przystanku, w autobusie, w pociągu, w drodze do domu, do pracy, do szkoły, na uczelnię.

Pan Bóg jest bardzo wdzięczny za tę modlitwę i błogosławi wszystkim, którzy pomagają Mu w ratowaniu człowieka, w ratowaniu świata. Są konkretne przykłady, świadectwa tego Bożego błogosławieństwa. Oto jedno z nich.

Parę miesięcy temu, do Ośrodka Duchowej Adopcji na Jasnej Górze, zgłosiło się małżeństwo. Byli dwa tygodnie po ślubie. Przyjechali, aby podziękować Panu Bogu przez Maryję, za miłość, którą zostali obdarzeni, za to, że na zawsze są już razem i jednocześnie prosić, by Bóg im błogosławił, a Maryja otaczała opieką, szczególnie w chwilach prób i doświadczeń.

Zgłosili się do Ośrodka, by podjąć duchową adopcję. Ta młoda kobieta powiedziała, że modlitwa Duchowej Adopcji, w ich rodzinie uczyniła cud. Otóż, jej brat i bratowa, od trzech lat byli małżeństwem, nie mieli dziecka, a bardzo, bardzo pragnęli Usłyszeli o Duchowej Adopcji. Dokładnie ustalili, co to jest, na czym polega i podjęli modlitwę. W bardzo krótkim czasie , po rozpoczęciu modlitwy – bratowa znalazła się w stanie błogosławionym. Radość była nie do opisania, a modlitwa Duchowej Adopcji jeszcze gorliwsza. W dniu, w którym bratowa urodziła dziecko, zakończyli modlitwę Duchowej Adopcji – minęło 9 miesięcy. I wówczas, szczęśliwi rodzice powiedzieli tak „wierzymy mocno, że jedno z nas, modliło się za nasze dzieciątko”

Modlitwę Duchowej Adopcji może podjąć każdy. A więc dzieci oczywiście pod opieką rodziców, młodzież, małżonkowie, osoby samotne, starsze – wszyscy, którzy pragną ratować dzieci nienarodzone, których życie jest zagrożone.

Kiedy młody człowiek, chłopak, dziewczyna, podejmują D. A. to stają się duchowymi rodzicami : duchową matką, duchowym ojcem. Zaczynają inaczej patrzeć na swoje życie, jego wartość, na swoje wybory, na wartość czystości. Wierzymy mocno, że te młode osoby, już w dorosłym życiu, nigdy nie staną przeciwko życiu, zawsze opowiedzą się za życiem.

Często młodzi ludzie pytają wprost –„ co mam czynić, by zachować czystość”. Wówczas odpowiadamy „trwaj zawsze przy Bogu, a skuteczną bronią jest modlitwa, jest różaniec, jest między innymi ,włączenie się w dzieło Duchowej Adopcji”.

Jesteśmy wdzięczni Panu Bogu, kiedy młodzi ludzie podejmują tę modlitwę.

Do Ośrodka przychodzą małżonkowie, matki, ojcowie, żony, mężowie. Wspólna modlitwa – w rodzinie, ma wielką moc. Pamiętamy słowa Jezusa „ Gdzie dwóch albo trzech zbierze się w imię moje, tam jestem pośród nich”. Ta modlitwa D. A. bardzo często ratuje małżeństwa przed rozbiciem, przywraca miłość w rodzinie, pogłębia ją. Jednym słowem zmienia obraz rodziny. Rodzina staje się Małym Kościołem

Osoby starsze, często opuszczone przez dzieci, czują się niepotrzebne. To nie jest prawdą. Mówmy im „jesteś potrzebny Panu Bogu w ratowaniu świata, w ratowaniu tego konkretnego, bezbronnego dziecka. Jesteś jego wyjątkowym i jedynym opiekunem. Jesteś niezastąpiony w tej modlitwie, w tym dziele Pana Boga”. Modlitwa D. A. w osobach modlących się, pogłębia wiarę, pogłębia życie duchowe, uczy systematycznej modlitwy. Wzrasta w nas miłość do Chrystusa, do Kościoła, do drugiego człowieka. Odkrywamy piękno życia, jego wartość i Piękno Stwórcy. Jednym słowem jest błogosławieństwem Boga i czyni nas szczęśliwymi.

Na zakończenie przytaczamy słowa – NASZEGO ŚWIĘTEGO OJCA JANA PAWŁA II, skierowane do obrońców życia, dnia 4 czerwca 1979 roku podczas pobytu w Kaliszu :

Brońcie dalej życia ! Jest to wasz wielki wkład w budowanie cywilizacji miłości. Niech szeregi obrońców życia, wciąż rosną. Nie traćcie otuchy. To jest wielkie posłannictwo i misja, jakie Opatrzność wam powierzyła. Niech Bóg, od którego pochodzi wszelkie dobro, błogosławi wam !”