Chora na raka i brzemienna mieszkanka Nowego Jorku poświęciła swe życie za swe nienarodzone dziecko. Elizabeth Joice odmówiła aborcji, którą zalecali jej lekarze i powstrzymała się od chemioterapii, która mogłaby wyleczyć ją z raka, lecz prawdopodobnie zabiłaby dziecko. Po urodzeniu zdrowej dziewczynki, kobieta zmarła.

fot. kajaTo mogło zdarzyć się w każdym czasie , w każdym kraju, w każdym mieście…
Od lekarza, który już wypisał odpowiednie "wskazanie" - przyniesiono Nienarodzonego do Punktu Poradnictwa.  Ojciec dziecka nie wszedł do gabinetu. Wolał pozostać na zewnątrz.
Doradczyni długo rozmawiała z brzemienną matką, po czym zapytała: "Jakie zarzuty wnosi Pani przeciwko temu Nienarodzonemu?"

 

fot. kajaKażecie kobietom rodzić, a kto im później pomoże?!! - denerwują się feministki podczas telewizyjnych dyskusji. Okazuje się, że brakuje im wiedzy. W Polsce działa co najmniej sto ośrodków wspierających kobiety, które mimo wahań postanowiły urodzić.

Na biurku Boga Ojca leżały listy odesłane do nadawcy: kartki z łaskami uświęcającymi, listy z ojcowskimi radami, listy polecone ze specjalnymi powołaniami, dobre natchnienia…

Matka TeresaJeśli nie jesteśmy skłonni do oddania wszystkiego, co jest potrzebne do czynienia dobra jedni drugim, grzech jest wciąż w nas. Właśnie dlatego my także musimy się dawać jedni drugim aż do bólu.  Nie wystarczy, że mówimy "Kocham Boga". Muszę także kochać swojego bliźniego. Święty Jan napisał, iż jesteś kłamcą, jeśli mówisz, że kochasz Boga, a nie kochasz swojego bliźniego. Jak możesz kochać Boga, którego nie widzisz, jeśli nie kochasz bliźniego, którego widzisz, którego dotykasz, z którym żyjesz?